Reklama

Reklama

"Cud" w salonie fryzjerskim. Dokonała niemożliwego

Hannah Kelly uratowała zniszczone rozjaśniaczem włosy klientki, choć to wydawało się mało realne. Młoda kobieta wcześniej została oszpecona przez amatora i była pewna, że jedynym ratunkiem będzie ostre cięcie.

W reklamach wygląda to bardzo łatwo. Brunetka może w kilka chwil przemienić się w blondynkę o idealnym odcieniu włosów. Wystarczy farba z drogerii. Oczywiście w praktyce różnie z tym bywa, bo profesjonalne rozjaśnianie to żmudny proces i w tym celu najlepiej udać się do specjalisty.

Niestety, nawet profesjonalny mistrz nożyczek nie gwarantuje idealnego efektu. Klientka jednego z salonów boleśnie się o tym przekonała, a po wizycie… musiała szukać ratunku gdzie indziej. "Ekspert" pozostawił nieestetyczne odrosty, a zniszczone silną chemią pukle przybrały jajeczny odcień.

Reklama

Wydawało się, że jedynym ratunkiem będzie ich ścięcie.

Na szczęście we fryzjerskim fachu nie brakuje też prawdziwych cudotwórców, a kolorystka Hannah Kelly bez wątpienia do nich należy. Wizyta u niej miała charakter ratunkowy, ale misja zakończyła się pełnym sukcesem. Po żółtych, zniszczonych włosach nie został nawet ślad. Bez utraty długości!

Ekspertka z prawdziwego zdarzenia najpierw zadbała o dogłębną pielęgnację i regenerację zniszczonej łuski, a dopiero w kolejnym kroku przystąpiła do koloryzacji. 

Po kilku godzinach trudno rozpoznać bohaterkę nagrania opublikowanego na TikToku, które zachwyciło już ponad milion internautów.

"Milion razy lepiej". "Nie mogę uwierzyć, że to ta sama dziewczyna". "Dokonałaś cudu". "Tamtej fryzjerce powinno odebrać się prawo wykonywania zawodu" – czytamy w komentarzach.

Wśród nich nie brakuje dramatycznych historii zawiedzionych klientek, które nie miały tyle szczęścia. Niektóre musiały ściąć większość włosów. Dla nich Hannah Kelly to fryzjerska superbohaterka.

***
Zobacz także:

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje