Reklama

Reklama

Gatunki, które wyginęły w 2018 roku

Rok 2018 przeszedł już do historii. To czas podsumowań w większości organizacji prozwierzęcych, również w Polsce. W minionych roku z projektu nowelizacji o ochronie zwierząt zniknął zapis o zakazie ich hodowli na futro, w najbliższą sobotę ma rozpocząć się masowa rzeź polskich dzików, w kolejce czekają już również żubry z Puszczy Boreckiej i Puszczy Knyszyńskiej - nawet do 40 osobników! Polskie dzikie zwierzęta możemy jeszcze uratować, na świecie są jednak gatunki, dla których poprzedni rok oznaczał wyginięcie.

IUCN czyli Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody opublikowała świeżą listę gatunków zwierząt, które musieliśmy pożegnać w minionym roku. Niektóre z nich znamy bardzo dobrze...

Puma wschodnia

Reklama

W 2018 roku oficjalnie uznano pumę wschodnią za wymarłą. To piękne zwierzę znajdowało się na liście gatunków zagrożonych już od lat siedemdziesiątych. Puma zamieszkiwała kiedyś olbrzymią część Ameryki Północnej, ale od ostatniego udokumentowanego spotkania z osobnikiem tego gatunku minęło już osiemdziesiąt lat! Od czasu do czasu odnotowywano jeszcze przypadki spotkań z pumami, ale pochodziły one z niewoli. W erze prekolumbijskiej puma była najliczniejszym ssakiem na półkuli zachodniej - zwierzęta wymarły jednak na skutek zatruć, kłusownictwa oraz programów łowieckich. 

Nosorożec biały północny

W 2018 roku pożegnaliśmy również ostatniego męskiego przedstawiciela nosorożca białego północnego. Na wolności żyją już tylko dwie samice, co oznacza oficjalnie koniec tego podgatunku. Sudan, ostatni samiec, miał 45 lat i od dawna cierpiał na zakażenie, które wdało mu się w nogę. W tej sytuacji dyrekcja rezerwatu w Kenii, gdzie mieszkał, zdecydowała się na eutanazję. 

- Był ambasadorem swojego gatunku i zostanie zapamiętany za to, ile zrobił, by podnieść świadomość zagrożeń, przed którymi stoją nie tylko nosorożce, ale tysiące innych gatunków w obliczu wyginięcia z powodu działalności człowieka - powiedział dyrektor rezerwatu Richard Vigne.

Nosorożce białe północne zamieszkiwały tereny bardzo niespokojne politycznie. Obszary, na których mogły znaleźć schronienie wciąż się kurczyły, zwierzęta narażone były na ciągłe ataki kłusowników. Z Sudana pobrano materiał genetyczny w nadziei, że nowoczesna biotechnologia pozwoli w przyszłości przywrócić gatunek do życia. 

Salamandra olbrzymia chińska

Na krawędzi wymarcia znalazła się również salamandra olbrzymia chińska, zwana "żywą skamieliną", największy żyjący płaz świata. Udało się jej przetrwać aż 250 milionów lat (jej przodkowie dzielili ziemię ze stegozaurami), niestety pokonał ją rok 2018. Drastyczny spadek liczebności spowodowany jest utratą siedlisk, polowaniami i zanieczyszczeniem środowiska. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje