Reklama

Reklama

Światły przedmiot pożądania

Egzamin zdany bez problemów, szansa na etat na uczelni, pieniądze na studia, a wszystko w zamian za seks z wykładowcą? Na uczelniach pleni się nowa forma sponsoringu.

Na uczelniach zagranicznych sprawa romansu została uregulowana odpowiednimi przepisami. W Stanach Zjednoczonych wykładowca romansujący ze swoimi studentkami może zostać wyrzucony z uczelni.

W Polsce dopiero powstaje kodeks etyki dla uczelni. Pracami nad dokumentem kieruje ks. prof. Andrzej Szostek, były rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. - Temat romansów nie należy do specyfiki działania uczelni, mam więc nadzieję, że nie będziemy musieli się nim zajmować - mówi ks. prof. Andrzej Szostek, etyk i filozof. Nowo powstający kodeks nie będzie regulował tematu romansu na uczelniach. Nie ma także na żadnej polskiej uczelni przepisów zakazujących wykładowcom romansowania ze studentami, ani sponsoringu studentów przez wykładowców.

Reklama

Doktorskie hormony

Piotr, wykładowca na Uniwersytecie Wrocławskim, kilka lat temu przez romans z jedną ze studentek był zmuszony do zrezygnowania z etatu na uczelni. - O romansie dowiedziała się żona, wydzwaniał do rektora z prośbą, aby zmienił mi plan zajęć. Chciałem odejść od mojej żony. Ona nie wytrzymała tej całej presji i popełniła samobójstwo. Rektor dał mi do zrozumienia, że nie jestem już mile widziany na tej uczelni - mówi Piotr.

Luiza ma 32 lata. Życie tak się ułożyło, że osiągała sukcesy naukowe, ale nie w życiu osobistym. Mariusza poznała podczas konferencji naukowej. Okazało się, że jest studentem tego samego wydziału, na którym Luiza jest wykładowcą. Mariusz był wówczas na II roku studiów. Później Luiza została promotorką jego pracy magisterskiej, która po części także pisała.

Kobiety więcej romansują

Zdaniem psychologów, to kobiety częściej romansują ze studentami. - W swoich podbojach są mniej otwarte i bezpośrednie niż wykładowcy-mężczyźni - mówi Agnieszka Orzechowska, psycholog społeczna. Na ten odważny krok decydują się przede wszystkim kobiety samotne. - Próbują w ten sposób zrekompensować sobie niedostatki życia emocjonalnego, zaś student czuje się nobilitowany i wyróżniony. - Dla studenta wykładowca jest osobą niedostępną, a jednocześnie ma się z nią częstszy kontakt niż z innymi starszymi od siebie kobietami - dodaje Pietraszek.

Podrywany student mało kiedy broni się przed zalotami kobiety-wykładowcy. - Prawie każdy student w sekrecie marzy o romansie ze starsza kobietą, która ma go wprowadzić w świat dorosłości i cielesności - wyjaśnia Pietraszek.

Mężczyźni więcej sponsorują

- Jeśli miałabym wybrać młodego przystojnego doktora i starszego profesora z pozycją zawodową i pieniędzmi, wybrałabym tego drugiego - mówi Anna, studentka z Łodzi. Romans studentki z wykładowcą różni się od romansu studenta z kobieta-wykładowcą. Coraz częściej przybiera formę układu finansowo-towarzyskiego.

Mało kto na jego określenie używa słowa sponsoring. - Ten romans jest czystym biznesem, wymianą barterową. Brakuje tylko umowy na papierze - mówi Agnieszka Orzechowska.

Same pozytywy

Według Pietraszka kobieta-wykładowca z takiego romansu może wyciągnąć wiele korzyści. - Kobieta, która sądziła, że mąż nie interesuje się nią dlatego, że nie jest już atrakcyjna, otrzymuje zaprzeczenie swoich obaw i zapewnienie o swojej kobiecości. Student natomiast też otrzymuje jakieś życiowe doświadczenie, a każde może być cenne. W ich osobistym odczuciu mogą więc być przekonani o korzyściach.

Prof. Władysława Pilecka z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego jest zdania, że każdy przypadek takich romansów jest sprawą złożoną. - Nie ma tu żadnych prawidłowości, ani uniwersalnych prawd. Niektóre z nich mogą balansować na granicy patologii,czasem role społeczne, które pełnią te osoby, zostają przekroczone. żeby mówić o konsekwencjach, o tym, kto się decyduje, należy zbadać każdy przypadek z osobna - wyjaśnia prof. Pilecka. Psychologowie są jednak zdania, że takie romanse nie pozostają obojętne dla obydwu stron. - To już zależy od przebiegu tego związku. To może być normalny związek, taki sam jak każdy inny - mówi Pietraszek. Jego zdaniem, jeśli taki związek będzie dla ucznia satysfakcjonujący, to w przyszłości także będzie szukał starszych od siebie partnerek.

Psychiatra Izabela Stasik ostrzega jednak, że student stanie się zbyt pewny siebie, gdyż będzie sadził, że skoro poszło tak łatwo z nauczycielką, niewiele kobiet mu się oprze. - Może to skutkować wchodzeniem w krótkie i płytkie związki - uważa Stasik. Psychologowie są zdania, że być w takim związku trudniej jest wykładowcy. - Dla niej to zawsze coś więcej niż zabawa, to często ryzykowanie trwałym związkiem i swoją reputacją w środowisku. Jeśli romans okaże się chwilowy, a student potraktuje to właśnie zabawowo, kobiecie może to dać wiele nieprzyjemności.

Będzie siebie obwiniać za romans, żałować zdrady swojego partnera, a jednocześnie być niezadowoloną ze swojego stałego związku, w jednej relacji poczuje się więc odrzucona, a w drugiej niekochana. Może się poczuć tak, jakby całe jej życie było przegrane, jakby była w sytuacji bez wyjścia - dodaje Pietraszek. Zarówno socjologowie, jak i psychologowie są jednego zdania. Romans studenta bądź studentki z wykładowcą zaciera społecznie narzucone granice między opiekunem a podopiecznym. - Ale zarazem wiadomo też, że wszystko, co kuszące, łączy się właśnie z przekraczaniem granic i wchodzeniem w sferę tabu - dodaje Pietraszek.

To już koniec

- Mam za sobą trzyletni związek z pracownikiem naukowym uniwersytetu. Znalazł sobie młodszą - mówi Daria, studentka z Gdańska. - Jakie ma szanse związek z wykładowcą? Doświadczenie pokazuje, że bardzo znikome, a najczęściej takie kontakty przynoszą ze sobą ból, rozczarowanie, poczucie goryczy i poniżenia, często również osamotnienie i izolację środowiska. Najczęściej cierpią porzucone studentki - mówi Anna Chudzik, psycholog.

Regina Lenart

Odwiedź też dział psychologia

Tekst pochodzi z gazety

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje