Reklama

Reklama

Koreański sposób na nieskazitelną cerę i trwały makijaż

Dokuczają ci rozszerzone pory, cera nieestetycznie się błyszczy, a starannie wykonany makijaż nie jest w stanie przetrwać kilku godzin? Wypróbuj „Jamsu”. To wywodzący się z Korei trik, dzięki któremu pozbędziesz się problemu świecącej się skóry, a twój makijaż będzie prezentować się wieczorem tak, jak o poranku.

Koreańska pielęgnacja od kilku lat cieszy się niesłabnącą popularnością. Słynące z idealnej, emanującej młodzieńczym blaskiem cery mieszkanki tego kraju uchodzą za niedościgniony wzór w zakresie dbania o urodę. 

Reklama

Nie dziwi zatem, że każdy kolejny pochodzący z Korei trend zyskuje atencję niemal na całym świecie. Od pielęgnacyjnych detoksów zwanych Skip-Care aż po kultowe maseczki w płachcie - kobiety pokochały azjatyckie patenty na nieskazitelną skórę. Jednym z wartych uwagi pielęgnacyjno-makijażowych trików Koreanek jest "Jamsu".

Owym obco brzmiącym terminem określa się metodę na uzyskanie jedwabiście gładkiej, matowej i odświeżonej skóry. Jest ona szczególnie polecana posiadaczkom cery tłustej ze skłonnością do nadmiernego błyszczenia się. 

Słowo "jamsu" w języku koreańskim oznacza "zanurzenie się", a nazywana tak metoda na uzyskanie supertrwałego makijażu i matowej, odświeżonej skóry sprowadza się właśnie do zanurzenia twarzy w lodowatej wodzie. Brzmi banalnie? Sęk w tym, że zrobić to należy dopiero wówczas, gdy zaaplikujemy podkład.

Zanim wykonamy zabieg, najpierw przeprowadźmy standardową procedurę codziennej pielęgnacji. Umyjmy więc twarz łagodnym środkiem myjącym, spryskajmy skórę tonikiem lub wodą różaną, po czym nałóżmy ulubiony krem nawilżający. 

Po upływie kilkunastu minut należy nanieść na skórę podkład i korektor, a następnie na 15 lub 20 sekund zanurzyć twarz w misce z zimną wodą. Wystarczy wówczas bardzo delikatnie wytrzeć skórę suchym ręcznikiem i nałożyć pozostałe kosmetyki do makijażu.

Choć pomysł ten może wydawać się nieco absurdalny, zyskał już pokaźne grono zwolenniczek, stając się prawdziwym instagramowym hitem. 

W sieci pojawiło się mnóstwo instruktażowych filmików, w których miłośniczki "Jamsu" pokazują, jakie efekty może przynieść regularne stosowanie tego triku. 

- To idealny sposób na codzienny dyskretny makijaż - pisze jedna z użytkowniczek Instagrama. 

- Od tej pory nie muszę poprawiać w pracy makijażu - zachwala inna. 

Zimna woda zwęża bowiem pory, dzięki czemu cera staje się gładsza, świeższa i wolna od znienawidzonego błyszczenia się. Technika ta umożliwia również lepsze wtopienie się podkładu w skórę, dzięki czemu uzyskamy bardziej naturalny efekt.

Dowiedz się więcej na temat: cera | pielęgnacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje