Problem: On w Anglii, ja w Polsce

Mam problem, który może wydawać się błachy, jednak ja nie wiem, na co się zdecydować. Jestem z moim partnerem prawie 2 lata, mamy śliczną 8-miesięczną córeczkę i spodziewamy się teraz drugiego dziecka.

Planujemy ślub i wszystko jest jak w bajce, gdyby nie fakt, że nie możemy być razem. Najpierw dzieliło nas jego wojsko. Teraz postanowił wyjechać do pracy za granicę.

Reklama

Jest już w Anglii 3 tygodnie, ma pracę i niby wszystko jest w porządku, ale ja nie mogę już tak dłużej żyć.

Postanowiliśmy, że popracuje tam trochę i odłożymy jakieś pieniądze, ale ciężko mi bez niego. Mieszkam z mamą i bratem, więc mam pomoc przy dziecku, ale jestem bez niego. Jak pojadę tam będę sama (bo przecież on całe dnie będzie w pracy), ale w końcu rodzina będzie razem, tak jak być powinno.

Wiem, że on bardzo chce żebym przyjechała, ale ja nie wiem co robić. Boję się porodu w innym kraju, braku pomocy. Z drugiej strony siedząc tu czuję, że to bez sensu być oddzielnie. I chciałabym, i się boję... Proszę, pomóżcie!

Czasami nawet najlepsza "książkowa" rada nie zastąpi tej, która wynika z naszych doświadczeń. Do naszej redakcji przychodzi wiele takich listów, na które jednej osobie trudno jest mądrze odpowiedzieć, ale liczymy na was.

Redakcja

Jeśli potrzebujesz rady naszych czytelniczek - napisz do nas!

Dowiedz się więcej na temat: problem

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje