Pani Iza powiedziała mi, że czasem sąsiadka pożycza od niej niewielkie kwoty. Oddaje je, ale nieraz po terminie.
- Teraz sąsiadka prosi mnie o większą pożyczkę - na święta. Jak mogę się zabezpieczyć na wypadek kłopotów z odzyskaniem pieniędzy? - zapytała.
- Przede wszystkim, umowę pożyczki proszę zawrzeć na piśmie. Przepisy wymagają co prawda takiej formy tylko, jeśli pożyczka udzielana jest w kwocie wyższej niż 500 zł. Warto to jednak robić i przy niższych kwotach.
- A czy umowa ustna będzie ważna?
- Tak, ale w razie sporu o zwrot, będzie musiała pani udowodnić udzielenie pożyczki przed sądem.
- A jak przekazać sąsiadce pieniądze?
- Może pani dać w gotówce (proszę wziąć wówczas pokwitowanie odbioru), przelewem albo przekazem pocztowym.
- Sąsiadka spytała mnie, czy może dług spłacać w ratach.
- To zależy od pani. Pożyczka może być spłacona w całości lub w ratach. Jeśli zdecyduje się pani na raty, proszę w umowie określić ich liczbę i termin płatności (np. 10. dnia każdego miesiąca). Możecie też ustalić dodatkowe warunki.
- Co to znaczy?
- Np. jeśli sąsiadka spóźni się z ratą o 2 tygodnie, będzie musiała spłacić całą pożyczkę w ustalonym terminie. Musi pani też zdecydować, czy sąsiadka ma zwrócić taką samą kwotę, czy powiększoną o ustalone przez was odsetki (maksimum 24 proc. rocznie).
- A jeśli sąsiadka nie odda długu w terminie?
- Może pani z nią porozmawiać i zapytać, kiedy odda pożyczkę. Albo od razu napisać pismo, w którym wezwie ją pani do zwrotu długu w określonym czasie, np. 14 dni. Warto w nim zaznaczyć, że jeśli tego nie zrobi, zwróci się pani do sądu. Pismo proszę wysłać listem poleconym, najlepiej za potwierdzeniem odbioru.
- A jeśli sąsiadka nie zareaguje na pismo?
- Nie pozostanie wówczas pani nic innego, jak dochodzenie swoich praw w sądzie.
- Podobno od umowy pożyczki należy zapłacić podatek?
- Tak, 2 proc. od pożyczonej kwoty, ale płaci go pożyczkobiorca, w ciągu 14 dni.
l art. 306-308, 720-724 ustawy z 23.04.1964 r. Kodeks cywilny








