Reklama

Reklama

Cudowna woda królowej Elżbiety

Podobno królowa Elżbieta Łokietkówna wyglądała na dwadzieścia lat młodszą niż była w rzeczywistości i do końca życia zachowała wielką urodę. Tak przynajmniej twierdzili współcześni jej kronikarze. Mówi się, że władczyni udało się oszukać czas dzięki swojej słynnej lawendowej miksturze.

Ziołowa mieszanka Elżbiety przyrządzana jako spirytusowa nalewka przeznaczona jest do stosowania zewnętrznego. Zawartość alkoholu może przerażać, ale należy pamiętać, że całość rozcieńcza się wodą, przez co mikstura nie jest już tak mocna. 

Reklama

Przepisów na l'eau de la reine d'Hongrie przez stulecia uzbierało się naprawdę wiele, często je modyfikowano, dodając coraz to inne składniki i zmieniając proporcje, ale pewne elementy pozostały niezmienne - podstawą jest suszona lawenda, rozmaryn oraz spirytus. Wieść niesie, że Elżbieta swój alkohol sprowadzała aż z Konstantynopola, bo zależało jej na doskonałej jakości.

"Wodzie węgierskiej"  przypisuje się działanie oczyszczające, regenerujące, odświeżające, antyseptyczne, a przede wszystkim odmładzające. Elżbieta miała dzięki niej wyglądać na 20 lat młodszą niż była, a według niektórych źródeł nawet o 30! 

Składniki

  • 1 łyżka suszonej lawendy
  • 1 łyżka suszonej mięty pieprzowej
  • 3 łyżki suszonego rozmarynu
  • ok. 125 ml spirytusu + 125 ml przegotowanej wody do rozcieńczania

1. Zioła wsypujemy do słoiczka, zalewamy spirytusem (muszą być całkowicie zanurzone) zakręcamy słoiczek, potrząsamy nim, by zioła się wymieszały. Pozostawiamy miksturę w ciemnym miejscu (ma odstać dwa tygodnie), co trzy dni potrząsamy nim energicznie, by mieszać całość.

2. Po dwóch tygodniach przelewamy mieszankę przez gęste sito, by ją całkiem przecedzić i uzyskać klarowny płyn. Dolewamy 125 ml przegotowanej wody w temp. pokojowej i przelewamy otrzymaną wodę węgierską do ciemnej buteleczki. Odstawiamy na noc.

Miksturę stosujemy jak tonik, przecieramy nią oczyszczoną twarz i dekolt rano i wieczorem. Lepiej nie używać do tego wacików, lepiej sprawdzą się bawełniane kompresy niejałowe.

***Zobacz także***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje