Reklama

Reklama

Pięć pomysłów jak zepsuć sobie wakacje

Nieuchronnie zbliża się lato. To ta pora roku, w której prawdopodobnie dostaniesz urlop. Nie masz pomysłu jak go wykorzystać? Podpowiemy ci... czego absolutnie nie powinnaś robić.

Każdy, chociaż raz, przeżył wakacje, które określa mianem największego koszmaru swojego życia. Nie chcesz żeby kiedykolwiek się powtórzył? Przeczytaj zanim zaczniesz snuć tegoroczne plany.

Reklama

Po pierwsze - kto?

Koleżanka, narzeczony, mąż, dzieci - z kimkolwiek zdecydujesz się wyruszyć w letnią podróż, zastanów się chwilkę, czy na pewno masz ochotę (i siłę) spędzać właśnie z tymi ludźmi swój wolny czas. Prawdopodobnie żaden facet nie wpadłby na tak szalony pomysł, żeby zabrać na wakacje swoją eks dziewczynę. A ty? Przyznaj się, nigdy nie usiłowałaś sobie wmówić, że przecież to nic złego? Nie ma szans. Twój były zostaje w domu. Razem z służbową komórką. Uwierz, na pewno ci się nie przyda.

Podobnie sprawa ma się z osobami, które delikatnie mówiąc - mają jakiś problem. Oczywiście, jeśli chcesz urządzić seans terapeutyczny, z sobą w roli głównej pocieszycielki, proszę bardzo. W innym przypadku, gorąco odradzamy.

Wakacje z partnerem mogą być romantyczną sielanką, ale mogą też zamienić się w dwuosobowe piekło. Statystki podają, że jedna trzecia pozwów rozwodowych następuje właśnie po powrocie z urlopu. Zanim więc wraz z ukochanym wyruszycie na podbój świata, upewnij się czy wasz związek to przetrwa.

Idealne towarzystwo to sprawdzone, zaprzyjaźnione grono, z którym dobrze się dogadujesz. Znajomość znaczenia słowa kompromis jest bardzo pożądana. Tuż za poczuciem humoru.

Po drugie - gdzie?

Jeżeli nie planujesz wielkiej włóczęgi po całym świecie, docelowe miejsce jest dosyć ważne. Nie tylko po to, żeby wiedzieć gdzie wysiąść.

Tak się jakoś składa, że w kwestii - dokąd - każdy chętnie zabiera głos. I zadziwiającym zrządzeniem losu, te głosy rzadko kiedy brzmią jednomyślnie. Za to bardzo donośnie.

Albo każdy pojedzie w swoją stronę, albo jakoś się dogadacie. W każdym razie, gdy decyzja już zapadnie, pora skończyć, z uwagami w rodzaju "nie chcę nic mówić, ale te Karaiby wyjdą nas dwa razy drożej" albo "no gdybyśmy pojechali w góry, na pewno nic takiego by się nie zdarzyło".

Biura podróży podają, że Polacy coraz chętniej wybierają jako miejsce urlopu ciepłe kraje. Szacuje się, że w tym roku za granicę uda się około 8,5 mln osób. Oferty last minute kuszą niskimi cenami, zanim jednak zdecydujesz się skorzystać z którejś z nich, dowiedz się jakie będą faktyczne koszty wycieczki.

Weź też pod uwagę, że jeśli bardziej od imprez do białego rana, "kręci cię" oglądanie romantycznych zachodów słońca, festiwal muzyki punkrockowej, nie będzie raczej dobrym wyborem.

Po trzecie - kto pisze w toalecie?

Chociaż pracownik kulturalno-oświatowy na temat którego można przeczytać co nieco w damskiej ubikacji (patrz film "Rejs") przeszedł już do historii jako relikt minionej epoki, wcale nie tak trudno spotkać dzisiaj jego dumnych naśladowców. Masz takiego w swoim otoczeniu? Życzymy cierpliwości. Sama zdradzasz przesadne zapędy organizatorskie? Współczujemy.

Dowiedz się więcej na temat: pora | urlop | wakacje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje