Reklama

Reklama

​Kokardy, falbany i koronki to najmodniejsze detale w letnich stylizacjach

W tym sezonie projektanci sugerują nam zmienić się w niepoprawne romantyczki - na wybiegach królowały bowiem urocze kokardy, dziewczęce falbanki i zmysłowe koronki.

Jeśli więc chcemy odświeżyć swoją letnią garderobę, wzbogaćmy ją o zawiązywaną pod szyją zwiewną koszulę, bluzkę z falbaniastymi rękawami oraz koronkową białą sukienkę.

Jednym ze szczególnie wyrazistych trendów obowiązującego sezonu jest romantyzm. To on królował na pokazach najbardziej uznanych domów mody. Zamiast lansować inspirowane męską garderobą fasony, które cieszyły się dużym powodzeniem jesienią i zimą, projektanci postanowili dla odmiany zwrócić się w kierunku opływowych, miękkich kształtów, zwiewnych materiałów i krojów przywodzących na myśl wakacyjne pikniki w ogrodzie na tle zachodzącego słońca. Chcąc pozostać w zgodzie z trendami, warto zatem odkryć w sobie romantyczkę. Ulubione garnitury zostawmy na chłodniejsze dni - latem nasze szafy niech zdominują subtelne i kobiece fasony wzbogacone o charakterystyczne, dodające im uroku, akcenty.

Reklama

Jednym z takich akcentów jest kokarda. Na wybiegach ubrania udekorowane kokardami w różnych rozmiarach zaprezentowali m.in. Chanel, Erdem oraz Molly Goddard. Ów uroczy detal wywodzący się z epoki wiktoriańskiej miał swoje pięć minut podczas tegorocznej gali wręczenia Złotych Globów. Kreacje zaproszonych na uroczystość gwiazd stanowiły zapowiedź wzrostu zainteresowania tym mikrotrendem. Od stonowanej czarnobiałej sukni Zoe Kravitz, poprzez efektowną stylizację Jennifer Lopez, aż po bajkową suknię Scarlett Johansson - wspólnym mianownikiem najbardziej zjawiskowych kreacji z czerwonego dywanu były właśnie zdobiące je kokardy. Chcąc urozmaicić swoje letnie stroje, postawmy na elegancką koszulę wiązaną pod szyją na kokardę. Doskonale będzie się prezentować zarówno w towarzystwie ołówkowej spódnicy, jak i modnych jeansów z nieco szerszą nogawką.

Detalem, który w szczególny sposób wyróżniał się na pokazach wiosennoletnich kolekcji były również romantyczne falbany. Falujące falbanki pojawiły się głównie, jako element sukienek, bluzek i koszul. Ale nie tylko - niektórzy projektanci postanowili udekorować nimi rękawy płaszczy, a nawet zapięcia butów. Fascynacji falbanami ulegli designerzy takich domów mody, jak Gucci, Missoni, Christopher Kane, Celine czy Dior. Jedną z najbardziej pamiętnych kreacji z wybiegów była obszerna warstwowa suknia w odcieniach różu z efektownym falbaniastym dołem marki Roksanda. Szukając idealnej sukienki na upalne letnie dni, warto zainspirować się również pokazem Anny Sui, która zaprezentowała kilka kwiecistych modeli z fikuśnym wykończeniem w postaci delikatnych falbanek.

W tym sezonie wracają także nieśmiertelne koronki. W ciągu najbliższych miesięcy nosić je będziemy jednak w nieco innym niż zazwyczaj wydaniu. Designerzy postanowili bowiem umieścić kojarzące się z buduarem koronkowe motywy w nieoczywistym kontekście. Na wybiegach zapanował sielski klimat - u Erdem białe, ozdobione koronkami sukienki zestawione z kapeluszami i długimi rękawiczkami sprawiały wrażenie nowoczesnej wariacji na temat strojów Ani z Zielonego Wzgórza. Koronki mają być w tym sezonie dyskretne, a nawet skromne - zdają się przekonywać projektanci. Najciekawsze interpretacje tego trendu podziwiać mogliśmy u Chanel, Isabel Marant oraz Givenchy. Chcąc dodać stylizacji odrobinę rockowego charakteru, wystarczy zainspirować się pokazem Alexandra McQueena i koronkową długą sukienkę połączyć z ciężkimi motocyklowymi butami i szerokim paskiem.

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy