Reklama

Reklama

​Przedstawiamy wnętrzarskie trendy

Do łask powróciły mosiądz, lastryko i drewniane meble w kuchni, łuki zastąpiły kąty proste, a jeśli chodzi o kolory, swój czas mają butelkowa zieleń i pudrowy róż. Półfinalista pierwszej polskiej edycji programu "Design Dream. Pojedynek na wnętrza", architekt Karol Smagacz podpowiada, jak zaaranżować mieszkanie zgodnie z najnowszymi trendami.

Po latach królowania granatu we wnętrzach, na zdecydowanego lidera w kwestii koloru - zarówno mebli, jak i ścian - wysunęły się w tym roku pudrowy róż i butelkowa zieleń. "Delikatna barwa różu dominuje w wielu wnętrzach, nadając im lekkości i klasy. Ciemna zieleń znana ze szklanych butelek nadaje pomieszczeniom głębi, szlachetności i - co w dzisiejszych czasach nie mniej ważne - zbliża nas do natury, przynajmniej wizualnie" - wyjaśnia Karol Smagacz. Tym odważnym radzi, by połączyli oba kolory w jednym pomieszczeniu - będzie kojąco, ale i charakternie.

Reklama

Witamy koniec epoki ciężkich prostokątnych kształtów! W tym roku wracamy do tradycji art deco, panującego w modzie, architekturze i sztuce w latach 1920-1939. "Łuki, koła, elipsy i zaoblenia są znacznie bliższe człowiekowi niż bryły bardziej kanciaste czy bazujące na kątach ostrych. Łuki, koła i elipsy zapraszamy do naszych domów nie tylko w formie dodatków. Idealnie sprawdzą się też jako efekty wykończenia ścian, nawet we względnie małych pomieszczeniach" - podpowiada architekt wnętrz.

Trzecim trendem jest mosiądz, który zdystansował modny niegdyś chrom. To on zdecydowanie częściej i chętniej wybierany jest przez właścicieli nowoczesnych apartamentów. "Złotawy kolor szlachetnego metalu podnosi rangę pomieszczenia, ciekawie się starzeje i co najważniejsze - z racji na swój lekko przydymiony wygląd, jest znacznie mniej oczywisty, niż święcące przez ostanie lata triumfy złoto. Mosiądz doskonale współgra z całą paletą kolorów: od tych intensywnych, po beże i brązy. Dajmy mu szansę i pozwólmy, żeby zdominował kuchnię lub łazienkę" - podpowiada Smagacz.

Idąc dalej, rok 2021 stoi pod znakiem lastryko. Kolejny powrót do międzywojennych tradycji, kiedy kamień ten był hitem i znakiem nowoczesności. Popularne w modernistycznych, eleganckich kamienicach lastryko dało się wówczas najczęściej zauważyć na przepastnych klatkach schodowych. "Ten materiał złożony z kawałków marmuru i masy betonowej powraca dziś ze zdwojoną siłą. Tym razem jednak w zupełnie nowych, pełnych koloru formach. I choć lastryko w cmentarnym, biało-czarnym wydaniu nie kojarzy nam się najlepiej, to jednak warto otworzyć się na nowe wersje wielobarwnego terazzo. Te są dziś prawdziwym obiektem pożądania" - stwierdza projektant .

Teraz słowo o podłogach. W tym roku modna jest jodełka francuska. "To niezwykle plastyczna i atrakcyjna wizualnie forma ułożenia podłogi, która jest lekka, nieobciążająca wzorku i do tego bardzo wdzięczna. Aranżując podłogę w ten sposób, musimy układać pojedyncze deseczki, docięte pod kątem 45 stopni. Dzięki temu podłoga zyskuje na trójwymiarowości, przypomina harmonijkę i daje optyczne wrażenie, jakby "płynęła". Takie ułożenie desek podłogowych to dość nowa rzecz, układamy ją z gotowych rombów. Zrobienie jodełki francuskiej nie jest też najtańsze, przez co każde wnętrze z taką bazą podłogową od razu zyskuje na prestiżu i elegancji" - mówi ekspert.

W kwestii kuchni warto wspomnieć o szafkach z naturalnego drewna. "Laminowane fronty czy meble kuchenne na wysoki połysk powoli odchodzą do lamusa. Pandemia koronawirusa udowodniła, że tęsknimy do przyrody i natury. Dlatego naturalne drewno w ciepłych kolorach znów zagościło w naszych kuchniach. Znajdziecie je nie tylko w formie blatów czy stołów, lecz także jako fronty szafek i obudów. Im więcej, tym lepiej. W ich obecności lepiej się oddycha i nawet we własnych czterech ścianach mamy wrażenie, że otacza nas przyroda. Naturalne drewno świetnie wygląda zestawione z wyrazistymi kolorami - w tym sezonie będzie to kobalt, fuksja, butelkowa zieleń" - twierdzi Smagacz. Sugeruje, że najlepiej wybierać meble wykonane z polskich drzew, bo czas ich wykonania będzie znacznie krótszy niż tych z odmian egzotycznych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje