Reklama

Reklama

Wstydliwe problemy intymne

Choć schorzenia okolic intymnych przydarzają się równie często, jak grypa czy przeziębienie, to z najróżniejszych przyczyn często się ich po prostu wstydzimy. A niesłusznie, bo są przecież tak naturalne, jak wszystkie inne zdrowotne przypadłości i nie muszą wcale wynikać z zaniedbań czy niechlujstwa. Niezależnie od panującego wokół nich tabu nie można ich jednak ignorować – często mogą bowiem prowadzić do poważniejszych chorób. Przyjrzyjmy się zatem najczęstszym z nich.

Suchość pochwy

Do najczęstszych objawów suchości pochwy należą świąd i pieczenie, a także dyskomfort występujący w trakcie codziennych aktywności (nawet podczas chodzenia!) czy pojawiający w czasie stosunku. Suchości mogą towarzyszyć również inne przypadłości, jak np. upławy żółtej lub zielonkawej barwy.

Reklama

Suchość pochwy związana jest zwykle z zaburzeniami pracy układu endokrynnego prowadzącymi do zachwiania poziomu estrogenów w ustroju, a w konsekwencji - do spadku ilości śluzu nawilżającego błonę śluzową pochwy. Pełni on tymczasem w kobiecym organizmie niebagatelną funkcję - stanowi bowiem naturalną barierę ochronną pochwy zabezpieczającą jej wnętrze przed drobnoustrojami. Jest też naturalnym lubrykantem umożliwiającym odbycie stosunku seksualnego, bez którego trudno o udane, satysfakcjonujące i - co najważniejsze - przyjemne zbliżenie.

Przewlekła i nasilona suchość pochwy wymaga konsultacji lekarskiej, a być może i wdrożenia zastępczej terapii hormonalnej, bez której trwała poprawa stanu flory bakteryjnej pochwy jest niemożliwa. W suchości pochwy ważna jest też przemyślana profilaktyka, oparta o dobrą dietę, racjonalną higienę okolic intymnych (należy stosować płyny do higieny intymnej o łagodnym pH), prawidłowe nawodnienie organizmu czy nawet - o stosowanie ekologicznych środków piorących do prania bielizny.

Nietrzymanie moczu

Choć nietrzymanie moczu uważa się za przypadłość typowo kobiecą (mężczyzn dotyka ona prawie dwa razy rzadziej), to wciąż mamy na jej temat względnie niewielką wiedzę. Według statystyk bagatelizuje ją zdecydowana większość z nas - blisko 70 proc. cierpiących na nią kobiet nie decyduje się bowiem na wizytę u lekarza.

Nietrzymanie moczu ma niespecyficzną i zróżnicowaną etiologię. Dotyka zwłaszcza kobiet dojrzałych (zwłaszcza w okresie menopauzy), cierpiących na cukrzycę, otyłość bądź nadwrażliwość pęcherza, borykających się z problemem nawracających infekcji dróg moczowych czy mających za sobą ciążę i poród. Nietrzymanie moczu może być również spowodowane nieprawidłowościami budowy układu moczowego.

Można z nim sobie radzić na różne sposoby. Jeśli ma łagodną postać, wystarczy najpewniej postępowanie zachowawcze (zmiana diety, trybu życia, stosowanie ćwiczeń na mięśnie okolic pochwy i krocza, a wspomagająco - farmakoterapia). W bardziej zaawansowanych przypadkach (gdy np. upuszczanie moczu występuje spontaniczne lub towarzyszy prostym, codziennym aktywnościom, jak schylanie się lub chodzenie) konieczna może się okazać operacja.

Współczesne zabiegi chirurgiczne cechują się niewielką inwazyjnością i rzadko wymagają naruszenia powłok jamy brzusznej. Są przy tym bardzo skuteczne: szacuje się, że po 5 latach od operacji blisko 85 proc. pacjentek trwale pozbywa się problemów z nietrzymaniem moczu.

Grzybice okolic intymnych

Grzybica pochwy nie jest wbrew pozorom przypadłością rzadką (po porodzie zapada na nią ok. 14 proc. kobiet). Objawia się zwykle swędzeniem okolic intymnych (ścian pochwy, warg sromowych, rzadziej pachwin), niekiedy ich zaczerwienieniem i opuchnięciem, a także żółto-białawymi upławami różnej konsystencji i charakterystycznym, nieprzyjemnym zapachem drożdży (stąd jej potoczna nazwa - drożdżyca).

Do czynników sprzyjających grzybicy należą otyłość, cukrzyca, niewłaściwa higiena (zbyt częste i przesadnie dokładne mycie, stosowanie zasadowych mydeł, korzystanie z cudzych ręczników, pranie bielizny w zbyt silnych środkach piorących itd.), zła dieta (uboga w naturalne probiotyki: jogurty, fermentowane produkty mleczne, kiszonki itp.) oraz spadek odporności.

W leczeniu grzybicy stosuje się odpowiednią pielęgnację (kremy, maści, okłady z ziół) oraz antybiotykoterapię i farmakoterapię (skuteczne są zwłaszcza globulki dopochwowe zawierające kolonie pałeczek kwasu mlekowego, które pomogą odtworzyć równowagę bakteryjną pochwy). Konieczna może się również okazać modyfikacja diety, trybu i stylu życia, zmiana nawyków higienicznych.

Infekcje pęcherza

Stanowią one jedną z najczęstszych kobiecych dolegliwości. Objawiają się częstomoczem, bólem podbrzusza i pieczeniem towarzyszącym mikcji, niekiedy podwyższoną temperaturą. Zapalenie pęcherza leczy się zwykle doraźnie i objawowo, dbając o odpowiednie nawodnienie organizmu i zażywając preparaty z proantocyjanidami (jest w nie bogata np. świeża i suszona żurawina).

Przy nawracających infekcjach pęcherza i układu moczowego dobrze jest się udać do urologa lub ginekologa, a nylonową bieliznę wymienić na "oddychającą" i wykonaną jest z naturalnych tkanin. Sensowna będzie także zmiana nawyków higienicznych (zalecane jest stosowanie żeli kąpielowych o łagodnym pH i branie kąpieli pod prysznicem, a nie w wannie).

Zmiany po porodzie

Powiększenie warg sromowych w czasie ciąży jest naturalnie występującym objawem - wzrasta bowiem wówczas ich ukrwienie. Po porodzie wargi sromowe powinny odzyskać dawny wygląd i wrócić do rozmiaru, jaki miały przed ciążą. Nie dzieje się tak jednak we wszystkich przypadkach. Dla wielu kobiet staje się to problemem wpływającym na ich samoocenę i poczucie własnej atrakcyjności.

O powiększonych po porodzie i połogu wargach sromowych dobrze powiedzieć swemu lekarzowi. Zmian ich rozmiaru może być bowiem symptomem poważniejszej przypadłości (np. obecnego w nich stanu zapalnego). Tym z nas, które w obrzmiałych wargach sromowych widzą przede wszystkim problem natury estetycznej, można polecić zabieg zmniejszenia i korekcji kształtu warg sromowych.

Plastyka okolic intymnych nie jest dziś absolutnie żadnym powodem do wstydu (trudno ją również uznać za fanaberię). Nie jest też szczególnie inwazyjna czy droga, zwłaszcza jeśli przeprowadzimy ją w ramach NFZ (labioplastyka podlega refundacji, jeśli za jej wykonaniem przemawiają względy zdrowotne).

INTERIA.PL

Reklama