Czas odmierzany miłością

Trudno uwierzyć, że "Miłość ponad czasem" - niezwykła książka Audrey Niffenegger - połączenie science-fiction, romansu przygodowego, powieści obyczajowej, a zarazem wnikliwa rozprawa o naturze ludzkich uczuć i wzruszający hymn na cześć miłości - jest dziełem debiutantki!

Dawno nie powstała tyleż pomysłowa i zabawna, co inteligentna i pełna "smaczków" powieść, przynosząca satysfakcję zarówno mniej jak i bardziej wybrednym czytelnikom.

Reklama

Motyw podróżowania w czasie nie jest oczywiście niczym nowym, ale burzliwe dzieje prawie osiemdziesięciu lat związku Henry'ego i Clare, w którym on pojawia się i znika, są tu jednocześnie chwytliwym pretekstem do pytań o nasze cele, wolną wolę, chaos świata, determinizm, a także o Boga. I nawet o najpoważniejszych sprawach autorka opowiada lekko, bezpretensjonalnie, jak gdyby mimochodem.

Henry, bibliotekarz z Chicago, cierpi na CDP, co oznacza, że jest zaburzony... chronologicznie. Nie ma żadnego wpływu na to, gdzie i kiedy zniknie oraz w jakim czasie i miejscu się pojawi. Swoją przyszłą żonę, Clare, spotyka po raz pierwszy w wieku 36 lat, gdy ona jest małą dziewczynką. Potem bywa od niej młodszy i starszy, bo Clare dorasta "normalnie". Jakimś cudem udaje im się wziąć ślub, lecz wspólne życie obfituje w nieoczekiwane wypadki, a miłość narażona jest na ciężkie próby. Clare nigdy nie wie, czy w czasie, który właśnie odwiedza jej mąż, nie grozi mu jakieś niebezpieczeństwo, a on często zmuszony jest kraść, włamywać się do domów i uciekać przed policją, bo za każdym razem "budzi się" kompletnie nagi... Zdarza się, że Henry spotyka samego siebie w innym wieku, a po przedwczesnej śmierci towarzyszy starzejącej się żonie aż do 2053 roku.

Trudno więc się dziwić, że niebawem na podstawie tej powieści powstanie film z Bradem Pittem i Jennifer Aniston - historia aż prosi się o sfilmowanie! Ale jest pewne, że nawet najbardziej efektowne kino nie opowie jej tak subtelnie, jak to zrobiła autorka. Bo "Miłość ponad czasem" to także błyskotliwy popis wielkiej erudycji. Cytowani są Homer i Rilke, zachodzące słońce wygląda "jak z obrazów Turnera", przywołany jest szekspirowski mag Prospero i zeszłowieczny magik Houdini, a w rozmowie o tym, jak przyrządzają sobie obiady kanibale, pada odpowiedź, że "Levi-Strauss nie podaje żadnych przepisów".

Według informacji znalezionych w internecie, autorka jest pisarką i "artystką wizualną". Pracuje jako profesor w Columbia College Chicago, Centrum Sztuk Książki. Ukończyła Instytut Sztuk w Chicago i zajmuje się sztuką książki - ręcznie wykonywanymi książkami. The Time Traveler's Wife jest jej pierwszą debiutancką powieścią, która zebrała mnóstwo doskonałych recenzji, po części chyba może to być również wynikiem tego, że artystka wydaje się być bardzo znaną osobowością. Zostały wykupione prawa na sfilmowanie powieści z Bradem Pitt w roli głównej.

INTERIA.PL jest patronem medialnym książki. Przeczytaj więcej, weź udział w konkursie

Dowiedz się więcej na temat: henry | autorka | Chicago | książki | miłość

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje