Siedem pozornie zdrowych produktów, które mogą ci zaszkodzić!

Wstajesz rano i w pośpiechu zjadasz jogurt naturalny z muesli popijając go sokiem z kartonu. Na drugie śniadanie zabierasz z sobą gotową sałatkę „fit” i baton energetyczny. Po miesiącu z przerażeniem stwierdzasz, że zamiast przypływu energii, czujesz ospałość i chroniczne zmęczenie, w dodatku zamiast schudnąć, znowu przybrałaś na wadze! Jak to się stało?

Choć trudno w to uwierzyć, pozornie zdrowe i dietetyczne produkty, mogą zrujnować twoją sylwetkę, niwecząc wielomiesięczną batalię o perfekcyjny wygląd. Jak się bronić? Poznaj "parszywą siódemkę" czyli grupę produktów, których powinnaś strzec się jak ognia!

Granola i muesli

Reklama

Myślisz "zdrowe śniadanie", mówisz - granola lub muesli z jogurtem naturalnym. Na pierwszy rzut oka to całkiem niezła propozycja, zdecydowanie zdrowsza od tłustej jajecznicy na bekonie, ale wciąż daleko jej do ideału. Zanim więc sięgniesz w sklepie po torebkę z gotowym muesli lub granolą, przeczytaj dokładnie jej skład.

W większości takich mieszanek znajdziesz cały zestaw zbóż, owoce kandyzowane, suszone banany, orzeszki prażone... Całość skąpana jest w syropie glukozowo - fruktozowym, oleju palmowym lub co gorsza, utwardzonym.

Efekt? Muesli to potężna dawka cukrów prostych, które powodują silny wyrzut insuliny, a ten hormon skutecznie hamuje spalanie tłuszczów. Zamiast gotowej mieszanki muesli podanej z mlekiem krowim, przygotuj pełnowartościową owsiankę z owocami i mlekiem roślinnym, np. ryżowym. Takie śniadanie to zdrowa i smaczna dawka składników odżywczych na cały, długi dzień.

Słodziki

"Cukier zabija" czytasz w internecie i natychmiast pozbywasz się z kuchni zakazanego owocu. Gorzka herbata nie smakuje ci jednak tak dobrze jak słodzona, a kawy bez cukru wręcz nie jesteś w stanie przełknąć. Przypominasz sobie jednak o jednym z największych fenomenów lat 90. - cudownych słodzikach, małych tabletkach, które pomogą ci utrzymać szczupłą sylwetkę.

Stop! Syntetyczne słodziki to nic innego jak obce naszym organizmom, chemiczne związki, które nie tylko trują nas od wewnątrz, ale powodują również wzrost apetytu! Syntetyczne słodziki znajdziemy dziś w wielu produktach - dodaje się je do gum do żucia, leków, słodkich napojów gazowanych i słodyczy. Wystarczy? Chyba nie warto dodatkowo podtruwać swojego organizmu? Kupując słodycze i gazowane napoje uważnie czytaj etykiety, obco brzmiące nazwy takie jak cyklamat, aspartam czy sacharyna zwiastują niebezpieczeństwo!

Chipsy bananowe

Jeśli chcesz zachować zdrowie i szczupłą sylwetkę, twoja dieta musi być bogata w owoce i warzywa - Światowa Organizacja Zdrowia apeluje, by codziennie jeść przynajmniej pięć porcji tych produktów. Niestety, owoc owocowi nierówny!

Bez obaw o zdrowie i szczupłą sylwetkę sięgać możemy po jagody czy cytrusy, ale suszone i smażone owoce jak np. chipsy bananowe nie są najlepszym wyborem. Garść tych owoców zawiera ponad 100 kcal, w dodatku są bogate w siarkę, która zapobiega brązowieniu, a sam proces smażenia również pozostawia wiele do życzenia! Chipsy bananowe wysmażane są w bardzo głębokim tłuszczu, a już jedna porcja zawiera ponad 10 g tłuszczów nasyconych. Warto pamiętać, że to właśnie te tłuszcze odpowiedzialne są za podwyższony poziom cholesterolu i... dodatkowe kilogramy.

Gotowe sałatki

Chcesz zachować zdrowie i szczupłą sylwetkę? Jedz sałatki! My dodamy jednak - pod warunkiem, że wiesz, co jest w środku. Domowa sałatka warzywna lub owocowa to oczywiście prawdziwa witaminowa bomba. Znajdziemy w niej antyoksydanty, składniki odżywcze, minerały i sporą dawkę błonnika. Często jednak brakuje nam czasu, energii i ochoty na przygotowanie własnej, zdrowej sałatki i sięgamy po gotowce wprost ze sklepowej półki. Wystarczy jednak przyjrzeć się ich składom, by już zawsze omijać je szerokim łukiem.

Większość gotowych sałatek zawiera wysokokaloryczne sosy sałatkowe, tłusty majonez, grzanki, kawałki sera i boczku. W efekcie zamiast lekkiego, zdrowego posiłku otrzymujemy tuczącą kaloryczną bombę, która spożywana regularnie, szybko pozostawi po sobie niechciany ślad w postaci nadprogramowych kilogramów. Nie warto!

Batony zbożowe i energetyczne

Oto najmodniejsza przekąska ostatnich lat! Lansują ją nawet sportowcy i trenerzy personalni więc czy może nam szkodzić? Po batony energetyczne sięgamy przed lub po treningu, a batony zbożowe zastępują nam często drugie śniadanie. Z jakim efektem? Niestety, nienajlepszym. W większości przypadków, pozornie zdrowe batony zbożowe i energetyczne, nie różnią się zbytnio od  zwykłych, słodkich batoników. W swoich składach mają również mąkę pszenną, syrop kukurydziany, tłuszcze nasycone oraz słodziki.

Jeżeli nie jesteś w stanie odmówić sobie tej przekąski, wybieraj batony o jak najkrótszych składach, bogate w pełne ziarna lub brązowy ryż.

Soki owocowe

Lekarze i dietetycy przekonują, że Polacy zdecydowanie za rzadko sięgają po odżywcze soki warzywno-owocowe. Warto jednak wspomnieć, że mają oni na myśli świeżo wyciskane, domowe soki wolne od cukrów i konserwantów. Te jednak nie mają często szans z gotowymi, barwionymi sokami, od których od wielu już lat uginają się sklepowe półki. Niestety różnica w składach tych soków może wprawić w osłupienie!

To, co na pierwszy rzut oka wydaje się nam zdrowe, to nic innego jak woda, soki z soków zagęszczonych, dużo cukru, aromaty, barwniki, regulatory kwasowości i konserwanty. Takie napoje sprzyjają tyciu, a ich wartość odżywcza jest niestety znikoma. Wyciśnięty w domu sok z kilku marchewek i jabłka to prawdziwa witaminowa bomba, sprzyjająca diecie odchudzającej. A jak smakuje!

Produkty light

"Parszywą siódemkę" zamykają produkty, które z założenia mają sprzyjać diecie i chronić nas przed przybraniem na wadze. Produkty light i "zero" charakteryzować ma obniżona wartość kaloryczna, zmniejszona ilość tłuszczów oraz brak sacharozy.

A jak wygląda rzeczywistość? Nawet jeśli producent dotrzymał obietnicy i jego produkt zawiera mniej cukru, w zamian znajdziemy w nim sporą dawkę syntetycznych słodzików, a te nie pozostają obojętne dla naszego zdrowia. W produktach light stosuje się więcej zagęszczaczy, konserwantów i sztucznych barwników niż w ich pierwotnych wersjach. Czy gra jest warta świeczki? Tę decyzję musisz podjąć sama!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje