Reklama

Reklama

​Rozciąganie ciała przed nałożeniem kosmetyków poprawia ich skuteczność

Usprawnienie przepływu limfy, poprawa krążenia to jedne z korzyści rozciągania. Właśnie dlatego Hayley Wood, ekspertka w dziedzinie holistycznej pielęgnacji, zachęca do wykonania krótkiego treningu przed nałożeniem kremu czy maseczki. Mówiąc o tym uspokaja, że nie musimy wylewać w łazience siódmych potów, tylko po to, żeby poprawić efektywność produktów.

Na czym zatem polega taki pielęgnacyjny trening? Jednym z polecanych ćwiczeń jest cofnięcie ramion do tyłu. Ten okrężny, niepozorny ruch przyczynia się do zniwelowania napięć i stresu, co jak wiadomo nie sprzyja urodzie. Warto również delikatnie przechylić głowę w lewą i prawą stronę i wykonać kilka skrętów szyi. Całą praktykę warto wzbogacić o kilka ćwiczeń oddechowych.

Reklama

Wiemy, że hormon stresu, kortyzol, jest ściśle powiązany ze zdrowiem skóry. Skoki kortyzolu mogą prowadzić do trądziku. Dlatego wykonywanie czynności pomagających zrównoważyć poziom stresu - czyli rozciąganie - może przynieść korzyści skórze. Rozciąganie ukierunkowane na obszary ciała, które są najbardziej podatne na efekt stresu i napięcie - takie jak szyja, ramiona i dolna część pleców - będzie miało pozytywny wpływ na zdrowie skóry.

- Rozciąganie może pomóc rozluźnić mięśnie i poprawiać dobre krążenie, a optymalne dostarczanie tlenu i składników odżywczych ma zasadnicze znaczenie dla funkcjonowania skóry - mówi na łamach "Well&Good" dermatolog Joshua Zeichner.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje