Dermatolog: O młody wygląd dbajmy nie tylko od zewnątrz

Aby opóźnić proces starzenia, powinniśmy dbać o siebie zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz. Bowiem, jak mówi dr Aleksandra Jagielska, już po 25. roku życia produkcja kolagenu słabnie. Dermatolog zaleca ograniczenie opalania, odstawienie palenia i zdrowszą dietę.

PAP Life: Czym jest kolagen?

Reklama

Aleksandra Jagielska: Kolagen jest bardzo istotny dla funkcjonowania zarówno naszej skóry, jak i całego organizmu. Jest to białko, które razem z elastyną tworzy siateczkę podporową w obrębie całej naszej skóry. Więc po to, żeby nasza skóra funkcjonowała, żebyśmy mogli wykonywać nawet podstawowe czynności, żeby chroniła nasze organy wewnętrzne musi mieć odpowiednie napięcie, odpowiednią wytrzymałość na rozciąganie i odpowiednią elastyczność. Jak przeanalizujemy badania, kolagen stanowi aż od 70 do 80 proc. masy suchej skóry. Dlatego jest to tak istotna składowa.

Czy i jak upływ czasu oddziałuje na nasz kolagen?

- Niestety, po 25. roku życia produkcja kolagenu stopniowo się obniża, a jakość kolagenu, który mamy w organizmie, pogarsza się - jego włókna stają się mniej elastyczne, bardziej rozciągnięte, mają mniej uporządkowany układ. Skutkuje to tym, że pojawiają się pierwsze zmarszczki, jakieś zagłębienia na skórze, skóra traci swoją jędrność, świetlistość, staje się też bardziej odwodniona.

Czyli krótko mówiąc - starzejemy się.

- Tak, stopniowo, ale się starzejemy. Wpływ na to mają oczywiście i geny, i środowisko, w którym żyjemy, i tryb życia, który prowadzimy. Te procesy możemy troszeczkę opóźniać, ale i przyspieszać. Gospodarka hormonalna też ma tu zasadnicze znaczenie.

Co zatem możemy zrobić, aby opóźnić te procesy?

- Najlepiej jest unikać nadmiernego opalania i palenia papierosów, za to właściwie się odżywiać i pielęgnować swoją skórę. Badania kliniczne pokazują, że korzystny wpływ mają też aktywne biopeptydy kolagenowe, które stymulują produkcję kolagenu - te doustne należy przyjmować przez min. 2-3 miesiące, więc trzeba wyrobić w sobie taki rytuał codziennej pielęgnacji. Także mimo tego, że pielęgnujemy skórę od zewnątrz, to jeszcze pamiętajmy o tym, żeby zadbać o nią od wewnątrz.

Jak się tak wspomagamy, to opóźniamy procesy starzenia, opóźniamy rozkład naszego własnego kolagenu, wzmacniamy go od wewnątrz i skóra wtedy się nam odwdzięcza. Wówczas widzimy, że staje się bardziej napięta, niektóre zmarszczki się wypłycają, poprawia się ogólna jakość skóry. Dodatkową korzyścią przy spożywaniu kolagenu - przez to, że jest on też składową chrząstek stawowych, paznokci i włosów - jest to, że w lepszej formie mamy włosy i paznokcie. Osoby, które mają jakieś dolegliwości stawów, też zauważają poprawę. Więc jest to działanie kompleksowe.

Czy ten kolagen możemy sobie dostarczyć, przemycić w jakimś jedzeniu?

- Tak, kolagen obecny jest w tych wszystkich produktach zawierających żelatynę, a więc np. w galaretkach czy w żelkach. Jednak - ze względu na cukry i barwniki - powinniśmy unikać tego typu produktów słodzonych czy kolorowych. Lepiej jest samemu zrobić sobie w domu galaretki, np. z soków owocowych, bo one wtedy będą zdrowsze. Dawkę kolagenu znajdziemy też w takich daniach, jak nóżki w galarecie, rosół domowy czy golonka. Jednak musielibyśmy zjadać bardzo dużą ilość tych potraw, żeby tego kolagenu było jak najwięcej. Żyjąc w XXI wieku możemy sobie suplementować skoncentrowane peptydy, które są równie korzystne. Dzięki temu nie musimy zjeść trzech miseczek galaretek, co mogłoby źle odbić się na naszej figurze, tylko możemy sięgnąć po gotowy produkt.

Z dr n. med. Aleksandrą Jagielską, lekarzem dermatologiem i specjalistą medycyny estetycznej, rozmawiała Paulina Persa (PAP Life).


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje