Reklama

Reklama

Czy można przedawkować błonnik?

​Teraz, gdy rynek spożywczy zalała fala wysokoprzetworzonej żywności, największą zmorą nie jest przedawkowanie błonnika, ale jego niedobory. Choć nie ma właściwości odżywczych i oficjalnie uznano go za substancję balastową, błonnik jest niezbędny do prawidłowego przebiegu większości procesów życiowych. Determinuje pracę jelit, wpływa na poziom cholesterolu i cukru we krwi. Pośrednio lub bezpośrednio, rzutuje na większość funkcji życiowych. A co się stanie, gdy przedawkujemy błonnik?

Ile błonnika należy jeść?

Dorosły człowiek, który nie ma poważnych chorób przewlekłych i nie dokuczają mu dysfunkcje jelit, powinien spożywać dziennie 20-40 gramów błonnika. Oczywiście najlepiej korzystać z jego naturalnych źródeł.

Gdzie jest najwięcej błonnika?

W błonnik, czyli surowe włókno roślinne, obfitują warzywa i owoce. Najwięcej błonnika pozyskamy spożywając je na surowo, optymalnie ze skórką. Jeśli wyciśniemy z nich świeży sok - dostaniemy esencję wszystkich składników odżywczych, ale balastowy błonnik zostanie w większości usunięty.

Reklama

Błonnik znajdziemy też w kaszach, naturalnym (nieoczyszczonym) ryżu, naturalnych płatkach - najwięcej w owsianych, otrębach, pełnoziarnistym pieczywie i makaronach. Cennym źródłem błonnika są nie tylko świeże, ale też suszone owoce. Na prowadzenie wysuwają się tu suszone śliwki.

Przyczyny przedawkowanie błonnika

W gabinecie dietetycznym nierzadko pojawiają się osoby, które zupełnie bagatelizując zdrowie i sylwetkę objadały się dotąd żywnością typu fast food i innymi wysokoprzetworzonymi produktami. I chcą dokonać zmian w modelu odżywiania niemal za pstryknięciem palcami. To się nie uda!

Nierealistyczne oczekiwania odbierają motywację. Zmiana wymaga czasu, logicznego zaplanowania i wdrażania poszczególnych etapów. Ktoś, kto przez trzydzieści lat pierwszy posiłek zjadał o godzinie 14.00, nie powinien w euforycznym pędzie biec po świeże pieczywo o szóstej rano, bo zmęczony nadmiarem (własnych!) oczekiwań już trzeciego dnia zarzuci wszelkie starania. Drastycznie zmieniając dietę, z takiej, w której były śladowe ilości błonnika, na szczelnie wypełnioną warzywami i owocami, można wyrządzić poważną krzywdę jelitom.

Objawy przedawkowania błonnika

Zarzucony nadmiarem surowego włókna roślinnego, najszybciej zaprotestuje przewód pokarmowy. Częstym objawem tego sprzeciwu są wzdęcia i biegunki, a także zaparcia spastyczne, które występują wtedy, gdy dochodzi do przebodźcowania ścian jelit. Nadmiernym skurczom towarzyszy silny ból, a wypróżnienia przy zaparciach spastycznych okupione są bólami porównywanymi do porodowych.  

Konsekwencje przedawkowania błonnika

Nadmiar błonnika zaburza metabolizm i wchłanianie składników odżywczych. Często dochodzi do niedoborów witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E i K) oraz składników mineralnych, szczególnie wapniażelaza i cynku, które zamiast zostać wchłonięte do krwioobiegu, są wydalone z kałem. Cierpi na tym cały organizm. Najwięcej szkód wystąpi u osób z niedowagą. Wzrasta ryzyko wystąpienia anemii i niedożywienia.

Kto powinien szczególnie uważać?

Umiar, jak zawsze, jest najlepszym kryterium. Dieta wysokobłonnikowa jest niekorzystna w wielu jednostkach chorobowych. Ostrożność muszą zachować osoby, u których doszło do zapalenia żołądka, trzustki i dróg żółciowych. Wrzody żołądka, dwunastnicy i niedokrwistość też są hamulcem dla diety obfitującej w duże dawki błonnika.

Ewa Koza, mamsmak.com 

***
Zobacz więcej!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: błonnik | zdrowie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje