Reklama

Reklama

Zapominalskie przyszłe mamy

Australijscy naukowcy oficjalnie potwierdzają: kobiety w ciąży stają się bardziej zapominalskie. Ich pamięć działa nieco słabiej nawet do 12 miesięcy od porodu, ale deficyty nie są duże i dotyczą nieznanych lub szczególnie wymagających zadań.

- Deficyty pamięciowe doświadczane przez wiele kobiet w czasie i po ciąży przypominają niewielkie "niedobory", na które można natrafić, porównując zdrowych dwudziestolatków ze zdrowymi sześćdziesięciolatkami - twierdzi psycholog Julie Henry z Uniwersytetu Nowej Południowej Walii.

Reklama

Zespół naukowców skompilował i przeanalizował dane uzyskane w 14 badaniach dotyczących pamięci. Prowadzono je w różnych częściach świata. Wzięły w nich udział panie w ciąży, matki oraz osoby bezdzietne (w sumie było ich tysiąc).

Ciężarne wypadały znacząco gorzej w zadaniach nowych lub wyjątkowo trudnych - pisze Journal of Clinical and Experimental Neuropsychology.

Nic się nie zmienia w przypadku znanych i dobrze wyćwiczonych zadań pamięciowych, takich jak przypominanie sobie numerów telefonów przyjaciół lub krewnych.

- Sprawy mają się jednak zgoła inaczej, kiedy trzeba zapamiętać nowe numery, nazwiska lub przechowywać w pamięci kilka różnych informacji, potrzebnych do zmierzenia się z paroma zadaniami naraz - wyjaśnia współautor studium, Peter Rendell z Australijskiego Uniwersytetu Katolickiego w Melbourne.

Ponieważ do tej pory nie sprawdzano, co dzieje po upływie roku od porodu, nie wiadomo, czy zjawisko to utrzymuje się jeszcze dłużej. Naukowcy nie mają też pojęcia, dlaczego pamięć kobiety nie działa tak jak kiedyś, przez tak długi czas. Henry wspomina o znaczącej zmianie trybu życia.

W czasie ciąży zarzuca się wiele starych zwyczajów, a po porodzie mamy do czynienia z ciągłym niedoborem snu. Z innych badań wiemy, że każda z tych rzeczy może wpływać na jakość funkcjonowania poznawczego.

Naukowcy reprezentujący współczesną neuropsychologię, np. Louann Brizendine, stale podkreślają, że na kobietę i jej mózg nieustannie wpływają hormony.

W cyklu miesiączkowym spore zmiany zachodzą w ciągu dni, a te, które odróżniają poszczególne fazy życia, są przecież jeszcze większe. Nie da się zaprzeczyć, że hormony kształtują żeńską rzeczywistość.

W czasie ciąży następuje gwałtowny wzrost stężenia dwóch hormonów: progesteronu i estrogenu. Kobieta dba głównie o siebie i dziecko. Musi sobie radzić z dolegliwościami ciążowymi, np. mdłościami, bólem krzyża czy opuchlizną kostek.

Dzięki progesteronowi, ośrodki stresu są wyciszone. Mózg się kurczy, a wszystkim zawiadują hormony łożyska i płodu.

W okresie karmienia piersią działają oksytocyna i prolaktyna. Matce dokuczają zmęczenie i ból sutków. Musi pamiętać o odpowiednim odżywianiu i przystawianiu, by u dziecka nie wystąpiła kolka, a pokarm nie zanikł.

Obwody związane ze stresem nadal są hamowane. Zmieniają się funkcje części ośrodków. Te związane z seksem i emocjami skupiają się na dziecku. Niewykluczone, że zmiana priorytetów biologicznych także pozwoli wytłumaczyć, co i dlaczego dzieje się z pamięcią kobiet.

Anna Błońska

Dowiedz się więcej na temat: pamięć | hormony | naukowcy | kobiety w ciąży

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje