Reklama

Reklama

​Nowe badanie naukowe dowiodło, że trening siłowy łagodzi stany lękowe

Specjaliści od dawna wskazują na to, że uprawianie sportu jest korzystne dla ludzkiej psychiki. Wysiłek fizyczny poprawia nastrój, dodaje energii i redukuje stres.

Dotychczas uważano, że najlepszy wpływ na zdrowie psychiczne mają ćwiczenia aerobowe, które uchodzą za skuteczny lek na obniżone samopoczucie. Tymczasem irlandzcy i amerykańscy uczeni udowodnili, że trening siłowy, uwzględniający m.in. podnoszenie ciężarów, też ma zbawienny wpływ na psychikę. Łagodzi bowiem objawy stanów lękowych i zmniejsza niepokój.

Reklama

Wszyscy wiemy, że ruch jest gwarancją dobrego zdrowia - tak fizycznego, jak psychicznego. Prócz oczywistych korzyści w postaci zapobiegania nadwadze i otyłości oraz redukcji ryzyka zachorowania na cukrzycę czy choroby sercowo-naczyniowe, wysiłek fizyczny poprawia samopoczucia i wydajność umysłu. Dzięki ćwiczeniom rozładowujemy napięcie, niwelujemy stres, zwiększamy poziom koncentracji.

Okazuje się, że nie tylko trening aerobowy jest skutecznym remedium na spadek nastroju i metodą na polepszenie kondycji psychicznej. Podobne działanie ma również trening siłowy. Tak wynika z badań, które przeprowadzili naukowcy z University of Limerick w Irlandii oraz Penn State College of Medicine w Pensylwanii. Ich rezultaty ukazały się niedawno na łamach czasopisma naukowego "Scientific Reports".

W eksperymencie udział wzięło 28 młodych, zdrowych osób, które zostały poproszone o wypełnienie kwestionariusza zawierającego pytania dotyczące stanu emocjonalnego i poziomu lęku. Uczeni podzielili uczestników na dwie grupy. Podczas gdy połowa badanych nie zmieniła niczego w swoim dotychczasowym trybie życia, druga grupa wzbogaciła codzienną rutynę o opracowany przez naukowców trening siłowy. Uwzględniał on takie ćwiczenia, jak podnoszenie ciężarów, pompki, brzuszki i przysiady z obciążeniem.

Po upływie ośmiu tygodni badani po raz kolejny wypełnili kwestionariusz. Okazało się, że osoby, które robiły codzienny trening siłowy, uzyskały o 20 proc. lepsze rezultaty w kontekście kondycji psychicznej, zgłaszając znacznie niższy poziom lęku. W grupie kontrolnej wyniki były tymczasem identyczne, jak na początku badania.

"Wpływ treningu siłowego na badanych był większy niż przewidywaliśmy. Pozwala to nam z dużą dozą optymizmu zalecić go jako sposób na łagodzenie stanów lękowych" - skomentował rezultaty badania jego współautor, dr Brett Gordon z Penn State College of Medicine. Uczony zaznaczył, że aby trenować, nie musimy mieć specjalistycznego sprzętu. "Wykonuj pompki, przysiady i brzuszki, a jako obciążenie wykorzystaj przedmioty, które masz pod ręką - np. butelki z wodą" - zalecił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje