Reklama

Reklama

Zdradliwy kosmetyk. Skutek: Podrażnienia i stan zapalny

Dla wielu jest nieodłącznym elementem codziennego makijażu, ale nie wszyscy wiedzą, że może poważnie zaszkodzić. Po kilku tygodniach stosowania tuszu do rzęs w opakowaniu mogą rozwijać się chorobotwórcze bakterie. Jak ich uniknąć?

Czasami trudno nam się powstrzymać. Kupujemy kolejne specyfiki, bo chcemy przetestować nowości z drogerii albo skusiła nas promocyjna cena. Efekt? Mamy coraz więcej kosmetyków i nie jesteśmy w stanie zużyć ich wszystkich w bezpiecznym terminie.

Nie chodzi wyłącznie o termin przydatności, który zazwyczaj jest bardzo odległy. Warto zwrócić również uwagę na graficzny symbol otwartego słoiczka. PAO (z ang. period-after-opening) informuje o maksymalnym czasie korzystania z produktu od momentu jego otwarcia.

Później traci swoje właściwości lub nawet zagraża zdrowiu.

Reklama

Niewidzialne zagrożenie

Środków ostrożności, które warto zachować, jest jednak więcej. Warto obserwować kosmetyki. Kiedy zmienia się ich konsystencja lub zaczynają inaczej pachnieć – lepiej nie aplikować ich na skórę. Dotyczy to zwłaszcza kremowych produktów w słoiczkach, które po każdym kontakcie z palcem gromadzą w sobie bakterie. Ale nie tylko.

Bardzo zdradliwym specyfikiem może okazać się niepozorna maskara. Tusz do rzęs często wygląda zupełnie normalnie, a w środku opakowania zachodzą bardzo niekorzystne procesy. W czasie makijażu brud i drobnoustroje z rzęs przechodzą na szczoteczkę, zanieczyszczając całą zawartość.

Skutki mogą być naprawdę opłakane.

Słyszalna różnica

Jeśli zauważysz nagłe zaczerwienienie oczu lub wokół nich – to znak ostrzegawczy. Podobnie jak opuchlizna. Zgromadzone przez tygodnie i miesiące bakterie mogą doprowadzić do podrażnienia, a nawet poważnego stanu zapalnego. Z tego powodu tusz do rzęs nie powinien być używany dłużej niż 90 dni.

Po trzech miesiącach być może wciąż będzie świetnie pogrubiał i podkręcał włoski, ale kosztem zdrowia. Pierwszym sygnałem alarmowym powinien być brak charakterystycznego chlupnięcia, kiedy otwieramy maskarę. Wtedy najprawdopodobniej jest już stara i przeterminowana.

A jeśli nie? Eksperci mimo wszystko zachęcają do regularnej wymiany tuszu. W końcu lepiej zapobiegać, niż później leczyć.

***
Zobacz także:

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje