Reklama

Reklama

Ślub i wesele

Ślub i wesele jak z Bollywood

Nie przesadzając, można śmiało stwierdzić, że kultura hinduska jest odpowiedzialna za jedne z najbarwniejszych i najhuczniej obchodzonych ceremonii zaślubin, a więc i wesel na świecie. Z pomocą naszej ekspertki Karoliny Dokić-Pietuszko z portalu-katalogu PlanujemyWesele, przedstawiamy indyjskie rytuały towarzyszące kolorowym weselom znanym nam nieco z bollywoodzkich produkcji.

Indie to kraj pełen sprzeczności. Z jednej strony kamasutra i tantra, dzięki którym kochankowie (na całym przecież świecie!) mogą stale urozmaicać swoje życie erotyczne. Jednocześnie, nie ma tu miejsca na... miłość, przynajmniej w zachodnim jej rozumieniu. Hindusi wierzą, że miłości można się nauczyć i - wielu zachodnich psychologów i terapeutów - przyznaje im rację, ale o tym kiedy indziej.

Poznaj z nami zwyczaje, według których organizowane są indyjskie śluby i wesela. Te barwne spektakle mogą stać się inspiracją na aranżację przestrzeni na naszych rodzimych weselach. A nawet jeśli nie, to po prostu warto poznawać obce kultury!

Reklama

Kapryśna panna młoda?

Zaślubiny są całkowicie podporządkowane konserwatywnym tradycjom, a wszelkie odstępstwa od normy grożą społecznym napiętnowaniem. Poszukiwania odpowiedniego kandydata na męża Hinduski mogą trwać nawet... latami. A to dlatego, że mężczyzna musi spełniać wszystkie postawione mu kryteria. Gdy rodzice panny młodej już kogoś zaakceptują, pokazują córce zdjęcia wybranka, a ona albo aprobuje go, albo... nie. Jeśli potencjalny narzeczony przypadnie jej do gustu, wtedy jest zapraszany z całą swoją rodziną i dochodzi do oficjalnych zaręczyn. Ciekawe jest to, że obecnie wśród klasy średniej nie ma przymusu zgodzenia się na ślub - jeśli córka/siostra odmówi, procedurę swatania powtarza się aż do skutku. 

Zapisani sobie w gwiazdach

Rodzice panny młodej szukają dla niej męża, bazując na wróżbach, horoskopach i układach planet. Wierzą bowiem w przeznaczenie.

Karolina Dokić-Pietuszko z PlanujemyWesele: Może nam się to wydawać irracjonalne, ale w indyjskich realiach po prostu nie można sobie pozwolić na zakochanie się. Małżeństwo stanowi formę umowy społecznej. Ta utrzymuje obie rodziny na odpowiednim poziomie. Zdarzają się głosy, że poglądy, a więc i obyczaje, zaczynają ulegać delikatnym zmianom, jednak cały czas praktycznie prawie 100% związków jest aranżowanych, a ponad 90% dotyczy osób z tych samych kast. W praktyce - jeśli osoba z klasy średniej (sindhi) chciałaby być z kimś z klasy wyższej bądź niższej, ma do tego teoretycznie prawo. Cena jednak jest wysoka - wykluczenie z rodu.

Za ślub płaci czasem cała wioska

W zależności od regionu Indii i zamożności rodziny panny młodej jest ona zobowiązana do wniesienia do małżeństwa majątku - jest to zwyczaj, a nie prawo. Od jego wartości potrafi zależeć, jak żona będzie w przyszłości traktowana przez męża i teściów. Głośno o tym się w Indiach nie mówi - wysokość nie jest ustalona i każdy daje, ile może. No chyba, że w biednych prowincjach, gdzie pieniądze stanowią wyjątkowy obiekt pożądania. Krewni panny młodej zobowiązani są całkowicie sfinansować wesele. Te najczęściej nie są małe, gdyż w uroczystości zorganizowanej z przepychem może uczestniczyć kilkaset osób. Zdarza się więc, że kosztami obarczona jest spora społeczność wioski... - tłumaczy Karolina Dokić-Pietuszko z PlanujemyWesele. 

Męski posag

W Indiach powinnością mężczyzny jest złożenie tak zwanej stridhany, czyli pieniędzy bądź prezentów, które będą stanowiły wyłączną i stałą własność jego małżonki - bez względu na okoliczności, także w przypadku rozwodu. To samo dotyczy kosztowności, które kobieta dostaje od swojego ojca zanim zostanie żoną - to trochę tak, jak w Polsce własność nabyta przed nastaniem wspólnoty majątkowej.

Gdy wszystkie powyższe warunki zostaną spełnione, można przystąpić do organizacji hucznego wesela - vivahy - które trwa kilka dni i jest poprzedzone szeregiem barwnych i wartych uwagi rytuałów.

Weselicho jak się patrzy

Uroczystość ślubno-weselna w Indiach trwa kilka dni i gromadzi średnio po kilkaset osób, choć wśród bardziej majętnych rodzin zdarzają się też nawet kilkutysięczne rekordy. Śluby w Indiach najczęściej są aranżowane, a ich przebieg jest ściśle podporządkowany zasadom wyznaczonym przez stare religijne księgi, które nakazują między innymi dobór partnerów na podstawie wróżb i horoskopów. Nie inaczej jest z samą ceremonią - ta również nie może być spontaniczna. Ma być zorganizowana krok po kroku wedle zaleceń i nie są tolerowane żadne odstępstwa od normy. Zatem jak wygląda tradycyjne hinduskie wesele - vivaha?

Przygotowania do ślubu

Tuż przed uroczystością panna młoda spotyka się z najbliższymi na rytualnym wykonywaniu tatuaży z henny, zwanym mehendi. Kunsztowne wzory pokrywają całe jej ręce i stopy, ale tak naprawdę nie liczy się ich uroda, a to, ile będą się trzymać. Według wierzeń im dłużej, tym szczęśliwsze będzie małżeństwo i tym godniej teściowie będą się odnosić do przyszłej synowej.

Przed ślubem przez cały jeden dzień odbywają się również specjalne modły, na które spraszani są dwaj kapłani. W tym czasie należy chodzić bez obuwia i mieć osłoniętą głowę.

Kąpiel i procesja na początku ceremonii

W wielkim dniu oboje narzeczeni powinni odbyć oczyszczające kąpiele i nasmarować się mieszanką oleju musztardowego i kurkumy. Później aplikują na ciała wonne olejki lub pastę z drzewa sandałowego. Następnie młoda jest odziewana w białe lub czerwone sari z jedwabiu i zakłada na siebie całe mnóstwo ciężkiej złotej biżuterii. Jej stare ubrania są rozdawane biednym. Pan młody ma zaś na sobie spodnie oraz ozdobną koszulę do kolan, zwaną kafni. Do tego często nakłada na głowę dekoracyjny turban.

Zanim przyszli małżonkowie złożą przysięgę przed ołtarzem przygotowanym na świeżym powietrzu, pan młody wyrusza z uroczystą procesją - baraat. Uczestniczą w niej wszyscy goście, przygrywa orkiestra. Mężczyzna jedzie przez miasto na białym koniu (w najbogatszych kastach - na słoniu), aby spotkać się najpierw z teściową, która zaprowadzi go przed oblicze przyszłej żony.

Tu zaczyna się miłość

Hinduskie małżeństwo polega na połączeniu dwóch osób zapisanych sobie w gwiazdach. Mieszkańcy Indii wierzą, że ceremonia jednoczy bliźniacze dusze i zapewnia im dobrobyt. W związku z tym narzeczeni najpierw wymieniają się specjalnymi girlandami (varmala), a później splatają swoje dłonie, które kapłan przewiązuje szarfą (hasta milap). Nieco wcześniej rodzice młodej obmywają narzeczonym stopy i dłonie. Następnie pan młody maluje na czole ukochanej charakterystyczną czerwoną kropkę, którą ta musi potem codziennie rano powielać. W ten sposób podkreśla, że jest już kobietą w poważnym związku i nie należy się nią interesować - mówi Karolina Dokić-Pietuszko. 

Rozstanie z rodzicami

Wiele osób uważa, że jest to najpiękniejsza część indyjskiego ślubu. Vidaai polega na oficjalnym pożegnaniu panny młodej przez jej rodziców. Kobieta bierze wtedy często garść ziarenek ryżu albo monet i rzuca je za siebie na znak wdzięczności za wychowanie. Później następuje czułe pożegnanie i nowożeńcy odjeżdżają.

Planujemywesele.pl
Dowiedz się więcej na temat: Wesele

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy