Reklama

Reklama

Prawa pacjenta w przychodni, szpitalu i na pogotowiu

Czego możemy żądać w placówkach państwowej służby zdrowia? Jakie dokumenty będą potrzebne i co robić, gdy odmówią nam przyjęcia?

Jeśli idziesz do lekarza


W swoim mieście

Reklama

Do lekarza idziemy do wybranej przez nas przychodni i musimy poświadczyć swoje prawo do świadczeń. By to zrobić, wystarczy numer PESEL, warto też mieć dokument tożsamości (dziecko – szkolną legitymację) lub książeczkę zdrowia. Pracownik rejestracji potwierdzi nasze prawo do leczenia w systemie eWUŚ.

Na wakacjach w Polsce

Gdy zachorujemy z dala od domu, każda z publicznych przychodni jest zobowiązana nas przyjąć. Wizyta może się odbyć w dniu zgłoszenia lub następnych – to zależy od stanu chorego. Obowiązują nas te same zasady poświadczania uprawnień do świadczeń zdrowotnych, co w miejscu zamieszkania.

Za granicą

W krajach UE, mamy prawo do doraźnej pomocy na zasadach obowiązujących w tych krajach (co może oznaczać, że zapłacimy część kosztów). Musimy jednak mieć kartę EKUZ.

Jej wydanie jest bezpłatne, wniosek składamy do wojewódzkiego oddziału NFZ. Tam też możemy ubiegać się o zwrot kosztów leczenia, jeśli wyjedziemy bez karty EKUZ.

W nagłych przypadkach

Kiedy coś złego dzieje się z naszym zdrowiem lub zdrowiem kogoś bliskiego, łatwo wpadamy w panikę. Zwłaszcza, jeśli zdarza się wypadek albo kiedy choroba, czy choćby wysoka gorączka, przychodzi nagle. Warto więc wiedzieć, do jakiej pomocy mamy prawo w takiej sytuacji.

Nie musimy się obawiać, że za wezwanie karetki pogotowia zostaniemy obciążeni kosztami. Decyzję podejmuje dyspozytor (na podstawie otrzymanych od nas informacji) i to on za nią odpowiada. Do chorego przyjeżdża zespół ratowniczy, który udzieli pomocy na miejscu lub zabierze go do szpitala.

Dlatego lepiej poczekać na karetkę, niż wieźć chorego samodzielnie (poza tym w szpitalu pacjenci z karetek mają pierwszeństwo).

Na pogotowie dzwonimy (w całej Polsce nr 999 lub 112) i w przypadku nagłego ciężkiego zachorowania (lub pogorszenia stanu chorego), i w razie wypadku (zatrucia, wypadku drogowego itp.). Bliscy chorego na ogół nie mogą jechać z nim karetką. Nie wynika to jednak ze złej woli ekipy medycznej. Ubezpieczenie OC karetki zazwyczaj obejmuje wyłącznie personel medyczny oraz chorego.

Gdy dyspozytor odmówi wysłania karetki (bo uzna, że zgłaszany przypadek nie jest nagły), powinien poinformować co zrobić – np. zgłosić się do lekarza rodzinnego lub na Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR). Pamiętajmy jednak, że jeśli stan chorego się pogorszy, mimo wcześniejszej odmowy, możemy zadzwonić ponownie.

Na Szpitalny Oddział Ratunkowy mamy prawo zgłosić się bez skierowania. W nagłym przypadku nie potrzebujemy też dokumentów potwierdzających prawo do bezpłatnych świadczeń, nie obowiązuje rejonizacja.

SOR udziela pomocy w stanie zagrożenia zdrowia lub życia, np. z powodu wypadku, urazu czy zatrucia. Pacjent może zostać przyjęty do szpitala lub po udzieleniu pomocy odesłany do domu. Powinien otrzymać pisemną informację o rozpoznaniu choroby, wynikach przeprowadzonych badań, zastosowanym postępowaniu oraz zaleceniach.

Pomoc zostanie udzielona zawsze, ale nie znaczy to, że nie musimy potwierdzić prawa do świadczeń. Jeśli nie możemy zrobić tego od razu (bo np. nie wzięliśmy dokumentów, nie pamiętamy numeru PESEL), mamy na to 14 dni od udzielenia świadczenia lub 7 dni od zakończenia hospitalizacji.

W twojej przychodni

Możemy leczyć się w każdej przychodni – to tylko nasza decyzja, rejonizacja nie obowiązuje. Jeżeli chcemy zarejestrować się w nowej przychodni, nie musimy „wypisywać się” z poprzedniej – wszystkie konieczne formalności załatwi nowa placówka.

Mamy prawo zmienić lekarza podstawowej opieki zdrowotnej (POZ), pielęgniarkę i położną. Robimy to na formularzu (dostaniemy go w rejestracji). Dwa razy w roku taka zmiana jest bezpłatna, a za każdą kolejną zapłacimy 80 zł, chyba że jest od nas niezależna (np. lekarz zmieni pracę).

Gdy nie możesz przyjść do przychodni, lekarz lub pielęgniarka przyjdzie z wizytą domową. Wystarczającym powodem są przede wszystkim przyczyny medyczne (np. nie możemy się poruszać) ale także losowe (np. mamy pod opieką małe dzieci, nie mamy możliwości dotarcia do przychodni). Ale uwaga! Lekarze POZ na wizyty domowe jeżdżą na ogół wyłącznie w obrębie dawnego rejonu. Jeśli więc wybierzemy przychodnię daleko od miejsca zamieszkania, możemy nie móc korzystać z takiej formy opieki. Warto o to zapytać w rejestracji. Bez skierowania możemy skorzystać z nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej – nie obowiązuje też rejonizacja. Informacja o adresie takiej placówki powinna znajdować się na tablicy informacyjnej w przychodni.

Lekarz nie tylko udzieli porady i wypisze receptę, ma także obowiązek wystawić zwolnienie lekarskie (jeśli stan zdrowia to uzasadnia) – nie dajmy się więc odesłać po nie do lekarza POZ! Specjalistyczne badania możemy zrobić w dowolnie wybranej przychodni.

Czas oczekiwania na badania jest różny (od kilku dni do kilku miesięcy). Skierowanie dostaniemy od specjalisty, a na badania podstawowe moczu i krwi oraz EKG, USG jamy brzusznej i niektóre prześwietlenia RTG – od lekarza POZ. Czasami także na inne – to zależy od tego, jaki kontrakt lekarz podpisał z NFZ.

Do niektórych specjalistów możemy pójść bez skierowania (psychiatra, dentysta, dermatolog, wenerolog, ginekolog, położnik, okulista, onkolog). Do pozostałych musimy mieć skierowanie od lekarza POZ.

Jeśli specjalista potrzebuje dodatkowej konsultacji, powinien sam wystawić skierowanie (a nie odsyłać do lekarza POZ). Reguluje to tzw. miękkie prawo (potwierdzenie na stronie Rzecznika Praw Pacjenta).

Gdy czeka cię operacja

Jeżeli trafiamy do szpitala w nagłym przypadku – nie mamy wpływu na jego wybór. Jeśli jednak czeka nas planowany zabieg, warto poświęcić trochę czasu i starannie wybrać placówkę, którą uznamy za najbardziej odpowiednią.

Szpital nie ma prawa odmówić przyjęcia, powołując się np. na rejonizację. Gdyby się tak zdarzyło, możemy złożyć skargę do dyrektora szpitala, oddziału NFZ lub biura Rzecznika Praw Pacjenta. Zgłaszając się do szpitala, musimy mieć dowód tożsamości i skierowanie.

Lekarz kierujący pacjenta ma obowiązek dołączyć do skierowania wyniki niezbędnych badań. Warto wiedzieć, że niektóre szpitale przyjmują pacjentów według własnych procedur, co może być dla nas korzystne. I np. na zabieg usunięcia żylaków zapisują pacjentów jedynie na podstawie skierowania do poradni chirurgicznej (od lekarza POZ). Możemy więc uniknąć wielotygodniowego oczekiwania na wizytę u specjalisty, a potem na zlecone badania. Procedurę przyjęcia, jaka obowiązuje w konkretnym szpitalu, sprawdzimy na jego stronie internetowej lub w informacji.

Zmiana ustalonego terminu zabiegu może nastąpić tylko w wyjątkowych sytuacjach, których nie można było przewidzieć (np. większa niż zakładana liczba przypadków nagłych). Jeśli tak się zdarzy, szpital musi poinformować o tym pacjenta i podać przyczynę. Zmiana taka jest jednak możliwa także w drugą stronę – jeżeli ze wskazań medycznych wynika, że stan naszego zdrowia pogorszył się, mamy prawo do wcześniejszego leczenia niż przewiduje to lista oczekujących.

Jeśli szpital wyczerpał limit NFZ na dany rok, powinien poinformować, kiedy rozpoczną się nowe zapisy. W takiej sytuacji możemy poszukać innego szpitala. Na stronach internetowych oddziałów wojewódzkich NFZ (w zakładce: Lista oczekujących na świadczenia opieki zdrowotnej), po wpisaniu nazwy zabiegu, dostaniemy listę placówek wraz z liczbą osób oczekujących i przybliżonym terminem, w którym zabieg może być wykonany.

Mamy prawo do pełnej informacji o naszym stanie zdrowia, planowanym zabiegu i związanym z nim ryzyku, a także o alternatywnych sposobach leczenia. Takich informacji ma obowiązek udzielić nam zarówno lekarz kierujący do szpitala, jak i lekarz prowadzący w szpitalu, w którym ma zostać wykonany zabieg.

Mamy prawo uczestniczyć w podjęciu decyzji o wyborze metody leczenia. Jeżeli szpital np. usunięcie pęcherzyka żółciowego przeprowadza tradycyjną metodą operacyjną oraz laparoskopowo, możemy domagać się zastosowania konkretnej metody. I jeżeli nie ma przeciwwskazań medycznych, nasze życzenie powinno zostać uwzględnione. Trzeba to jednak zaznaczyć na początku, już w czasie wyznaczania terminu. Może się bowiem okazać, że czas oczekiwania dla każdej z metod jest inny.

Szpital nie może wykonać zabiegu bez naszej zgody. Powinniśmy udzielić jej na piśmie, warto też wiedzieć, że w każdej chwili możemy zgodę cofnąć lub zażądać dodatkowej konsultacji. Jeśli natomiast odmówimy zgody na zabieg, a potem zmienimy zdanie, szpital nie może odmówić jego wykonania. Pacjent ma prawo dostępu do swojej dokumentacji medycznej. Dotyczy to zarówno sposobu leczenia, podawanych leków, jak i przeprowadzonych w szpitalu badań.

Oryginały badań są własnością szpitala, ale możemy poprosić o zrobienie kopii (będziemy musieli za nią zapłacić). Wyniki muszą też zostać wpisane do karty wypisu.

Gdy pacjentem jest dziecko, opiekun może sprawować nad nim opiekę przez całą dobę. Szpital ma jednak prawo ustalić opłatę rekompensującą koszty pobytu opiekuna. Informację o wysokości tych opłat oraz sposobie ich ustalenia uzyskamy w administracji.

Jeśli choruje dziecko

Gdy zgłaszamy się z dzieckiem do lekarza lub szpitala i słyszymy, że nie zostanie ono przyjęte, mamy prawo zażądać pisemnej odmowy udzielenia świadczenia.

Jeśli nasze dziecko znajdzie się w szpitalu, mamy prawo przebywać tam z nim całą dobę oraz (choć nie jest to regulowane prawnie) asystować przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych (np. przy badaniach). Raczej nie wejdziemy jednak z dzieckiem na salę operacyjną. Szpital może też odmówić wpuszczenia rodzica na oddział np. w przypadku zagrożenia epidemiologicznego.

Prawa małego pacjenta reguluje Europejska Karta Praw Dziecka w Szpitalu. Gwarantuje ona rodzicom (a także dzieciom) prawo do informacji o ich stanie zdrowia. Pełną jej treść znajdziemy m.in. na www.czd.pl.

Ważne strony www

www2.mz.gov.pl – Ministerstwo Zdrowia

www.bpp.gov.pl – Biuro Rzecznika Praw Pacjenta (bezpłatna infolinia 800 190 590, czynna pn.-pt. w godz. 9-12)

www.nfz.gov.pl – Narodowy Fundusz Zdrowia

zip.nfz.gov.pl – Zintegrowany Informator Pacjenta

Zdarza się, że eWUŚ zawiedzie

System eWUŚ (Elektroniczna Weryfikacja Uprawnień Świadczeniobiorców) pozwala sprawdzić, czy pacjent jest ubezpieczony. Jeśli wiemy, że tak jest (bo np. mamy etat), a system wyświetla co innego, wystarczy złożyć w rejestracji oświadczenie. Taka procedura obowiązuje też członków rodziny ubezpieczonego.

Pamiętajmy jednak, że pracodawca automatycznie zgłasza do ZUS tylko pracownika. Jeśli chcemy, by ubezpieczony był też mąż i dzieci (do 26. roku życia, jeśli się uczą), musimy powiadomić o tym kadry i wypełnić odpowiedni formularz.

Jeśli więc eWUŚ nie potwierdzi ich prawa do świadczeń, jak najszybciej sprawdźmy w kadrach naszej firmy, czy dopełniliśmy formalności.

Iwona Jakubowska-Herc

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje