Reklama

Reklama

Czy mogę mu znów zaufać?

Poznaliśmy się na studiach i szybko pobrali. Moi rodzice byli trochę przeciwni tak pośpiesznemu związkowi, ale po dyskusjach, wreszcie wyrazili zgodę.

Ślub się odbył, a my byliśmy niewyobrażalnie szczęśliwi. Kiedy zaczęłam podejrzewać, że Karol mnie zdradza? Pierwszy raz taka myśl mi przemknęła 10 lat po ślubie. Kiedy spytałam męża, czy w jego życiu jest inna kobieta, wyśmiał mnie szczerze. Uwierzyłam, zwłaszcza, że zaprosił mnie na kolację do restauracji, było miło, serdecznie, prawie jak za dawnych lat. Przez pewien czas był spokój. Ale niedługo potem podejrzenia wróciły. Karol znów się wyparł, ale ja byłam coraz bardziej pewna, że Karol mnie zdradza. Niby to były drobiazgi, ale składały się w całość: głuchy telefon, częste wyjazdy służbowe i długie, bardzo długie godziny pracy.

Reklama

Nierzadko się zdarzało, że wracał w nocy, tłumacząc mi, że mieli pilny termin oddania planów. Karol był architektem i jego praca istotnie stawiała takie wymagania. Ale wyraźnie zaczął mnie zaniedbywać, tłumacząc się przepracowaniem. Wreszcie nadszedł moment prawdy. Karol wyjechał służbowo na wybrzeże na kilka dni. Dwa dni po jego wyjeździe zadzwoniła moja przyjaciółka Zosia, która przebywała w tym samym hotelu na wczasach. Zauważyła Karola z inną kobietą, po czym sprytnie wypytała się w recepcji. Byli zameldowani jako małżeństwo w jednym pokoju.

Ta druga była 15 lat młodsza ode mnie, zadbana, elegancka. Zosia czym prędzej poinformowała mnie o ich pobycie, bo od dawna mówiłam jej o swoich podejrzeniach wobec Karola. Potem się okazało, że nie po raz pierwszy mieszkali razem w tym hotelu.  Kiedy mąż wrócił do domu, zrobiłam mu gigantyczną awanturę i zażądałam rozwodu. Nie była to łatwa decyzja, mieliśmy za sobą wiele lat małżeństwa, dwójkę dzieci, osiągnęliśmy pewien poziom dostatku, ale byłam wściekła, upokorzona i  rozżalona. Karol się wyparł, potem kiedy powiedziałam, że mam świadka, przyznał się, popłakał i obiecał, że zerwie z kochanką. Znów uwierzyłam, pewnie dlatego, że chciałam mu uwierzyć. 3 miesiące później wszystko się zaczęło od nowa. Także powtórka z awantury i obietnica poprawy. Nie wiem, co mam dalej robić.

Marta

Dowiedz się więcej na temat: zaufanie | żona | małżeństwa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje