Reklama

Reklama

Coorie - szkocki sposób na szczęście

Duńczycy mają hygge, Szwedzi lagom, a Szkoci coorie - coraz częściej szukamy sposobów na szczęście, jednak niezależnie od miejsca zaczyna się ono od przytulnego wnętrza i dobrego towarzystwa.

"W pogoni za szczęściem oddaliliśmy się od domu. Duńskie i szwedzkie koncepcje hygge i lagom, opowiadające się za życiem z kubkiem ciepłej kawy, przytulnym wnętrzem i serdecznością, stały się cennym towarem eksportowym Skandynawii. Okazuje się, że my również mamy własną wersję tych koncepcji skrytą w lasach i pod powierzchnią jezior" - pisze na łamach "The Times" Gabriella Bennett, autorka książki "The Art of Coorie".

Reklama

Za sprawą hygge zaczęliśmy zauważać wagę drobnych przyjemności - ciepły koc, świece, aromatyczna herbata - ta atmosfera sielanki daje o sobie znać szczególnie jesienią i zimą.

"Może się nam wydawać, że szczęście jest czymś bardzo odległym, trudnym do osiągnięcia. A tymczasem ono kryje się w tych codziennych przyjemnościach - to pyszne śniadanie, do którego siadamy z rodziną, ciasto zjedzone z przyjaciółkami, perspektywa ciepłego, przytulnego domu. Zamiast szukać szczęścia w rzeczach odległych, zastanówmy się, jak z tych małych, prostych, codziennych chwil uczynić te najpiękniejsze i najszczęśliwsze. Mało, kto potrafi się z nich cieszyć, choć są na wyciągnięcie ręki" - przyznaje Marie Tourell Soderberg, autorka książki "Hygge". Duńska sztuka szczęścia".

Bennett wskazuje, że Szkoci również mają swój sekretny sposób na szczęście, który kryje się w słowie coorie. Zatem, piesze wędrówki, bliskość dzikiej, nieskazitelnej przyrody - to elementy, które przybliżają Szkotów do pełni szczęścia.

"Znalazłem nowy zestaw zasad dotyczących życia w Szkocji. Nazywa się 'coorie', a polega na korzystaniu z tego, co jest, wokół, aby czuć się zadowolonym. W Szkocji słowo to było historycznie wymienne z przytulać lub tulić" - opisuje Bennett. Dziś częściej używane jest do opisania uczucia zadowolenia i doceniania życia w bliskości z naturą.

"Nic nie oddaje tego lepiej niż zapierające dech w piersi szkockie krajobrazy, które możemy podziwiać po długiej wędrówce" - przyznaje modelka Natasha Luwedde.

Istotną częścią coore są również więzi rodzinne i spotkania towarzyskie. Przesiadywanie w przytulnych pubach, długie rozmowy z rodziną i przyjaciółmi, wygodna kanapa i ogień w kominku - szczęście najczęściej tkwi w prostocie. (PAP Life)


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje