Reklama

Reklama

Jedz jak supermodelka!

Podczas gdy Gisele Bundchen preferuje na co dzień zielone warzywa, pełne ziarna i chude mięso, Carolyn Murphy stosuje dietę alkaliczną. Aby mieć ciało smukłe niczym supermodelki, warto zacząć jeść jak one.

Nie jest tajemnicą, że szczupła budowa ciała top modelek jest na ogół wynikiem wygranej w loterii genetycznej. I choć wydaje się to zgoła oczywiste, że samą tylko katorżniczą pracą na siłowni nie sposób osiągnąć idealnych wymiarów i proporcji, które bardzo często się dziedziczy, nie jest tak, że najpopularniejsze gwiazdy wybiegów nie muszą dbać o figurę, polegając wyłącznie na naturalnych predyspozycjach. Przeciwnie - okazuje się, że muzy największych projektantów w większości przypadków stosują zbilansowaną dietę oraz regularnie ćwiczą.

Reklama

Ich ćwiczenia nie przypominają sesji w klubie fitness czy sporadycznego joggingu. Są to raczej skrupulatnie opracowane harmonogramy treningowe o wysokiej intensywności, realizowane pod czujnym okiem profesjonalnego trenera. Niebagatelną rolę w utrzymaniu znakomitej sylwetki odgrywa u modelek również precyzyjnie skonstruowany plan zdrowego odżywiania. Dobra wiadomość dla zwykłych śmiertelników - diety, które stosują posiadaczki najpiękniejszych ciał w branży mody, nie należą do skomplikowanych, dzięki czemu wzorując się na ich jadłospisach możemy uczynić pierwszy krok na drodze do wymarzonej sylwetki.

Gisele Bundchen: Dieta roślinna

Szczegóły dotyczące stylu odżywiania Gisele Bundchen i jej męża Toma Brady'ego ujrzały światło dzienne w 2016 r. Od tego czasu ich rygorystyczna dieta, opracowywana przez osobistego szefa kuchni Allena Campbella, wciąż elektryzuje fanów i społeczność skupioną wokół zdrowego żywienia. Jadłospis gwiazdorskiej pary składa się w prawie 80 proc. z warzyw, dopełniają go zaś pełne ziarna, takie jak proso i komosa ryżowa oraz fasola, a także chude mięso - np. z kaczki czy dzikiego łososia.

Bundchen i Brady'ego obowiązuje także długa lista zakazów. Ich dieta nie uwzględnia białego cukru, białej mąki, jodowanej soli, kofeiny czy grzybów. Świeże owoce zaś zarezerwowane są głównie dla ich dzieci. Choć stosowanie się na co dzień do tak restrykcyjnych dietetycznych zasad może wydawać się cokolwiek karkołomne, Gisele przekonuje, że już po tygodniu spożywania czystego, bazującego na roślinach jedzenia uda nam się zresetować złe nawyki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje