Reklama

Reklama

Piegi - urokliwe i niechciane

Piegi na nosku, piegi na policzkach, na czole czy nawet na ramionach i plecach. Pieguski - bo tak mawia się o piegowatych dziewczynach - nie zawsze są szczęśliwe z powodu tych wdzięcznych kropek na ciele.

Piegi najczęściej kojarzymy z pamiątką po wakacyjnych szaleństwach. Długie poddawanie się działaniu promieni słonecznych pozostawia na skórze bardzo często właśnie takie ślady. Jednak piegi nie są tylko sezonowym nabytkiem. Ich posiadanie jest uwarunkowane genetycznie. Piegi mają zazwyczaj osoby z jasną lub bardzo jasną karnacją o skłonnościach do oparzeń słonecznych.

Reklama

Sezonowy problem

15766Co ciekawe piegi, choć są dziedziczone po rodzicach, nie pojawiają się u dzieci w wieku niemowlęcym. Ich występowanie zauważalne jest dopiero u małych lub starszych dzieci i wraz z wiekiem ich ilość może się zwiększać. Niestety dla wielu niezadowolonych z posiadania piegów osób, pozostają one na skórze do końca życia. Ich pojawianie się w nasilonej ilości oraz zintensyfikowanie barwy następuje po ekspozycji skóry na działanie słońca. Stąd nadmierna ilość piegów przy naszych warunkach klimatycznych jest zazwyczaj sezonowym problemem. W okresach, gdy nasilenie promieniowania słonecznego jest znikome lub praktycznie zerowe, piegi tracą na swojej barwie, bledną, a ich liczba zmniejsza się.

Powód młodzieńczych kompleksów?

Posiadanie piegów najczęściej nie jest uważane za powód do radości. Piegowate osoby wstydzą się swoich brązowych, beżowych kropek na ciele. Piegi, niesłusznie zresztą uznawane, jako defekt urody są częstym powodem kompleksów. Zwłaszcza u osób młodych w okresie dorastania, gdy wrażliwość na własny wygląd i nierzadko brak akceptacji następujących w ciele zmian, są typowe. Piegi stają się w tym okresie powodem cierpienia, poczucia bycia kimś gorszym, brzydkim. Donośne krzyki rówieśników w stylu "piegowata", "piegus" nie pomagają.

Na szczęście nie każdy dorastający nastolatek tak bardzo głęboko przeżywa fakt posiadania piegów, a wraz z wiekiem następuje oswojenie się ze świadomością posiadania piegów, ich stopniowa akceptacja.

Czy można mówić o profilaktyce?

W przypadku piegów trudno jest dyskutować na temat zapobiegania ich występowaniu. Wrażliwość skóry na działanie promieni słonecznych i ich natychmiastowe wnikanie w komórki skóry powoduje, że piegi u osób ze skłonnością do ich występowania pojawiają się bardzo szybko. Jednak jest kilka sztuczek, dzięki którym można trochę "oszukać" słońce i ochronić się przed piegowatym wysypem. Skuteczną metodą jest unikanie ekspozycji odkrytego ciała na działanie słońca. Opalanie w bikini lub przechadzanie się w wydekoltowanych koszulkach nie jest wskazane.

Można próbować zakrywać obszary na ciele, na których piegi zazwyczaj się pojawiają. Okrywanie ramion chustą, noszenie bluzek z zakrytymi ramionami, noszenie kapelusza lub czapki z daszkiem, kryjących twarz, to sposoby, które być może ograniczą pojawianie się piegów. Jednak nie pozwolą uniknąć ich całkowicie. Najistotniejsze jest stosowanie kremów z wysokim filtrem. Standardowo osoby z jasną karnacją powinny takie stosować, zwłaszcza te z piegami. W ten sposób mogą znacznie ograniczyć ich występowanie.

Dowiedz się więcej na temat: Phoenix Suns | zabiegi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje