Reklama

Reklama

Najlepszy miesiąc na randki online? Zdziwisz się!

W nowy rok wchodzimy nie tylko z wieloma postanowieniami, lepszymi nawykami żywieniowymi, większą aktywnością, nowym hobby, ale też z chęcią na nową miłość. Okazuje się bowiem, że styczeń to najlepszy czas na flirt i nawiązywanie nowych znajomości w sieci.

Aplikacja randkowa Match na podstawie analiz ogłosiła, że w niedzielę 3 stycznia, już czwarty rok z rzędu, odnotowała największy ruch w ciągu roku. Liczba rejestracji w tym serwisie randkowym wzrosła o 45 proc. w stosunku do przeciętnego dnia. Przewiduje się, że będzie to rekordowy rok. Badania wykazały, że aż 24 proc. singli ma nadzieję, że spotka kogoś wyjątkowego w nowym roku.

To, że w styczniu najchętniej randkujemy, było jednak zauważalne już wcześniej. Raport przygotowany w 2018 roku przez Tindera pokazał, że największa liczba rejestracji miała miejsce 14 i 15 stycznia. Portale i aplikacje randkowe zgodnie potwierdzają, że styczeń to najbardziej ruchliwy czas w roku.

Reklama

- Ma to dla mnie sens. Może jeśli przez kilka dni nie zobaczysz nic poza śniegiem za oknem, możesz pomyśleć: "spróbuję". To poczucie izolacji lub odłączenia może zmotywować ludzi do ponownego aktywowania profilu na Tinderze - powiedział w rozmowie z MarketWatch Jeffrey Hall, badacz komunikacji z University of Kansas.

Naukowcy uważają, że przyczyną może być również sezonowa depresja. 75 proc. osób przyznaje bowiem, że odczuwa szczególnie dotkliwe poczucie izolacji społecznej zimą i jesienią. Spośród tych respondentów 69 proc. twierdzi, że randki online pozwalają im poradzić sobie z poczuciem samotności.

Nawet Sharon Stone chce iść na randkę. Aktorka napisała na Twitterze, że została wyrzucona z serwisu randkowego Bumble, ponieważ inni użytkownicy zgłosili jej profil jako fałszywy. Błąd szybko został naprawiony.

Innym powodem gwałtownego wzrostu aktywności w aplikacjach randkowych może być poświąteczna chandra.

- Wielu singli siada przy rodzinnym stole w czasie świąt i myśli: "może lepiej byłoby mieć partnera" - mówi Mark Brooks, analityk branży randkowej.

Specjaliści przyznają, że nie bez znaczenia jest również widmo nadciągających walentynek.

Zanim jednak ruszymy na łowy w poszukiwaniu miłości, warto na chwilę usiąść i zastanowić się, czego oczekujemy po zalogowaniu się na jednym z popularnych portali randkowych. Logana Ury, randkowy coach i specjalista w dziedzinie relacji ma kilka rad dotyczących efektywnego randkowania w sieci.

"Jeśli byłeś przez jakiś czas singlem i czujesz, że istnieją pewne wzorce, które cię powstrzymują przed wejściem w związek, naprawdę zachęcałbym ludzi do tego, żeby zrobili krok w tył i zastanowili się, dlaczego są singlami? Może są zbyt wybredni, sporadycznie odpowiadają na pojawiający się >>match<<, rzadko umawiają się na drugą randkę, poświęcają mało czasu na rozmowy z innymi lub trafiają na osoby, które nie są zainteresowane związkami?" - wskazuje w rozmowie z "Glamour" ekspert. Zachęca, aby poprosić kogoś, komu ufamy, o pomoc, we wskazaniu złych nawyków randkowych.

"Wściekłe przeglądanie kolejnych profili przez cztery godziny i wysyłanie stu wiadomości ze słowem "hej", nie zwiększa twoich szans na znalezienie partnera. To tylko powoduje randkowe zmęczenie. Podobnie jak wysłanie 500 ogólnych CV nie zagwarantuje ci wymarzonej pracy. Warto się do tego przyłożyć i poświęcić trochę czasu na przygotowanie ciekawego profilu, albo napisanie zabawnej, chwytliwej wiadomości. Może to zająć więcej czasu, ale dodatkowy wysiłek zwiększy twoje szanse na dłuższą metę" - zapewnia Logana Ury.

"Myślę, że jedną dobrą rzeczą wynikającą z pandemii jest to, że wszyscy przechodzimy przez wspólne doświadczenie. Uświadomienie sobie, że wszyscy przechodzimy przez coś trudnego w tym samym czasie, jest sposobem na szybsze znalezienie zrozumienia" - puentuje.

Zobacz również:

Dowiedz się więcej na temat: randki internetowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje