Reklama

Reklama

Gorsetów nigdy dosyć

Niby te same, a jednak tak różniące się od swego pierwowzoru. Chodzi oczywiście o niemal odwieczny element kobiecej garderoby, czyli gorset.

Niegdyś lniane, płócienne, skórzane, atłasowe bądź jedwabne. Dziś wykonywane z najróżniejszych materiałów i tkanin. Kiedyś usztywniane fiszbinami z kości słoniowej i metalowymi prętami, krępujące niewieścią kibić do granic możliwości, a częstokroć nawet przyprawiające kobiety o liczne omdlenia i deformacje sylwetki. Współcześnie zaś niezwykle wygodne i praktyczne, a jednocześnie kunsztownie i misternie wykonane. Zatem niby te same, a jednak tak różniące się od swego pierwowzoru. Chodzi oczywiście o niemal odwieczny element kobiecej garderoby, czyli gorset.

Reklama

Trochę historii

Strój, o którym tu mowa, po raz pierwszy włożyły kobiety w epoce neolitu. Na ścianach jaskiń z tego okresu odnaleziono bowiem rysunki przedstawiające wizerunki kobiet przyodzianych w prototypy gorsetów, wykonane ze skór dzikich zwierząt i wiązane z przodu.

Ten rodzaj odzieży zaznaczył swoją obecność także w starożytności. Nosiły ją wtedy Greczynki, Egipcjanki i Włoszki. Co ciekawe, nie tylko kobiety tamtych czasów zakładały gorset. Czynili to również mężczyźni, którzy w ten oto sposób chcieli podkreślić swoją talię. Był to jednak ewenement w historii gorsetów i później konsekwentnie zakładały je już wyłącznie kobiety.

Minęło sporo czasu, nim gorset na nowo powrócił do łask. Dopiero w wiekach średnich płeć żeńska po raz kolejny zaczęła zakładać owe pancerze. Modele z tego okresu nie były jednak tożsame z tymi z epok poprzednich. W średniowieczu przestały one już być li tylko odrębną częścią ubioru, zaczęto je wszywać w suknie, stały się ich częścią. Stopniowo kreatorzy mody zaczęli tworzyć co raz to ciekawsze i bardziej doskonałe modele. W renesansie na przykład gorsety zaczęto szyć z jedwabiu, a to za sprawą rozwoju przemysłu jedwabnego.

Ze względu zaś na delikatność owej tkaniny, zaczęto szukać sposobu na usztywnienie gorsetów. W ten oto sposób pojawiły się pierwsze fiszbiny. Wiek XVI to również czas, kiedy strój w szczególny sposób podkreślał pozycję społeczną osoby. Dlatego też gorset był jednym z podstawowych elementów kobiecej garderoby. Jako ciekawostkę warto podać fakt, iż ówczesne trendy mody preferowały tzw. talię osy. Na dworze francuskim niemal wymogiem było to, by kobiety posiadały trzydzieści trzy centymetry w pasie. Świetnie się do tego nadawał właśnie ów pancerz, w znakomity sposób wyszczuplający ciało każdej damy.

Dla urody i... obrony

Gorsety z tamtej epoki charakteryzowały się głębokim dekoltem i wydłużonym stanem. Często posiadały również stalową ramę, co sprawiało, że kobiece ciało bardziej przypominało zbroję rycerską, aniżeli niewieścią kibić. Szesnaste stulecie to czas, kiedy gorset cieszył się dużym uznaniem. Lecz dopiero dwie następne epoki sprawiły, że zaczął on święcić swoje prawdziwe tryumfy.

To wyposażenie damskiej garderoby stawało się powoli swoistym majstersztykiem, niemal dziełem sztuki. A swój udział w tym miało również jego wykończenie. Fiszbiny wchodzące w skład gorsetu były tak bogato zdobione, że niejednokrotnie stanowiły niemal element biżuterii. Wysmuklenie talii i uwydatnienie biustu to główne funkcje, jakie miał spełniać gorset tamtych czasów. Zaś fiszbiny, prócz funkcji usztywniających i dekoracyjnych, posiadały także jeszcze jedno ciekawe zadanie. Stanowiły bowiem rodzaj broni ówczesnych dam, które w chwili niebezpieczeństwa wyciągały je ze swego stroju i broniły się przed napastnikiem.

Pod koniec XVIII wieku na chwilę zapomniano o tym rodzaju garderoby. Ale nie na długo, bo już na samym początku następnego stulecia na nowo zagościł on w damskiej szafie.

Wiek XIX to czas, kiedy nastąpił ogromny rozwój w projektowaniu i udoskonalaniu gorsetów. Z tego okresu pochodzą najbardziej skomplikowane fasony. Sięgały one do połowy bioder i dodatkowo spłaszczały brzuch. Pojawiły się też między innymi metalowe dziurki, dzięki którym jeszcze mocniej można było ścisnąć damską talię. A że było to przyczyną licznych omdleń młodych dam, to już inna inszość... Bo czego nie robi się dla urody!

W minionym stuleciu gorset również przechodził pewne przeobrażenia. Przede wszystkim zmieniła się jego dotychczasowa funkcja i od tej pory stał się on w przeważającej mierze częścią bielizny. Potem, głównie za sprawą wyemancypowanych kobiet, ten rodzaj bielizny zastąpiono wygodnym biustonoszem i dyskretnym elastycznym gorsetem.

Gorset reaktywacja

Pierwotna funkcja gorsetu została przywrócona w latach 80. minionego wieku za sprawą znanego francuskiego projektanta Jeana Paula Gaultiera i gwiazdy muzyki pop, Madonny. Także inni kreatorzy, tacy jak Thierry Mugler i Christian Lacroix, włączyli ten strój w swoje ekskluzywne kolekcje Haute Couture. Zatem gorset po raz kolejny w wielkim stylu powrócił do świata mody i po dzień dzisiejszy cieszy się dużym uznaniem!

Ta część garderoby dla współczesnej kobiety stanowić może zarówno element bielizny, jak również i rodzaj ubrania wierzchniego. Co istotne, dzisiejsze gorsety są tak finezyjnie wykonane, że niejednokrotnie zaciera się funkcja ich użycia. Ten sam model służy często jako stanik, kiedy indziej zaś spełnia zadanie eleganckiej bluzeczki. Ponadto w wieku XXI nastąpiło swoiste upowszechnienie gorsetu i zwiększenie zakresu jego użyteczności. Łączyć go bowiem można z eleganckimi spodniami, jak również z dżinsami, bądź krótkimi szortami.

Niejednokrotnie gorset stanowi też element stroju wieczorowego dystyngowanych dam. Ale może być także odpowiedni dla młodych dziewczyn wychodzących na popołudniowy spacer w letni dzień lub uzupełniać ich ekstrawagancki strój na wieczornej prywatce. Współczesne kobiety mogą niemal przebierać w krojach i tworzywach, z jakich są szyte gorsety, które zaś są nie tylko eleganckie, stylowe, ale i wygodne.

Gdzie kryje się tajemnica?

Co zatem sprawia, że choć minęło już tyle stuleci od momentu, kiedy kobieta po raz pierwszy włożyła gorset, nadal jest on obecny w jej szafie? Czemu ten rodzaj garderoby zawdzięcza sobie swoją nieprzemijalność? Wydaje się, że sekret tkwi w jego nieprzeciętnym charakterze. Żaden bowiem inny strój nie podkreśla w tak dużym stopniu atutów każdej damy.

Kobieta w gorsecie zachwyca, intryguje i uwodzi każdego mężczyznę bez wyjątku! I to chyba właśnie w tym tkwi potęga i moc gorsetu.

Małgorzata Pałka

Śródtytuły pochodzą od redakcji INTERIA.PL

Magazyn Wesele

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: gorset | moda | ubrania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje