Reklama

Reklama

Mało nie zginęła w solarium. Finał opalania mógł być tragiczny

Natalie Rene korzystała z oferty solarium, gdy jej wizyta przerodziła się w dosłowne piekło na ziemi. Leżąc nago na łóżku do opalania myślała, że to będzie właśnie jej trumna, a wszystko przez to, że pokrywa maszyny nie podnosiła się mimo wysiłków kobiety. Sytuacja rozwijała się niezwykle dramatycznie.

Kobieta w solarnej pułapce. Mogła spłonąć żywcem

Choć korzystanie z solarium już jakiś czas temu przestało być modne i zwiększyła się świadomość ludzi w temacie szkodliwości korzystania ze sztucznego opalania, to wciąż znajdują się osoby, które decydują się na ofertę solarium. 

 Jedną z nich była Natalie Rene, mieszkająca w Wielkiej Brytanii. Pewnego razu Natalie Rene, 33-letnia studentka prawa z Loughborough, podzieliła się historią z "New York Post" jak cudem uszła z życiem, gdy leżała całkiem naga w solarium w Miami Sun, kiedy zdała sobie sprawę, że nie może się wydostać.

"Pomyślałam: 'To będzie moja trumna!' Światła były włączone i pomyślałam: 'Spalę się żywcem, jak w filmie "Kick-Ass"' - powiedział Rene.

"To było okropne. Naprawdę panikowałam - po prostu nie wiedziałam, co robić. Naciskałam i naciskałam przycisk, ale światła nie wyłączały się przez czas, który wydawał się wiecznością" - powiedziała.

Reklama

Mama czwórki dzieci powiedziała, że w końcu udało jej się wyłączyć lampy UV i z całych sił walczyła o podniesienie pokrywy, ale bezskutecznie.

"Nie radzę sobie z małymi przestrzeniami, więc wpadłam w panikę, która szybko eskalowała. Myślałam, że jeśli ta pokrywa mnie nie  zmiażdży, to po prostu i tak spalę się żywcem" - relacjonowała kobieta. 

Pomogły jej inne klientki solarium. Jest im wdzięczna do tej pory

Rene powiedziała, że ​​wołała o pomoc i że dwie pracownice odpowiedziały jakieś pięć minut później, ale nie mogły jej wydostać z maszyny. 

Następnie dwie klientki, które były akurat w solarium, kazały personelowi zamknąć usługę na czas wezwania straży pożarnej. Pomoc specjalistów okazała się konieczna. 

Przez kilkumilimetrową szparę w solarnym łóżku kobiety wsunęły Rene kartki papieru, którymi kobieta mogła przysłonić ciało podczas interwencji strażaków. 

"Kobiety które mi pomogły w tej sytuacji były darem niebios. Jestem im tak bardzo wdzięczna" - powiedział Rene.

Po przybyciu strażaków sprawa potoczyła się błyskawicznie i kobieta została uwolniona. Powodem usterki łóżka okazały się być wadliwe zawiasy. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: solarium | opalanie w solarium

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy