Reklama

Reklama

Gwiazda Mody - Plich

Najważniejsze, żeby ubranie odnalazło właściwa osobę - mówi krakowski projektant Plich. Podczas jego warszawskiego pokazu 3 września, z bohaterem Gwiazd Mody - nowego pomysłu Ilony Felicjańskiej, rozmawiała dziennikarka INTERIA.PL Emilia Chmielińska.

INTERIA.PL: Co było inspiracją do dzisiejszego pokazu?
Plich: Inspiracji do tak dużej kolekcji było wiele. Główną inspiracją jednak było podejście do materii z lat 80. Głównym celem dla mnie było zderzenie lat 20. z 60. - bardziej tak bym to nazwał, niż inspiracją.
Pytałam Ilonę Felicjańską, gdzie Cię znalazła - powiedziała, że to Ty ją znalazłeś. Wiemy, że masz swój sklep w Krakowie, teraz może Warszawa będzie? Jak to się stało, że to właśnie Ilona Felicjańska?
Najpierw Kraków, niebawem Warszawa, bo już coś się szykuje. A jeżeli chodzi o Ilonę - jest wspaniałą osobą - dlatego Ilona. Cała dzisiejsza impreza to dzięki niej, z jej pomocą - więc to był bardzo dobry wybór, współpraca zaowocowała. Jesteśmy zadowoleni i myślę, że to dopiero początek.

Reklama

Czy dzisiejszy pokaz był Twoim największym pokazem?
To był pierwszy duży pokaz w Warszawie, w Krakowie regularnie co sezon zapraszam klientów, przyjaciół i media.

Co było pierwszą rzeczą, jaka zaprojektowałeś?

To było dawno temu... To poszewka na poduszkę pocięta ukradkiem z koszuli taty. Tata przez długi okres był niezadowolony, ale później wyszło mi to na dobre. Często stawianie oporu przez rodziców sprzyja dzieciom, bo one się buntują i się zastanawiają, co robić w życiu.

Potrzeba projektowania była więc już od wczesnych lat dziecięcych?
Raczej na zasadzie swobodnego poszukiwania, było i malarstwo i śpiew, i projektowanie ubioru, i jakieś jeszcze inne dziedziny. Zastanawiałem się, która droga będzie dla mnie najlepsza i nie ukrywam, że mam jeszcze "smaka" na inne dziedziny. Niedługo ruszam z ciekawym projektem - 8 września będę nagrywał swój pierwszy utwór.

A jednak artystyczna dusza wszelaka...
Wszelaka to za dużo powiedziane, ale chętna.

Goście zachwycili się białym długim płaszczem. Ilona powiedziała, że gdyby odnawiała śluby z mężem wystąpiłaby tylko w tym płaszczu. Czy ten płaszcz jest dla Ciebie numerem 1. w tej kolekcji?
Najważniejsze, żeby ubranie odnalazło właściwa osobę. I to jest ten numer 1. Moje główne działanie to obsługa indywidualna klientów, szycie i projektowanie na zamówienie.

A jak to wygląda - przychodzi do ciebie klientka i mówi: proszę mi uszyć suknię na ekstrawyjście, czy raczej tak, że ty ją poznajesz, jej gust i potrzeby i dopiero powstaje kreacja?
Różnie. Są klientki, które powoli się otwierają a są inne tak topowo nastawione, świadome trendów, że ta rozmowa odbywa się zupełnie inaczej.

A sam co najchętniej nosisz? Projektujesz dla siebie?
Oczywiście. Dzisiaj w nocy uszyłem sobie golf. Bardzo lubię garnitury, marynarki. Szyję także dużo męskich toreb, które wiele mieszczą.

Jaka będzie modowa jesień i zima według Ciebie?
Mam na dzieję, że niezbyt zimna. Ciepła i czysta kolorem.

Biel?
Nie. Soczyste róże. Energia. Jeśli czerń, to z czymś soczystym pod spodem.

Zobacz galerię zdjęć z pokazu Plicha

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: ubranie | PLICH

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje