Reklama

Reklama

Polacy kaleczą ojczysty język! Niepokojące wyniki raportu

- W mowie niektórych ludzi słychać nawet błędy ortograficzne - mawia profesor Jerzy Bralczyk. Niestety, z roku na rok błędów (szczególnie w przestrzeni internetowej) sukcesywnie przybywa, co potwierdza najnowszy raport przygotowany przez portal Polszczyzna.pl, SentiOne i markę Nadwyraz.com.

21 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. To szczególnie ważne święto w kontekście dynamicznych zmian, jakie zachodzą w naszej mowie (przede wszystkim tej pisanej). Niektóre z nich podyktowane są naturalną potrzebą nazwania nowych zjawisk czy przedmiotów, inne odzwierciedlają różnice międzypokoleniowe, jeszcze inne są wyłącznie wynikiem niedbalstwa, braku wiedzy i nieznajomości zasad ortografii.

Wspomniany raport podzielono na dwie części: w pierwszej wyodrębniono 100 najczęstszych błędów językowych w Internecie w 2019 r., w drugiej przyjrzano się najpopularniejszym słowom młodzieżowych. Wnioski nie napawają optymizmem.

Reklama

Jak wynika z analizy, polscy internauci co siedem sekund publikują w sieci błędnie zapisane słowo (dziennie 12 068 błędów). Łączna liczna przeanalizowanych błędów wyniosła aż 4 404 887, co oznacza, że zanotowaliśmy niechlubny wzrost o 10 proc. w stosunku do 2018 roku. Skąd bierze się nasze niechlujstwo językowe? Trudno udzielić jednoznaczną odpowiedź, jednak niewątpliwie wpływ na internautów ma to, co widzą i czytają u innych.

Zaskakuje na przykład, że portale internetowe, dla których poprawność językowa powinna być priorytetem, generują aż 14,6 proc. błędów. Wyprzedza je tylko Facebook (27,2 proc. zgromadzonego materiału), YouTube (20,5 proc. błędów) oraz Twitter (16,9 proc.). Co ciekawe, całkiem nieźle wypadają fora internetowe - 11,1 proc.

Podobnie jak w latach ubiegłych, dominują błędy ortograficzne. Wśród 15 najczęstszych omyłek popełnianych przez internautów aż 13 dotyczy niepoprawnego zapisu. Problematyczne bywa też użycie słowa w odpowiednim kontekście. Część internautów nie radzi sobie również z odmianą przez przypadki.

Jak zatem wygląda czołówka najczęściej popełnianych w sieci błędów? Pierwsze miejsce zajmuje "napewno" zamiast "na pewno" z wynikiem 17,03 proc. i znacznie odstaje od kolejnych słów. Drugie miejsce przypadło "wogóle/wogule" zamiast "w ogóle" z 9,04 proc. Ostatnie miejsca na podium zajmuje "na prawdę" zamiast "naprawdę" - 8,85 proc.

Wśród najpopularniejszych błędów znalazły się także: "narazie" zamiast "na razie" (7,11 proc.), "dzień dzisiejszy" (4,85 proc.), "po za tym"/"pozatym" zamiast "poza tym" (4,84 proc.), "na codzień"/"nacodzień" zamiast "na co dzień" (3,61 proc.), "wziąść" zamiast "wziąć" (2,05 proc.) czy "niewiem" zamiast "nie wiem" (2,04 proc.).

Na ich przykładzie widać, że dużą trudność sprawia pisownia łączna i rozdzielna. Być może na to zagadnienie należałoby kłaść większy nacisk w trakcie edukacji szkolnej?

Tym bardziej, że młodym ludziom w Polsce nie brakuje językowej kreatywności i swady, o czym mówi druga część raportu, dotyczącą języka młodzieżowego. W tym kontekście znów warto zacytować prof. Bralczyka, który stwierdza:

- Kultura językowa zaczyna się tam, gdzie się zaczyna świadomość językowa, gdy ludzie nie tylko mówią, lecz zastanawiają się także nad tym, jak mówią, gdy zaczynają sprawdzać nieświadome poczucie językowe.

Młodzi Polacy na pewno zastanawiają się, jak dostosować język do swoich potrzeb i jakich dokonać przekształceń, by mowa oddawała przynajmniej w pewnym stopniu ich stosunek do rzeczywistości. 

- Polska młodzież wykazuje się sporą kreatywnością - nadaje nowe znaczenia słowom już istniejącym (kozak, grubo, zaorać, dekiel), przekształca celowo prawidłową postać wyrazu (madka) i używa archaizmów w nowym kontekście (zacny). Chętnie sięga po anglicyzmy (lol, crush, influencer), ale nie boi się ich spolszczać (gównoburza) - piszą autorzy raportu, którzy przeanalizowali 4 106 743 haseł.

Ich źródłami były przede wszystkim Twitter (28 proc. zgromadzonego materiału), Facebook (19,3 proc.),  YouTube (również 19,3 proc.), a także inne portale internetowe (np. Wykop.pl), fora internetowe oraz Instagram.

Podium należy kolejno do słów: "LOL" (od angielskich "laughing out loud" lub "lots of laugh"), "kozak" i "hajs". Co ciekawe, żadne z nich nie jest słowem nowym - polscy internauci posługują się nimi od co najmniej kilkunastu lat.

Autorzy raportu zwrócili też uwagę, że najpopularniejsze słowa młodzieżowe odzwierciedlają sposób, w jaki młodzi ludzie postrzegają świat - nazywają bowiem postawy skrajnie pozytywne lub skrajnie negatywne.

Cieszy natomiast, że w czołówce nie znalazł się żaden wulgaryzm. 


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: język polski | ortografia | młodzieżowe słowo roku

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje