Reklama

Reklama

Poród rodzinny z przyjaciółką

Porody rodzinne cieszą się od lat niesłabnącą popularnością. Niemal każda Polka wchodzi na salę porodową w towarzystwie bliskiej osoby. Choć często są to ojcowie dzieci, coraz więcej kobiet decyduje się, by w tej niezwykle ważnej dla nich chwili była z nimi inna kobieta z najbliższego otoczenia.

Mąż, mama, przyjaciółka

Poród rodzinny to nazwa zwyczajowa. Tak naprawdę na salę porodową wejść można z dowolną osobą, niekoniecznie powiązaną więzami krwi. Choć panuje pewnego rodzaju moda na to, by kobiecie towarzyszył ojciec  jej dziecka, niejedna przyszła mama woli, by w czasie porodu była z nią inna, bliska osoba. Z tego powodu, gdy nadejdzie "godzina zero" na szpitalnym korytarzu nie tylko samotne matki pojawiają się bez partnerów, ale za to w towarzystwie przyjaciółki, mamy czy siostry.

Reklama

Wsparcie psychiczne ojca noworodka jest bardzo ważne dla rodzącej. Liczni psychologowie i terapeuci podkreślają, że takie wspólne, niecodzienne przeżycie bardzo zbliża partnerów do siebie oraz  do nowonarodzonego potomka. Z drugiej strony, wiele osób ma mieszane uczucia, co do obecności mężczyzny w tak intymnej, bardzo "kobiecej" chwili.

Akuszerki i doule

Od setek lat akuszerkami asystującymi przy pojawianiu się dziecka na świecie były kobiety. W czasach, gdy porody odbywały się tylko w domach, rodząca znajdowała się w pomieszczeniu, do którego wstęp miały tylko kobiety. Mężczyznę uważano za "element zbędny" w czasie porodu. Dziś nikt już nie pozwoliłby sobie na takie stwierdzenie, ale wiele przyszłych mam (zwłaszcza pierwiastek) czuje wewnętrznie, że na leżąc na łóżku porodowym, chciały być mnie przy sobie osobę, która na własnej skórze doświadczyła tego, przez co i ona będzie przechodzić. Większość personelu na oddziałach ginekologiczno - położniczych stanowią kobiety, ale nawet najbardziej empatyczna położna czy pielęgniarka nie da rodzącej tyle wsparcia, co trzymająca ją za rękę przyjaciółka lub mama.

W Stanach Zjednoczonych w latach 90. XX wieku (czyli kilka lat po tym, jak w Polsce odbył się pierwszy poród rodzinny), powołano organizację DONA, zrzeszającą i szkolącą doule. Doula to doświadczona kobieta (niekoniecznie z wykształceniem lekarskim czy położniczym), która "zawodowo" zajmuje się towarzyszeniem kobiecie na porodówce. Można powiedzieć, że jest taką "tymczasową przyjaciółką" na czas porodu i połogu. Jej głównym zadaniem jest wspieranie psychiczne i otaczanie "kobiecą" opieką położnicy.

Kobiece sprawy

Bliską sobie kobietę warto mieć przy sobie także w czasie połogu. W tych pierwszych dniach, gdy mama "oswaja" się z noworodkiem i powoli wraca do formy sprzed ciąży, doświadczona przyjaciółka czy mama, są niewątpliwie najlepszym oparciem. Pomogą nie tylko w czynnościach pielęgnacyjnych dziecka, ale także doradzą, jak radzić sobie z poporodowymi dolegliwościami. Mąż czy partner raczej nie ma zbyt wiele do powiedzenia na temat zapalenia piersi czy krwawienia. Z przyjaciółką bez skrępowania porozmawiasz także o nietrzymaniu moczu, które może pojawić się po porodzie czy kolkach maleństwa. Połóg to okres, w którym świeżo upieczona mama bardzo potrzebuje kobiecej solidarności i wsparcia osoby tej samej płci.

 

INTERIA.PL

Reklama