Reklama

Reklama

Splashlights, czyli nowy trend w farbowaniu włosów

Nowy Jork oszalał. Kobiety dobijają się do fryzjerów, którzy używają techniki splashlights. Polega to na tym, że tylko niektóre pasma włosów są farbowane na ton jaśniejszy. To sprawia wrażenie naturalnego muskania przez słońce.

Kosmetyczny zabieg trwa nawet do dziewięciu godzin i niewielu fryzjerów się w ogóle go podejmuje. Efekt jest jednak oszałamiający i rzuca na kolana. Na pomysł tego sposobu farbowania wpadła w Nowym Jorku Aura Friedman, która ściśle współpracuje z modelkami i przygotowuje je na wybieg. Ponadto właśnie z jej usług korzystają m.in. Jennifer Lawrence, Sophie Dahl i Lady Gaga.

Swój nowy pomysł wypróbowała najpierw na wokalistce Caroline Polachek. Pasmo jasnych włosów ma tak działać, jakby właśnie osoba ta stała w świetle reflektorów. By osiągnąć taki efekt musi zostać rozświetlone pasmo prowadzące od ucha do ucha. Na tym punkcie oszalał cały Nowy Jork, a styliści uważają, że moda bardzo szybko dotrze również do Europy. Pytanie tylko kto wytrzyma dziewięć godzin u fryzjera...

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje