Reklama

Reklama

Polskie Nadzieje Olimpijskie

Każdy z nas jest kibicem. A ty jak wspierasz sportowców?

Bywa sposobem na życie, hobby, rozrywką albo patriotycznym obowiązkiem. W każdym z nas drzemie dusza kibica, nawet jeżeli sportem interesujemy się tylko wtedy, kiedy Agnieszka Radwańska wygrywa turniej Masters, a Robert Lewandowski strzela Wolfsburgowi pięć bramek.

Kibicować można na wiele sposobów. Najbardziej oddani sympatycy nie wyobrażają sobie weekendu bez meczu ukochanego zespołu. Regularnie wizytują stadiony i hale sportowe w swoich miastach, jeżdżą także na wyjazdy. Dopingują, zdzierają gardła, rwą z głowy resztki włosów. Wszystko, żeby ulubiona drużyna zwyciężyła.

Reklama

Sam czy w towarzystwie?

Całe rzesze fanów, zwłaszcza kiedy ulubiony zespół czy reprezentacja gra daleko stąd, a proza życia (czytaj praca, rodzina, finanse) nie pozwala na doping na żywo, wybierają kibicowanie we własnym mieszkaniu.

Kibicować domowo można w pojedynkę - na przykład zalegając na kanapie z kulinarnym zestawem kibica pod ręką - lub w towarzystwie. W gronie przyjaciół i znajomych zawsze jest raźniej, a ewentualne sportowe niepowodzenie nie będzie aż tak bolesne, kiedy podzielimy się żałobą.

Sporym ukłonem w stronę domowego kibicowania, zmieniającego się zazwyczaj w co najmniej średnich rozmiarów imprezę, okazało się wprowadzenie transmisji pay-per-view. Wielu kibiców, żeby nie płacić sporych pieniędzy za zakup dostępu na pojedynczą galę sportów walki czy mecz, dzieli między sobą koszty, oglądając i trzymając kciuki za ulubieńców w szerszym towarzystwie.

Skoro o grupowym kibicowaniu mowa... Coraz więcej pubów i kawiarni przyciąga kibiców, oferując wspólne oglądanie meczów (bardzo popularne przy okazji np. piłkarskich mistrzostw świata i Europy, czy cotygodniowej Ligi Mistrzów) i promocyjne ceny trunków, pozwalających szybko wejść w klimat sportowego święta.

Wspierać sportowców można także w kinie i na telebimach ustawianych na świeżym powietrzu. Doskonale pamiętamy rozśpiewane strefy kibica z Euro 2012. Podobne - niekiedy spontanicznie - powstają przy okazji innych ważnych wydarzeń sportowych na całym świecie.

Fenomen kibicowania

Najprostszym i najszybszym sposobem na kibicowanie jest śledzenie wyników i aktualności sportowych w internecie. Niejedna klawiatura straciła klawisz F5, regularnie wciskany w trakcie relacji na żywo z najważniejszego - w tamtej chwili - wydarzenia sportowego na świecie. W sieci można także obejrzeć wiele imprez sportowych z każdego zakątka globu.

Kibicujemy reprezentacji, cieszymy się z bramek Roberta Lewandowskiego, asów serwisowych Michała Winiarskiego, dalekich lotów Kamila Stocha, hartu ducha Karola Bieleckiego, wsadów Marcina Gortata, fenomenalnych wyników Justyny Kowalczyk, celnych kombinacji Tomasza Adamka i wielu, wielu innych spektakularnych występów polskich sportowców.

Kibicowanie bywa odreagowaniem stresów po ciężkim dniu pracy, wspólnym przeżywaniem emocji z grupą przyjaciół, weekendowym hobby. Albo czymś znacznie poważniejszym...

Tak tłumaczył w rozmowie z "Rzeczpospolitą" fenomen kibicowania Ryszard Kapuściński: "Prawdziwe kibicowanie jest bezinteresowne. Ja nikomu nie kibicuję, bo za dużo mnie to kosztuje. Jeśli transmitują mecz drużyny, z którą czuję się związany, nie włączam telewizora. Słucham tylko wyniku. Śledzę mecz, jeśli wiem, że emocje nie przeszkodzą mi w ocenie widowiska".

Wsparcie młodzieży

Nie byłoby sukcesów Adama Małysza, Roberta Kubicy, Agnieszki Radwańskiej czy polskich siatkarzy, gdyby nie hektolitry potu wylane na żmudnych treningach, ciężkiej pracy trenerów i wsparcia sponsorów.

Sponsorem następnego pokolenia polskich sportowców - i to bez specjalnego nadwyrężania domowego budżetu - może zostać każdy z nas. Do akcji "Polskie Nadzieje Olimpijskie" można się przyłączyć, kupując w sklepach sieci Delikatesy Centrum, ABC, Lewiatan oraz Piotr i Paweł do 31 grudnia produkty marki Ariel, Bonux, Vizir, Lenor, Ambi Pur, Fairy, Pampers, Head & Shoulders, Pantene, Wella, Gillette, Gillette Venus, Old Spice, Always, Discreet, Naturella, Oral-B, Blend-a-med i Duracell.

Część przychodów ze sprzedaży zostanie przekazana na rozwój dzieci marzących o olimpijskich laurach, a także na pomoc w sportowej rehabilitacji dzieci chorych i niepełnosprawnych. Akcję wspiera utytułowana polska pływaczka Otylia Jędrzejczak, wesprzyj ją i ty.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje