Reklama

Reklama

Kawa zmniejsza ryzyko chorób wątroby

​Poprawia krążenie krwi, zwiększa koncentrację, niweluje uczucie zmęczenia i przyspiesza metabolizm, dzięki czemu wspomaga proces odchudzania - kawa pod wieloma względami pozytywnie wpływa na nasze zdrowie. Uczeni mają tymczasem kolejną dobrą wiadomość dla miłośników aromatycznej małej czarnej. Nowe badanie naukowe dowiodło, że wypijanie w ciągu dnia do czterech filiżanek tego pobudzającego napoju wyraźnie zmniejsza ryzyko przewlekłych chorób wątroby.

Choć specjaliści ostrzegają przed nadmiernym spożyciem zawartej w kawie kofeiny, ze świata nauko wciąż docierają wieści na temat dobroczynnego działania tego pobudzającego napoju. Pita w umiarze kawa dostarcza nam wszak mnóstwa korzyści. Przede wszystkim skutecznie podwyższa poziom energii i niweluje uczucie zmęczenia, dlatego też dla wielu z nas sięgnięcie po filiżankę aromatycznej małej czarnej to jedna z pierwszych czynności wykonywanych o poranku. Na tym jednak długa lista jej zalet się nie kończy. Regularne spożywanie kawy zmniejsza ryzyko chorób Alzheimera i Parkinsona, poprawia krążenie krwi, zapobiega cukrzycy typu 2 oraz przyspiesza metabolizm, będąc doskonałym sprzymierzeńcem w walce o smukłą sylwetkę. Ponadto kawa stymuluje produkcję serotoniny, która polepsza nastrój, a zawarte w niej antyoksydanty chronią przed nowotworami.

Reklama

Okazuje się, że małą czarną pić warto także ze względu na wątrobę. Jak dowiedli brytyjscy uczeni, picie kilku filiżanek kawy dziennie zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia potencjalnie groźnych dla zdrowia i życia chorób tego narządu. Zespół badaczy z University of Southampton wziął pod lupę dane medyczne 494 585 osób, które pozyskano z brytyjskiego Biobanku. Uczeni przez kilkanaście lat analizowali wpływ spożycia kawy na funkcjonowanie wątroby uczestników. Okazało się, że osoby pijące maksymalnie cztery filiżanki tego pobudzającego napoju dziennie były o 21 proc. mniej narażone na rozwój przewlekłego zapalenia wątroby i o 20 proc. mniej narażone na wystąpienie niealkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby. Na kawoszach ciążyło zarazem aż o 49 proc. mniejsze ryzyko śmierci spowodowanej wspomnianymi schorzeniami.

Choć maksymalne korzyści zaobserwowano u osób, które piły kawę mieloną, uczestnicy sięgający po kawę rozpuszczalną, a nawet bezkofeinową również cieszyli się dobroczynnym wpływem tego napoju na zdrowie. Kawa mielona, jak wyjaśniają autorzy badania, charakteryzuje się wyższym poziomem kahweolu i kafestolu, dwóch kryjących się w ziarnach kawy przeciwutleniaczy, które wykazują właściwości przeciwzapalne.

"Uważamy, że to wspaniała wiadomość, gdyż kawa, jako powszechnie dostępny produkt, może być elementem profilaktyki przewlekłych chorób wątroby. Jest to odkrycie szczególnie cenne z perspektywy krajów o niższych dochodach i gorszym dostępie do opieki zdrowotnej" - komentuje główny autor badania dr Oliver Kennedy. I zaznacza, że sięgając po małą czarną winniśmy uważać na kaloryczne dodatki, takie jak cukier, syropy smakowe czy śmietanka, które niwelują prozdrowotne właściwości kawy - zwłaszcza w kontekście zdrowia układu sercowo-naczyniowego. "Radzimy również osobom, które zmagają się z bezsennością lub cukrzycą, by przed włączeniem do diety kofeiny skonsultowały się z lekarzem" - dodaje uczony.

* * *

Zobacz więcej:

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje