Reklama

Reklama

Dzieci, uspokójcie się wreszcie!

"Mamo! Jasiek mnie szarpie!" "Kaśka zabrała mi pilota do telewizora!" U uszach mam krzyki moich dzieci.

A to mój 7-letni syn Jaś zepsuł rower siostrze, uderzył ją, zrobił bałagan w jej rzeczach. 6-letnia Kasia oczywiście nie pozostaje mu dłużna i odwdzięcza mu się, jak może. A to ona zniszczy mu ulubiony samochód, schowa jego grę, podrze mu nową koszulkę. Jak były mniejsze, wyrywały sobie zabawki, przepychały się nawet w piaskownicy albo w parku na spacerze. Nie umiały nawet grać ze sobą w piłkę, bo zaraz kończyło się to kłótnią. Skarżą jedno na drugiego. Ale nie tylko. Czasami nawet biją się, walczą ze sobą, gryzą się i szczypią. Jaś wykorzystuje swoją przewagę i doprowadza młodszą siostrę nawet do płaczu. Nie mogę z nimi wyjść do znajomych, bo boję się, że narozrabiają i będę się za nich wstydzić. Co mam robić?

Reklama

Jolanta, 35 l.

List ukaże się w BELLI RELAKS nr 33 (w sprzedaży we wtorek 16 sierpnia) z komentarzami internautek i wynikami ankiety.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje