Reklama

Reklama

Uwaga! Odra, ospa, gruźlica wcale nie minęły

Długo się o nich nie mówiło, a młodzi lekarze odrę znali jedynie z podręczników! Przestaliśmy na nie chorować przede wszystkim dzięki powszechnym szczepieniom ochronnym. Niestety, dziś znowu zaczyna być głośno o tych chorobach…

Eksperci uważają, że głównym powodem wzrostu zachorowań na choroby zakaźne, przede wszystkim odrę, są krążące w społeczeństwie nieprawdziwe informacje o szkodliwości i zbędności szczepień. Pod ich wpływem niektórzy rodzice rezygnują ze szczepienia swoich pociech. A to zwiększa ryzyko zachorowania nie tylko u dziecka, ale także u osób, które mają z nim kontakt (dorosłych, innych dzieci).

Kolejnym powodem powrotu chorób zakaźnych są podróże do krajów, w których one nagminnie występują - np. na Ukrainie szaleją odra i gruźlica. Zagrożenie mogą stanowić również niezaszczepione osoby przyjeżdżające do nas z zagranicy...

Reklama

Odra

1. Nie każdy z nas został na nią zaszczepiony w dzieciństwie. A to dlatego, że obowiązkowe szczepienie wprowadzono dopiero w roku 1975. Jeśli mieliśmy wtedy więcej niż 15 miesięcy, mogło nas ominąć. Tak samo później, gdy pojawiły się zalecenia podawania drugiej dawki, gdy dziecko ma 7-8 lat. Jeśli do tego nigdy na odrę nie chorowaliśmy, dziś możemy paść ofiarą dla tej niebezpiecznej choroby zakaźnej.

2. Dlatego lekarze radzą, by się zaszczepić: dwoma dawkami, jeśli będzie to pierwszy raz, jedną - jeśli kiedyś jedną przyjęliśmy. Koszt jednej dawki to ok. 150 zł.

3. Wirus odry przenosi się dużo łatwiej niż grypy. Jest sześć razy bardziej zaraźliwy! Odbywa się to drogą kropelkową, nie tylko wskutek kichnięcia lub kaszlu, ale także np. mówienia. W powietrzu zawisa wtedy niewidoczny aerozol pełen kropelek, w których ukryte są zarazki. Chora osoba może nie wiedzieć, że rozsiewa wirusy odry! Zaczyna zakażać jeszcze zanim wystąpi u niej wysypka czy jakikolwiek niepokojący objaw.

4. Zaczyna się od... mylących dolegliwości - katar, kaszel, gorączkę łatwo przypisać grypie. Co prawda, trochę podejrzany może się wydawać światłowstręt oraz obrzęk powiek, a także szarobiałe grudki w jamie ustnej, ale mało kto kojarzy je z odrą. Dopiero, gdy na czole i za uszami, a zaraz potem na całym ciele pojawiają się czerwone plamki, zaczynamy coś podejrzewać...

5. Dla osoby dorosłej odra może być szczególnie niebezpieczna. Wywołuje bowiem stan zapalny całego organizmu. Zdarza się, że przechodzi w zapalenie płuc lub mięśnia sercowego albo (po kilku latach) w podostre stwardniające zapalenie mózgu.

6. Pomogą nam leki przeciwgorączkowe i przeciwbólowe, np. z ibuprofenem, paracetamolem, a także stosowanie chłodnych okładów na czoło. Jeśli w ciągu 72 godzin od kontaktu z chorym przyjmiemy szczepienie, może to złagodzić przebieg choroby.

Niebezpieczny zasięg...

Sprawdzono, że jedna osoba, która jest chora na odrę, może zarazić nawet 18 osób! Wcale nie musi mieć z nimi bezpośredniego kontaktu, wystarczy do tego przebywanie w jednym pomieszczeniu, nawet gdy odległość jest duża (jak np. w sklepie, autobusie).

Ospa

1. To najczęściej występująca choroba zakaźna w Polsce! Możemy być na nią narażeni z tych samych powodów co na odrę - niezaszczepienia i nieprzechorowania w przeszłości.

2. Zasięg chorobotwórczego wirusa to aż kilkadziesiąt metrów. Stąd zagrożeniem dla naszego zdrowia może okazać się osoba, która kicha lub kaszle np. w drugim końcu biura. Drobnoustrój przenosi się również na przedmiotach - jeśli chory zanieczyści je płynem z drapanych zmian na skórze.

3. 40 stopni gorączki, ból głowy, mięśni i gardła łatwo pomylić z grypą. Ale pojawiające się na tułowiu i (trochę mniej) na głowie mocno swędzące, różowe plamki, grudki, a następnie pęcherzyki naprowadzają na trop ospy.

4. Dorośli są bardziej, niż dzieci narażeni na powikłania - zapalenie płuc, stawów, wątroby, zmiany neurologiczne.

5. Możemy stosować leki przeciwgorączkowe, ale z paracetamolem - ibuprofen naraża na pogorszenie przebiegu choroby. Lekarz przepisze też środki przeciwświądowe na skórę - koniecznie smarujmy się nimi przed snem, bo w cieple pod kołdrą swędzenie się nasila. Przy nasilonej chorobie dostaniemy lek przeciwwirusowy z tzw. aceklowirem. Powinniśmy też codziennie brać prysznic (i delikatnie osuszać skórę).

Pamiątka po ospie - półpasiec

Jeśli w przeszłości chorowaliśmy na ospę, musimy liczyć się z tym, że wirus pozostał w naszym organizmie. Wiadomo, że "śpi" w zwojach nerwowych grzbietu. Niestety, może się obudzić. Sprzyja temu m.in. obniżenie odporności. Typowe są: pieczenie, swędzenie, mrowienie, bardzo bolesna wysypka z jednej strony tułowia. Pomagają leki przeciwwirusowe i rozgrzewające okłady.

Gruźlica

1. Przyjęta jeszcze w dzieciństwie szczepionka może nas przed nią nie ochronić - zapewnia odporność na 15-20 lat. Na szczęście, gruźlica jest dużo mniej zaraźliwa niż np. odra.

2. Kontakt twarzą w twarz z chorym może okazać się dla nas zgubny, zwłaszcza gdy jest długotrwały, a my mamy osłabioną odporność (np. przez stresy).

3. Zaniepokoić powinien nas utrzymujący się kaszel - najpierw suchy, potem z odkrztuszaniem wydzieliny. Do tego - stany podgorączkowe, nocne poty, łatwe męczenie się. 

4. Potrzeba minimum 6-miesięcznej terapii, aby wyleczyć się z gruźlicy. Lekarz skieruje nas na kilka tygodni do szpitala. Potem trzeba kontynuować leczenie w domu, zgłaszając się na wizyty kontrolne do przychodni. Przez 2 miesiące będziemy przyjmować 4 leki, przez kolejne 4 miesiące - 2 leki.

Naj
Dowiedz się więcej na temat: ospa | odra | półpasiec | gruźlica | choroby zakaźne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy