Reklama

Reklama

Pomimo wieku pokonali koronawirusa

Wirus COVID-19 jest szczególnie niebezpieczny dla ludzi starszych, z obniżoną odpornością, obarczonych chorobami współistniejącymi. Seniorzy, którzy go pokonali, dają nadzieję innym osobom w podeszłym wieku, że choroba nie jest wyrokiem.

Seniorzy z Włoch  

Starszy pan z Rimini we Włoszech, znany jako Pan P, pomimo 101 lat, pokonał koronawirusa, a jego pobyt  w szpitalu trwał tylko tydzień.

Mężczyzna urodził się w czasie, kiedy w Europie szalała grypa hiszpanka, więc nic nie jest mu straszne.  

Z kolei 102 letnia Włoszka, Italica Grondona, na powrót do zdrowia potrzebowała ponad 20 dni w warunkach szpitalnych.

Personel medyczny nazywał ją "nieśmiertelną góralką", która zawsze postawi na swoim. Obydwoje seniorzy stali się symbolem nadziei dla osób starszych, zarażonych koronawirusem we Włoszech.    

Reklama

Ozdrowieńcy z Anglii  

87-letni Brytyjczyk, Percy Ewart Lockton, złapał wirusa podczas rejsu na Karaiby, w który wybrał się w towarzystwie swojej żony Philis. Ponieważ czuł się coraz gorzej, został zabrany do szpitala. Przez dwa dni jego stan był na tyle ciężki, iż lekarze kazali rodzinie przygotować się na najgorsze. Ostatecznie dzielny senior po dwóch tygodniach pobytu w szpitalu został wypisany, by kontynuować  rekonwalescencję w domu, pod opieką żony.   

Keth Watson ma 101 lat. Po dwóch tygodniach spędzonych w szpitalu wyzdrowiał i wrócił do domu opieki, gdzie mieszka na stałe. Mężczyzna miał zaplanowany zabieg chirurgiczny, ale zagorączkował i kiedy został przetestowany okazało się, że jest zarażony wirusem COVID-19. 

Albert Chambers, stuletni weteran II wojny światowej, został przyjęty do szpitala z powodu kontuzji nadgarstka. W międzyczasie zaczął zgłaszać dolegliwości podobne do objawów koronawirusa. Test wykazał, że jest zarażony. Po dwutygodniowym leczeniu powrócił do domu, w którym od śmierci żony mieszka sam. Pan Chembers jest zaprawiony w boju, bo w czasie wojny, po odniesieniu ran w wyniku wybuchu bomby, został zabrany do  niewoli i przewieziony do Niemiec, gdzie trzy lata spędził w obozie dla jeńców wojennych.  

***Zobacz także***

Dobre rady babci z Włoch  

Babcia z Włoch doradza, jak zachowywać się podczas epidemii, by cieszyć się zdrowiem i nie stwarzać zagrożenia dla innych. Oprócz typowych zaleceń, aby często myć ręce i kichać w przedramię, przypomina, że przytulanie i całowanie jest surowo zakazane. Zamiast tego można mrugać porozumiewawczo.

Przestrzega, aby nie dyskryminować innych, bo epidemia nie jest winą Chińczyków. 

Wirus kiedyś minie, a złe emocje mogą pozostać na dłużej. W czasie kwarantanny można robić różne rzeczy - oglądać telewizję, myć okna, lub ugotować dużo sosu do spaghetti i dobrze go sprzedać. Trzeba też pomagać innym, na miarę swoich możliwości. Włoska babcia tryska humorem, bo pozytywne emocje, są teraz wszystkim bardzo potrzebne.  

***Zobacz także***

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: koronawirus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy