Reklama

Reklama

Co się czai w… komunikacji miejskiej

Badanie „Transportowe zwyczaje Polaków” przeprowadzone w 2019 przez Biostat na zlecenie Busradar.pl ujawnia, że Polakom trudno wyobrazić sobie życie bez transportu publicznego. Aż 88,7 procent przyznaje, że z niego korzysta. 26,1 procent podróżuje autobusem, tramwajem lub metrem codziennie lub prawie codziennie. Warto pamiętać, że skupiska ludzkie są potencjalnym siedliskiem bakterii, grzybów i wirusów.

Miliony pasażerów codziennie są narażone na kontakt z przeróżnymi bakteriami, wirusami oraz drobnoustrojami. Koniec podróży środkami transportu publicznego zawsze powinien oznaczać umycie rąk. Nie zawsze jednak mamy dostęp do bieżącej wody oraz mydła. Jak działać w takim przypadku? Warto posiadać przy sobie żel, spray czy chusteczki dezynfekujące. Poręcze, kasowniki, uchwyty oraz siedzenia w komunikacji miejskiej to najczęściej dotykane elementy pojazdów. To także siedlisko niepożądanych pasażerów na gapę. Czym możemy zarazić się w komunikacji miejskiej?

Sezon grypowy w pełni

Reklama

Zima to czas wzmożonych zachorowań na grypę oraz przeziębienie. Kaszlący i zakatarzeni ludzie podróżują środkami publicznego transportu codziennie. Niewielu zachowuje podstawowe środki ostrożności: kichając i kaszląc nie zakrywają ust, często katar ocierają rękawem. Ten opierają o szybę czy poręcz, a wirusy wędrują dalej.

Jeżeli jesteśmy przeziębieni, pamiętajmy, aby zasłaniać usta przy kaszlu czy kichaniu. Podczas wzmożonego okresu zachorowań warto nie tylko się zaszczepić przeciwko grypie, ale także nosić specjalną maseczkę. Po każdej podróży pamiętaj także o dokładnym umyciu rąk. Zdecydowanie ograniczy to ryzyko infekcji.

Nie tylko w restauracjach

Ból głowy, gorączka, wymioty i biegunka. Myślisz, że to zwykła grypa żołądkowa przyniesiona przez dziecko z przedszkola? Niekoniecznie. Mogłeś zarazić się salmonellą, pałeczkami okrężnicy (czyli bakteriami e.coli) czy paciorkowcem kałowym podczas podróży tramwajem lub autobusem. Zarażenie tymi bakteriami wiąże się nie tylko z jedzeniem niewłaściwie przygotowanych pokarmów. Często przenoszą je ludzie, którzy nie zachowują dostatecznej higieny. Mówiąc wprost - nie myją rąk. Biegunka to najłagodniejszy skutek zarażenia. Mając styczność z tymi bakteriami możesz zachorować miedzy innymi na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, płuc czy martwicze zapalenie powięzi.

Dobrym zabezpieczeniem na podróż komunikacją miejską będzie posiadanie przy sobie środka dezynfekującego. Warto znaleźć artykuł, który oczyści nie tylko dłonie, ale pozwoli na odkażenie powierzchni, której dotykamy. Dobrej jakości chusteczki do dezynfekcji rąk i powierzchni pozwolą na całkowite zachowanie higieny; pozwolą pozbyć się nie tylko wyżej wspomnianych bakterii, zadziałają także na drożdżaki, prątki  gruźlicy czy  wirusy opryszczki.

Inni pasażerowie?

Spacer chodnikiem czy szybka przebieżka przez trawnik może skończyć się zabraniem na podeszwach butów pasażerów na gapę. To właśnie tam z reguły mogą kryć się tasiemce, glisty lub inne pasożyty pochodzące od zwierząt. Ich obecność w ludzkim organizmie może przynieść poważny uszczerbek na zdrowiu. Unikaj kontaktu z podłogą w komunikacji miejskiej. Spadło ci coś? Podnieś to przez chusteczkę dezynfekującą i oczyść zanim dotkniesz gołą ręką. Jeżeli podróżujesz z dzieckiem - nigdy nie podawaj mu do ust wyplutego na ziemię smoczka.

Uważaj na to gdzie siadasz. Na siedzeniach w transporcie publicznym możesz bowiem znaleźć... wszy oraz pchły! W ciepłym otoczeniu i sprzyjających warunkach potrafią przeżyć nawet kilka dni bez żywiciela.

Pamiętaj o higienie

Nawet największe środki ostrożności nie zdadzą się na nic, jeżeli nie będziemy pamiętać o podstawowych zasadach higieny. Należy pamiętać o maskach ochronnych oraz kichaniu w chusteczkę higieniczną, aby nie rozprzestrzeniać zarazków.

Jednak w walce z chorobotwórczymi bakteriami oraz wirusami największym orężem jest mycie rąk. Nie tłumaczy nas brak dostępu do bieżącej wody oraz mydła. Współczesne środki takie jak pianki, chusteczki nawilżane czy żele odkażające pozwolą zadbać o higienę w każdym miejscu.


INTERIA.PL/materiały prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje