Reklama

Reklama

Sekrety makijażu "no make up"

Promienna i nieskazitelna cera, świeże spojrzenie, dyskretnie podkreślone usta - subtelny, ledwie widoczny makijaż w stylu "no make up" to sprawdzony sposób na naturalny i młodzieńczy look. Wymaga on jednak przestrzegania kilku podstawowych zasad.

Ironia makijażu typu "no make up" polega na tym, że uzyskanie efektu naturalnej, pozbawionej jakichkolwiek upiększeń twarzy wymaga nie lada umiejętności. Gra jest jednak warta świeczki - dyskretny makijaż, który kreuje wrażenie, iż wcale go na naszej twarzy nie ma, działa niczym instagramowy filtr, sprawiając, że emanujemy świeżością i młodzieńczym blaskiem.

Jak ujęła to nowojorska kosmetyczka Amanda Wilson, makijaż ów powoduje, że "wyglądamy tak, jakbyśmy właśnie wróciły z najbardziej odświeżających wakacji w swoim życiu". W rzeczywistości, aby uzyskać pożądany efekt, trzeba przestrzegać kilku zasad dotyczących zarówno pielęgnacji, jak i samego makijażu.

Reklama

Najpierw zadbaj o cerę

Wilson podkreśla, że przed nałożeniem makijażu powinnyśmy nadać szczególny priorytet codziennej pielęgnacji skóry. Idealnie gładka i wypoczęta cera nie potrzebuje bowiem zbyt wielu upiększeń. Dzięki temu będziemy mogły zredukować aplikację kolorowych kosmetyków do absolutnego minimum. "Makijaż powinien znaleźć się tylko tam, gdzie naprawdę jest konieczny. Jeśli mamy lekko zaczerwienione policzki, nie potrzebujemy różu, więc nie ma sensu go nakładać" - przekonuje ekspertka.


Stwórz bazę niezbędnych kosmetyków

Kosmetyczny arsenał Wilson dedykowany tworzeniu makijażu w stylu "no make up" zawiera zaledwie siedem produktów. Ekspertka podkreśla, że makijaż ma podkreślać nasze atuty i dyskretnie tuszować niedoskonałości - wystarczy zatem kilka sprawdzonych produktów, za pomocą których zamaskujemy cienie pod oczami czy nadmierne świecenie się określonej partii twarzy, takiej jak nos czy czoło.

W kosmetyczce ekspertki musi się zatem znaleźć korektor, rozświetlacz, produkt do koloryzacji brwi (jak choćby kredka czy cień), tusz do rzęs, transparentny puder do strefy T oraz bibułki matujące. Dzięki takiemu zestawowi do zadań specjalnych ukryjemy to, co ma pozostać w ukryciu, a podkreślimy te elementy, które podkreślić warto.

Wybierz lekki podkład

Wilson twierdzi, że bardzo istotny jest również rodzaj fluidu - o ile mamy zamiar go stosować. Jeśli więc chcemy użyć podkładu, wybierzmy ten o możliwie jak najlżejszej konsystencji, by uniknąć efektu maski, który w przypadku makijażu typu "no make up" jest niedopuszczalny. Podkład ma bowiem stwarzać wrażenie drugiej skóry - kluczowe są odpowiednie dopasowanie odcienia oraz delikatna konsystencja kosmetyku. Pamiętajmy też o umiarze podczas jego aplikacji. W tym przypadku zasada "mniej znaczy więcej" jak najbardziej obowiązuje.

Naturalne usta to podstawa

Znalezienie pożądanego przez wiele kobiet koloru nude, który idealnie naśladowałby naturalną barwę warg, jest wbrew pozorom niełatwym zadaniem. Ów nieuchwytny odcień możemy uzyskać jedynie dzięki podkreśleniu posiadanego przez nas koloru ust. "Uważaj na szminkę typu nude - wiele spośród dostępnych produktów nada wargom sztuczny kredowy kolor, a nie o to chodzi. Nude u każdej kobiety będzie wyglądać inaczej - w kolorze warg zawsze dominują nieco inne odcienie, np. brzoskwini albo jagody" - wyjaśnia Wilson. I dodaje, że w celu stworzenia idealnej barwy nude, warto sięgnąć po używany na co dzień róż do policzków i wymieszać go ze szminką.

Dyskretny makijaż "no make up", choć wydaje się znacznie łatwiejszy w wykonaniu niż choćby skomplikowany makijaż wieczorowy, w rzeczywistości wymaga od nas równie dużej staranności i precyzji. Pamiętajmy jednak, że chcąc uzyskać najlepszy efekt, musimy zacząć od pielęgnacji - zadbana cera, która nie wymaga zbyt wielu upiększeń, jest wszak największą ozdobą. (PAP Life)

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje