Reklama

Reklama

Nie choruj z gorąca

Wreszcie lato! Mamy lepsze samopoczucie, bo do organizmu dociera więcej słonecznego światła. Ale gdy temperatura sięga 28-30 st. C, zaczynają puchnąć nogi, czasem boli głowa czy serce bije szybciej... Wyjaśniamy, co to oznacza i jak chronić się przed niebezpiecznymi skutkami gorąca.

Przez cały rok czekasz, aż wreszcie będzie ciepło? Jednak gdy nadchodzą upały, zaczynają cię trapić dolegliwości takie, jak zadyszka i przyspieszenie bicia serca przy niewielkim wysiłku, brak chęci do działania czy puchnięcie nóg? To naturalne.

Reklama

Choć nasze organizmy są teoretycznie przystosowane do funkcjonowania nawet w temperaturach przekraczających 40 st. C, w naszym wilgotnym klimacie już znoszenie 30-stopniowego upału stanowi problem. Gdy jest wilgotno, utrudnione jest pocenie się. Woda z powierzchni skóry nie chce odparowywać, przez co organizm nie może się skutecznie ochłodzić i utrzymać optymalnej dla siebie temperatury 36-37 st. C.

Ponieważ podniesienie temperatury osłabia go i sprawia, że wiele narządów przestaje funkcjonować prawidłowo, warto nauczyć się wspomagać organizm w walce z upałem. Dotyczy to szczególnie osób, które cierpią na przewlekłe choroby, ale nie tylko.

Serce nie znosi gorąca, chrońmy je

JEŚLI TWOJE SERCE KIEDYKOLWIEK SPRAWIAŁO JAKIEŚ PROBLEMY, w czasie upałów powinnaś być szczególnie ostrożna. Dlaczego serce nie lubi wysokich temperatur? Ponieważ gdy jest gorąco, musi pracować ciężej niż zwykle. Gdy z nieba leje się żar, nasz organizm robi, co może, by było mu chłodniej. Niestety, wysiłek, którego celem jest obniżenie temperatury, sprawia m.in., że naczynia krwionośne się rozszerzają, a do serca napływa więcej krwi. Dla chorego serca dodatkowa praca może się okazać zbyt dużym wyzwaniem. Niekorzystne są też konsekwencje spadku ciśnienia tętniczego, który jest efektem pocenia się.

CO SERCOWCY POWINNI ROBIĆ PODCZAS UPAŁÓW? Przede wszystkim unikać przegrzania. Nie należy więc wychodzić na słońce w godzinach 10-17, jeździć zatłoczoną komunikacją miejską, trzeba też maksymalnie zredukować podejmowany wysiłek fizyczny. Warto również częściej niż zwykle kontrolować swoje ciśnienie tętnicze. Jakiekolwiek niepokojące objawy (bóle w klatce piersiowej, duszności, zawroty głowy, zasłabnięcia, męczący kaszel, częste oddawanie moczu czy wyziębienie kończyn) są natomiast sygnałem alarmowym, i jeśli ich doświadczamy, powinniśmy jak najszybciej wybrać się do lekarza.

Osłaniaj głowę i szyję - unikaj przegrzania

SĄDZISZ, ŻE UDAR SŁONECZNY MOŻE CI SIĘ PRZYDARZYĆ JEDYNIE PO ZBYT DŁUGIM PLAŻOWANIU? Do porażenia cieplnego może dojść także po spacerze albo wycieczce górskiej, jeśli oddając się tym rozrywkom, zapomniałaś o okryciu głowy i piciu wody. Podczas udaru dochodzi do przegrzania całego organizmu, ale szczególnie głowy i szyi. Nadmiar gorąca zaburza bowiem zdolność termoregulacji (przy czym wrażliwość na wysoką temperaturę jest sprawą indywidualną).

NAJGROŹNIEJSZYM EFEKTEM PRZEGRZANIA JEST PRZEKRWIENIE OPON MÓZGOWYCH I MÓZGU. Do najczęstszych oznak udaru (pojawiają się nawet 6-8 godzin po przegrzaniu) należą bóle i zawroty głowy, osłabienie, nudności, dreszcze, gorączka (nawet 41 st. C). Jeśli odczujemy tego typu symptomy, powinniśmy natychmiast wezwać pogotowie. Oczekując na lekarza, głowę i klatkę piersiową należy chłodzić (worek z lodem, mokry ręcznik). Popijajmy też małymi łykami lekko osoloną wodę.

Gdy jest gorąco, nogi wcale nie muszą puchnąć

DLACZEGO PODCZAS UPAŁÓW ZAWSZE PUCHNĄ CI NOGI? Najczęstszym powodem tych letnich obrzęków jest zastój krwi w żyłach. Ponieważ pod wpływem wysokiej temperatury naczynia krwionośne się rozszerzają, krew przepływa przez nie wolniej niż zwykle. Na puchnięcie nóg latem najczęściej skarżą się osoby, które cierpią z powodu żylaków, ale przypadłość ta może się zdarzyć także osobom, które żylaków nie mają, ale mogą mieć do nich skłonność (żeby sprawdzić, jaki jest stan żył, trzeba wykonać tzw. USG dopplerowskie). Jak sobie z tym problemem radzić?

W GORĄCE DNI DWA RAZY DZIENNIE (RANO PRZED WYJŚCIEM Z DOMU I PO POŁUDNIU) wmasowujemy w nogi żel z heparyną lub wyciągiem z kasztanowca. Poprawia to krążenie krwi, zapobiega powstawaniu obrzęków i uczuciu zmęczenia nóg. Gdy temperatura jest bardzo wysoka, w ciągu dnia warto raz na jakiś czas schłodzić nogi (od kolan w dół) prysznicem, a po powrocie do domu zanurzyć je w chłodnej kąpieli z dodatkiem ziołowego naparu (np. z mięty).

Twoje oczy nie lubią słońca i klimatyzacji

SĄDZISZ, ŻE OKULARY PRZECIWSŁONECZNE ZABEZPIECZĄ OCZY przed skutkami upału? Przed działaniem promieni słonecznych tak. W tym przypadku wystarczające są dobrze dobrane okulary. Kupujemy je zawsze w sklepie optycznym, a nie na ulicznym straganie, bo tylko postępując w ten sposób, mamy gwarancję, że okulary posiadają filtry chroniące nie tylko przed promieniami UVB, które mogą wywołać oparzenia, ale także przed zdradliwym promieniowaniem UVA. Niestety, to nie wszystko. W gorące dni, oczy potrzebują pomocy, by bronić się także przed... klimatyzacją.

DLACZEGO MUSIMY CHRONIĆ OCZY PRZED KLIMATYZACJĄ? Ponieważ bardzo często doprowadza ona do powstania tzw. zespołu suchego oka. Efektem tej dolegliwości mogą być m.in. czasowe zaburzenia ostrości widzenia i zapalenie spojówek. Jeśli więc latem przebywamy przynajmniej kilka godzin dziennie w klimatyzowanych pomieszczeniach, powinnyśmy regularnie używać kropli nawilżających.

Masz reumatyzm? Zrezygnuj z opalania

JEŚLI CIERPISZ NA REUMATYZM, nie spędzaj wakacji, plażując. Z badań wynika bowiem, że wysoka temperatura może znacznie nasilić objawy chorób reumatycznych, m.in. reumatoidalnego zapalenia stawów. Podczas silnych upałów mogą się na przykład pojawić obrzęki (od opuchlizny spowodowanej kłopotami żylnymi odróżnia je to, że zwykle umiejscowione są nie tylko na kostkach i łydkach, ale także na nadgarstkach, kolanach czy łokciach). Wysoka temperatura bywa także przyczyną nasilenia stanu zapalnego oraz zaostrzenia dolegliwości bólowych.

Picie wody to najlepsza metoda chronienia organizmu przed upałem

GDY NA DWORZE PANUJE SKWAR, ty zawsze czujesz się źle, mimo że żadne badania nie wskazują na to, że jesteś chora? Główną przyczyną złego samopoczucia podczas upałów jest zapominanie o dostarczaniu sobie odpowiedniej ilości płynów. Dlaczego to takie istotne? Gdy temperatura jest wysoka, nasz organizm uruchamia mechanizm termoregulacji. Jego głównym narzędziem jest wydzielanie potu.

IM WIĘCEJ SIĘ POCIMY, tym bardziej nasza wewnętrzna temperatura spada. Problem polega na tym, że utraconą wodę musimy na bieżąco uzupełniać. Jeśli tego nie zrobimy, przestaniemy się pocić i nie będziemy się mogli przed wysoką temperaturą obronić.

ILE WODY POWINNIŚMY PIĆ, BY DOBRZE SIĘ CZUĆ? Przy temperaturze około 25 stopni od 2 do 2,5 litra dziennie. Jednak gdy temperatura przekracza 30 stopni, należy wypijać nawet 3-4 litry wody na dobę - chyba że przez cały dzień siedzimy w klimatyzowanym pomieszczeniu i skutków upału po prostu nie odczuwamy. Z jaką częstotliwością nawadniać organizm? Pijemy zawsze wtedy, gdy poczujemy pragnienie, ale nie tylko. Dobrym sposobem na utrzymanie poziomu płynów na stałym poziomie jest regularne (co kilkanaście minut) popijanie wody małymi łykami, w taki sposób, by dostarczać sobie od 1/2 do 2/3 szklanki wody na godzinę.

Magdalena Patryas

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje