Choć o nazywanym "złotem faraonów" oleju z czarnuszki (Oleum Nigellae Sativae ) mówi się zdecydowanie mniej niż o sławnej oliwie z oliwek, to może z nią śmiało konkurować. Przynajmniej pod względem właściwości leczniczych i kosmetycznych oraz zastosowań kulinarnych. Największą popularnością cieszy się, rzecz jasna, wśród wrzodowców, gdyż doskonale sprawdza się w walce z bakterią Helicobacter pylori - głównym winowajcą schorzenia. Pomaga też przy innych dolegliwościach trawiennych, zwłaszcza grypie żołądkowej, a ponadto stymuluje produkcję żółci, reguluje cykl menstruacyjny i działa rozkurczowo. Zdolności czarnuszki docenili również przedstawiciele branży kosmetycznej oraz kucharze, gdyż w znaczącym stopniu opóźnia procesy starzenia, eliminuje cellulit i zmarszczki oraz doskonale wzbogaca smak potraw.