Reklama

Reklama

Jak pozbyć się moli ubraniowych?

Mole ubraniowe to niełatwi do pokonania przeciwnicy. Walka z nimi wymaga czasami wielu tygodni, bo… żarłoczne motyle mogą przylatywać do nas z innych mieszkań - radzi Wiesława Paczkowska, doświadczona gospodyni domowa.


Choć zwykle udajemy się w pościg za przelatującym molem, to nie on jest najgroźniejszy (choć może chcieć założyć u nas rodzinę). Niebezpieczne, bo żarłoczne, są larwy, bytujące w zacisznych i ciemnych miejscach (mole nie znoszą światła).

Reklama

Mole lubią produkty pochodzenia zwierzęcego (skóry, futra, wełny, puch). Jednak poszukując ważnych dla siebie substancji (np. witaminy B, związków azotowych) mogą zainteresować się także bawełną lub lnem, jeśli znajdą na nich ślady potu lub żywności czy napojów.

Fruwający po mieszkaniu motyl to znak, że... w szafie możesz mieć sublokatorów. Aby temu zapobiec, sprawdzaj stan swojej garderoby. Najlepiej wietrzyć ją na balkonie, w słoneczny dzień.

Ciasno upchnięte ciuszki i materiały to idealne siedlisko dla rodziny moli. Utrudnisz im ewentualne zamieszkanie, jeśli ubrania będą miały zapewniony dobry przepływ powietrza. Kartony i worki, w których przechowujesz garderobę, powinny mieć otwory wentylacyjne. Podobnie i sama... szafa.

Choć są wielbicielami drogocennych wełen i futer, mole nie przepadają za... intensywnymi zapachami. Warto o tym pamiętać, sprzątając szafę. Umyj jej wnętrze mocno pachnącym detergentem, terpentyną lub wodą z olejkiem zapachowym.

Gdy podczas żmudnej kontroli całej zawartości garderoby znajdziesz siedlisko moli (wskazywać na to będą np. jedwabiste rurki), usuń zaatakowane przez owady tkaniny. Pozostałe wytrzep (najlepiej nie na balkonie, by uniknąć ich ponownego dostania się do domu) i wypierz.

Ciuszki, które nie zostały „nadgryzione” i chcesz je uratować, wystaw na działanie słońca. Jasne potrzebują kilku godzin, ciemne – znacznie mniej. Mole zginą!

Dobrym sposobem na pozbycie się molowej rodzinki jest ich... maksymalnie chłodne przyjęcie. Lodowatą atmosferę zapewnisz im, wkładając ubrania i tkaniny lub koce do foliowych worków (możesz użyć np. tych na śmieci), a następnie umieszczając w zamrażalniku. Zmiana temperatur sprawi, że odejdzie im ochota do życia.

Kiedyś w szafach, zwłaszcza między cennymi ciuszkami, zawieszano kawałki drewna cedrowego, pachnącego ładnie dla nas, odrażająco – dla moli. Dziś można kupić zawieszki nasączone tym olejkiem (np. Bros, Raid, Expel).

Pomarańcze naszpikowane… goździkami – taką, samodzielnie zrobioną, ozdobną kulę warto umieścić w pobliżu ubrań. Na półkach możesz także ułożyć lekko podsuszone skórki cytrusów. Oprócz tego, z kuchennej szafki do garderoby przewędrować może wanilia i orzechy, zaś z domowej apteczki – kamfora.

Pachnący (zazwyczaj lawendą) papier antymolowy można układać nie tylko w szafie, ale także pod... dywanem. Zwłaszcza – tym drogocennym, np. wełnianym. Po pół roku wymień papier na nowy.

Nigdy nie przechowuj ubrań, które mogą mieć na sobie choćby najmniejsze pozostałości np. potu. Dobrze jest też często trzepać i przekładać odzież – zwłaszcza płaszcze, futra, swetry, ale także tkaniny, wełniane koce.

Pachnące listki laurowe odstraszą potencjalnych sublokatorów twojej szafy od założenia w niej rodziny. Ta przyprawa jest dość tania, ale... szybko wietrzeje, tracąc swe właściwości. Dobrze jest więc wymieniać włożone do garderoby listki co około 2 miesiące.

Jednym z zapachów, za którym nie przepadają mole, jest lawenda. Możesz zastosować np. gałązki suszonego ziela, woreczki nim wypełnione lub kulki lawendowe.

Posprzątałaś szafę odkurzaczem? Wyrzuć z niego worek, bo może znajdować się w nim przyszłe pokolenie moli. Unikniesz wilgoci w szafie, jeśli wsuniesz do niej woreczki z odrobiną ryżu.

Tekst pochodzi z magazynu

Tina

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje