Reklama

Reklama

Historią najsłynniejszych syjamskich sióstr interesował się cały świat! Jak żyją dziś?

Ich narodziny wzbudziły światową sensację. Bliźniaczki syjamskie Abby i Brittany Hensel urodziły się zrośnięte w taki sposób, że lekarze zdecydowali się ich nie rozdzielać. To sprawiło, że dziewczynki zyskały jeszcze większy rozgłos. Co się stało z siostrami i jak wygląda dziś ich życie?

Bliźnięta syjamskie budziły ciekawość, strach lub... śmiech

 Widok syjamskich bliźniąt od zawsze budził ludzką ciekawość. Ta rzadka wada rozwojowa, której częstotliwość występowania szacuje się od jednego na 50 000 do jednego na 100 000 urodzeń.

Od najdawniejszych lat wyjątkowy wygląd bliźniąt sprawił, że przypadki były dobrze udokumentowane i obrazowane za pomocą rycin, rysunków, a następnie zdjęć. 

Okrucieństwo społeczeństwa wobec takich dzieci sprawiło, że były one pokazywane w cyrkach lub stanowiły atrakcję na królewskich dworach. Na szczęście z czasem rosła wiedza na temat tego schorzenia. 

Określenie "bliźnięta syjamskie" zawdzięcza swoją nazwę braciom Bunker - Changowi i Engowi, którzy przyszli na świat w 1874 roku w Syjamie, obecnej Tajlandii. 

Szybko stali się oni ogólnoświatową atrakcją i zyskali sporą sławę, zarabiając krocie na pokazywaniu swojej choroby. 

Reklama

Abby i Brittany Hensel - słynne bliźniaczki syjamskie

We współczesnych czasach zainteresowanie światowych mediów zyskały bliźniaczki Abby i Brittany Hensel. Dziewczynki przyszły na świat 7 marca 1990 roku, a ich narodziny były wyzwaniem dla całej rodziny. Jednak rodzice pokochali je od pierwszych chwil i nie wyobrażali sobie życia bez nich. 

Pierwszy raz świat ujrzał je u Oprah Winfrey w 1996 roku, a potem dziewczynki wystąpiły w kilku filmach dokumentalnych: "Połączone na całe życie", "Niezwykli ludzie: bliźnięta, które dzielą ciało", a także "Abby i Brittany: Życie w jednym ciele". 

Bliźniaczki wraz z rodzicami postanowiły, że nie będą udzielać wywiadów, ale to właśnie filmy dokumentalne pozwoliły im opowiedzieć o swoim życiu codziennym i wrodzonej wadzie.

Abby i Brittany to bliźniaczki dicephalic parapagus, czyli takie, które posiadają dwie głowy, ale jedno ciało. Urodziły się z jedną parą rąk, nóg, jednym pęcherzem moczowym i układem oddechowym, krążeniowym, czy wydalniczym. Przez rodzaj wady z jaką się urodziły, lekarze podjęli decyzję o nierozdzielaniu dziewczynek, bo oznaczałoby to śmierć jeżeli nie dwóch, to przynajmniej jednej z nich. 

W filmach dokumentalnych, które zostały stworzone o życiu sióstr widać, jak nauczyły się funkcjonować w jednym ciele, ale mają różne charaktery, odmienne usposobienia i zainteresowania. 

Abby i Brittany uczęszczały, jak ich rówieśnicy, do szkoły i nie miały problemów z nawiązywaniem kontaktów z innymi dziećmi. 

Siostry były niezwykle towarzyskie, a nauczyciele i rodzice dbali o to, by dziewczynki nie były wykluczone przez społeczeństwo. 

Mimo tego, że każda z dziewczyn kontroluje tylko jedną część ciała, nie sprawiało im to trudności w codziennym życiu, a nawet w uprawianiu sportów. Abby i Brittany nauczyły się doskonale ze sobą współpracować. Dziewczęta zdały nawet egzamin na prawo jazdy, co wzbudziło spore zainteresowanie otoczenia. 

Jak żyją dziś Abby i Brittany Hensel?

Siostry skończyły liceum i rozpoczęły studia na Uniwersytecie Bethel w Arden Hills w Minnesocie na kierunku edukacja i ukończyły je w 2012 roku. 

Gdy dziewczynki zaczęły dorastać, zaczęto zastanawiać się nad ich przyszłością - Abby i Brittany miały nadzieję na znalezienie odpowiednich mężczyzn, ale jak później los pokazał - nie udało im się ułożyć życia miłosnego. 

Dziś 31-letnie bliźniaczki wycofały się z życia medialnego. Do pewnego czasu prowadziły media społecznościowe, ale zaniechały i tego. 

Jak podają amerykańskie media, siostry wiodą spokojne życie w swoich rodzinnych stronach, ciesząc się tym, że mogą dalej razem budzić się, cieszyć się z codziennych rzeczy i pracować. 

***
Zobacz również: 

Włochy jesienią mają swój urok. Najlepsze miejsca na weekendową wycieczkę 

Oto najwyższa kobieta na świecie. Rumeysa Gelgi ma 215,16 centymetrów i pobiła Rekord Guinnessa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje