Reklama

​Muzułmańska top modelka porzuciła karierę z przyczyn religijnych

23-letnia Halima Aden to pierwsza modelka w hidżabie, która została gwiazdą. Ta pół Amerykanka, pół Sudanka właśnie ogłosiła, że postanowiła porzucić wybiegi, gdyż praca modelki zbyt często naruszała jej przekonania religijne. Z powodu zleceń, jakie przyjmowała, m.in. nie mogła odbywać wszystkich modlitewnych rytuałów.

Halima Aden urodziła się w kenijskim obozie dla uchodźców. W wieku sześciu lat przeprowadziła się do Stanów Zjednoczonych. Po raz pierwszy zrobiło się o niej głośno pod koniec 2016 r., gdy nie rozstając się z hidżabem, wzięła udział w wyborach Miss Minnesota. Z kolei podczas prezentacji w strojach kąpielowych miała na sobie burkini. Aden nie wygrała konkursu, ale weszła do najlepszej 15-tki, a później dostała mnóstwo ofert współpracy.

Pojawiła się na okładkach brytyjskiego i arabskiego "Vogue’a", pozowała w hidżabie i burkini dla "Sports Illustrated". Chodziła w pokazach tygodni mody w Nowym Jorku, Mediolanie i Londynie. Przy okazji tych zleceń zawsze zakrywała chustą głowę, uszy, włosy i szyję, ale twarz pozostawiała odsłoniętą.

Reklama

"Nie sądziłam, że kobieta nosząca hidżab może być modelką. Dorastając, nigdy nie widziałam w magazynach czy telewizji kobiety takiej jak ja. Jestem dumna z tego, że mogę być elementem procesu zmian" - mówiła dziennikowi "Daily Telegraph" na początku swojej kariery. Pragnęła zachęcić muzułmanki i inne młode kobiety, aby domagały się od branży mody uwzględnienia różnych typów kobiecości i wzorów kulturowych.

Podczas pandemii koronawirusa miała czas, by zastanowić się nad swoim życiem i karierą. Wnioskami, do których doszła, podzieliła się na Instagramie. Modelka stwierdziła, że z powodu pracy nie zawsze mogła odmawiać modlitwy, musiała nosić ubrania, w których nie czuła się komfortowo i stylizować swój hidżab w sposób niezgodny z muzułmańskimi wartościami. Dlatego postanowiła zakończyć karierę w modelingu. "Mogliby do mnie jutro zadzwonić i zaoferować nawet 10 milionów dolarów, a i tak nie poszłabym na kolejny kompromis w kwestii hidżabu" - zarzeka się.

Halima napisała, że żałuje m.in. kampanii dla marki American Eagle z 2017 r., w której wzięła udział. Zgodziła się wtedy założyć hidżab wykonany z dżinsu. Żałuje też, że w tym samym roku sesji dla magazynu "Glamour" pozwoliła przystroić swoje nakrycie głowy w piórami. "Wróciłam do swojego pokoju hotelowego i po tej sesji po prostu szlochałam, ponieważ w głębi duszy wiedziałam, że to nie to. Ale byłam zbyt przestraszona, by zabrać głos w tej sprawie" - wspomina. 


PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy