Reklama

Reklama

​Irina Shayk ujawniła, że dba o wygląd tak, jak nauczyła ją mama

Słynna topmodelka w najnowszym wywiadzie opowiedziała o tym, czego w kontekście dbania o wygląd nauczyła ją mama. "Nasze kosmetyki pochodziły z ogrodu. Nawilżające maseczki do twarzy robiłyśmy ze świeżego ogórka, truskawek, kwiatów i ziół" - zdradziła Shayk. Gwiazda wybiegów, która wychowuje czteroletnią córkę Leę, wyznała, że ma podobne plany wobec niej. "Chcę ją nauczyć, że jeśli chodzi o upiększanie urody, mniej znaczy więcej. A szczęście to najlepszy makijaż dla kobiety" - podkreśliła.

Irina Shayk to jedna z najpopularniejszych współczesnych modelek. Rosyjska piękność, która na przestrzeni lat współpracowała z najsłynniejszymi projektantami i fotografami, w rozmowie z magazynem "Harper’s Bazaar" postanowiła uchylić rąbka tajemnicy i ujawnić, jak na co dzień dba o urodę. Okazuje się, że kluczowych zasad pielęgnacji gwiazda wybiegów nauczyła się od swojej mamy. "Dorastałam w małej wiosce w Rosji, a w sklepach nie było wtedy zbyt wielu kosmetyków. Nasze kosmetyki pochodziły z ogrodu. Nawilżające maseczki do twarzy robiłyśmy ze świeżego ogórka, truskawek, kwiatów i ziół. Od mamy nauczyłam się, że naturalne produkty najlepiej pielęgnują skórę" - wyznała topmodelka.

Reklama

Mama Shayk zaszczepiła w córce nie tylko miłość do naturalnych kosmetyków, ale także przekonanie, iż zewnętrzne piękno zawsze idzie w parze z tym wewnętrznym. "Zostałam nauczona, że piękno pochodzi z wnętrza. Szczęśliwa i miła dla innych kobieta zawsze będzie atrakcyjna. Ja sama czuję się najpiękniejsza wtedy, gdy jestem szczęśliwa. Zazwyczaj nie noszę makijażu, bo uwielbiam naturalny wygląd, ale bardzo dbam o swoją skórę, dlatego codziennie stosuję ulubiony krem nawilżający i preparat z filtrem przeciwsłonecznym. Moim sekretem są kosmetyki zawierające wyciąg z jagody Amla, czyli agrestu indyjskiego, który jest fantastycznym przeciwutleniaczem. Kiedy ich używam, moja skóra jest zawsze promienna" - wyjaśniła Shayk.

Modelka zaznaczyła, że pragnie w podobny sposób edukować własną córkę. Gwiazda wybiegów wychowuje czteroletnią Leę, dzieląc opiekę nad nią z byłym partnerem Bradleyem Cooperem. Pielęgnacyjnym trikiem, którym Shayk ma zamiar w przyszłości podzielić się ze swoją latoroślą, jest przykładanie o poranku kostek lodu do twarzy. Jak zaznaczyła, pocieranie skóry lodem oczyszcza ją i odświeża, zwęża pory, a także poprawia krążenie krwi. "Chcę ją nauczyć, że jeśli chodzi o upiększanie urody, mniej znaczy więcej. Najważniejsze to czuć się dobrze we własnej skórze i być miłą dla innych ludzi. A szczęście to najlepszy makijaż dla kobiety" - dodała. 

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: ​Irina Shayk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy