Reklama

Reklama

​Chrissy Teigen wyjawiła sekret swojej nieskazitelnej cery. Jest nim olejek śliwkowy

Znana modelka i autorka książek kulinarnych, a prywatnie żona nagradzanego muzyka Johna Legenda, słynie z nieskazitelnej, promiennej cery. Celebrytka postanowiła niedawno podzielić się z fanami tajnikami. Okazuje się, że zaszczytne miejsce w kosmetyczce Teigen zajmuje olejek śliwkowy, który określa ona mianem "cudu pielęgnacji".

Znakiem rozpoznawczym Chrissy Teigen jest bez wątpienia idealna, emanująca młodzieńczym blaskiem, cera. 34-letnia gwiazda postanowiła wyjawić sekret doskonałego wyglądu, publikując na Instagramie filmik, w którym szczegółowo opisała każdy krok swojej urodowej rutyny. Okazuje się, że preparatem, który Teigen darzy największym uznaniem, jest olejek śliwkowy. 

Reklama

"Stosowanie go zmieniło moją twarz. To prawdziwy cud pielęgnacji. Używam go każdego dnia. Kiedy nie noszę makijażu, aplikuję go na skórę i pozwalam mu się wchłonąć" - wyjaśniła celebrytka w zamieszczonej na InstaStory relacji.

Olej ten ma w istocie zbawienny wpływ na skórę. Wyróżniający się złocistym kolorem i charakterystycznym, marcepanowym zapachem olej z pestek śliwki wykorzystywany jest zarówno w kulinariach, jak i kosmetyce. Badanie japońskich uczonych z 2008 roku wykazało, że zawiera on potężną dawkę nienasyconych kwasów tłuszczowych, które tworzą naturalny płaszcz lipidowy skóry, wspomagając jej zdolność do regeneracji, regulując pracę gruczołów łojowych, a także zwiększając poziom nawilżenia i poprawiając jej jędrność. Olej śliwkowy w naturalny sposób wzmacnia także ochronę przeciwsłoneczną skóry, ograniczając szkodliwy wpływ promieniowania UV.

Dzięki tym składnikom jest on jednym z najbardziej uniwersalnych naturalnych kosmetyków, które stosować mogą posiadaczki zarówno skóry suchej, jak i tłustej czy trądzikowej. Olej ten szczególnie polecany jest wszelako osobom mającym skórę suchą i dojrzałą, gdyż poprawia jej elastyczność, łagodzi podrażnienia, zapobiega stanom zapalnym i chroni ją przed negatywnym działaniem odpowiedzialnych za starzenie wolnych rodników. Wszystko to dzięki obecności silnych antyoksydantów i polifenoli, które odmładzają skórę i zapewniają jej optymalne nawilżenie. Ochronę przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych gwarantuje również zawartość witaminy E.

Jako że olej śliwkowy szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustej warstwy, może być stosowany jako alternatywa dla nawilżającego kremu. Wystarczy, wzorem Chrissy Teigen, rozprowadzić go na skórze twarzy, delikatnie wmasować i pozostawić do wyschnięcia. Warto wykorzystać go również w pielęgnacji ciała, stosując choćby podczas relaksujących zabiegów, takich jak masaże. Doskonale sprawdzi się on również w pielęgnacji włosów. Śmiało możemy też dodać kilka kropli oleju śliwkowego do swojego ulubionego nawilżającego kosmetyku. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje