Reklama

Reklama

​Wyjaśniamy, ile razy dziennie myć twarz podczas pandemii

Nie wychodzimy z domów tak często, jak kiedyś, rzadziej się malujemy. Czy więc konieczne jest czyszczenie skóry i mycie twarzy kilka razy dziennie? Niektórzy mogą się zastanawiać, czy fakt mniejszej ekspozycji na czynniki zewnętrzne powinien skłonić nas do pielęgnacyjnego minimalizmu?

Nawet przy tak bardzo ograniczonej ekspozycji na czynniki zewnętrzne dr Angela J. Lamb sugeruje, aby nie rezygnować ze standardowej pielęgnacji. "Myjąc twarz rano usuwamy martwy naskórek, który nagromadził się w ciągu nocy, kiedy to skóra się regeneruje. Myjąc i oczyszczając twarz przed snem nie tylko usuwamy makijaż, ale również wszelkie zanieczyszczenia, kurz i nadmiar sebum, które nagromadziły się na skórze przez cały dzień" - wyjaśnia dermatolog na łamach serwisu "Living".

Reklama

Podobnego zdania jest dr Michele Green. Takie zabiegi wykonywane dwa razy dziennie, rano i wieczorem, są szczególnie istotne w kontekście skóry wrażliwej. Podkreśla jednak, że chcąc, jak najlepiej dbać o naszą skórę należy zwracać uwagę nie tylko na produkty, których używamy do pielęgnacji, ale również sposób mycia twarzy.

"Najlepiej unikać gorącej wody, która uszkadza skórę i pogarsza egzemę, i trądzik różowaty" - instruuje. "Umycie twarzy gorącą wodą może powodować zaczerwienienie i coraz większe podrażnienia skóry. Ciepło powoduje również odwodnienie skóry oraz usuwanie sebum i wilgoci" - wyjaśnia i sugeruje, aby twarz przemywać letnią wodą.

Dermatolog dr Roberta Del Campo wyjaśnia, że zbyt częste mycie twarzy powoduje utratę naturalnych substancji składających się na barierę ochronną skóry, zatem zbyt agresywna pielęgnacja, nadmierne zabiegi oczyszczające mogą jedynie przyczynić się do powstania infekcji i stanów zapalnych skóry. Podkreśla, że mycie twarzy dwa razy dziennie jest wystarczające. Wyjątkiem jest mycie twarzy po intensywnym wysiłku fizycznym.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje