Rozważania psa Mafa i jego przyjaciółki Marilyn Monroe

Maf, filozofujący maltańczyk, najwięcej pretensji ma do Kartezjusza. Słynny myśliciel dowodził bowiem, że "zwierzęta nie mogą być istotami myślącymi, ponieważ są wyposażone w narządy mowy, ale nie robią z nich użytku, ergo żadnych myśli, żadnej mowy, żadnego sum". A przecież nic bardziej błędnego, czego najlepszym dowodem jest sam Maf.

Po pierwsze - mówi, choć faktem jest, ze nie po ludzku. Ale z muchą, która przysiadła na szklance w klubie "Copacabana" podczas występów Sammy Davisa Juniora, rozprawia o Schopenhauerze! Po drugie - Maf myśli, ba, mało tego, myśli niezwykle precyzyjnie i, obserwując, dokonuje syntezy, ostatecznie bezlitosnej dla wielu niezapomnianych postaci, które przeszły do legendy. Czytamy więc o Franku Sinatrze:" Starał się wyglądać na faceta, którego nic szczególnie nie obchodzi. tymczasem obchodziło go w stopniu zakrawającym na obłęd. Ta chęć bycia na luzie to zabawny dopust losu, głównie dlatego, że spada na osoby przesiąknięte na wskroś lękiem z góry przekreślającym jakiekolwiek szanse na luz."

Reklama

Albo o Johnie Wayne: " Koleś posłałby za kratki setkę lepszych od siebie, żeby pokazać, że on rządzi w mieście. Spaliłby na stosie sto książek, żeby się wymigać od przeczytania choćby jednej".

Na tle błyskotliwie kąśliwych portretów ludzi, wśród których Maf obraca się wraz ze swą panią, portret Marilyn jest ciepły i serdeczny, co nie z=oznacza, że nabożny. MM, pełna szacunku do starszych i mądrzejszych, głodna wiedzy, nigdy nie była szczęśliwa. Może dlatego, że "dotykała samego sedna swych lęków i postawiła sobie za cel poznanie osoby, którą mogłaby być", a to utrudnia życie i prowadzi do coraz większej nerwicy. Nigdy też "nie dawała jej spokoju myśl, że tak bardzo zależna jest od mężczyzn, których podziwiała".

Maf obserwuje ja w sytuacjach oficjalnych i prywatnych, próbując zrozumieć osobliwą, wieczną niedojrzałość gwiazdy i kobiety. Rozszyfrowuje także istotę jej związku z Arthurem Millerem. "Nieszczęśni małżonkowie: może powinni nauczyć się od nas psów, jak zadbać o własny interes w pojedynkę, a dopiero potem dobierali sobie wspólnika.

Autor tej niezwykłej powieści, tyleż nieodparcie zabawnej, co mającej jednak swój "ciężar gatunkowy", dotyka z kolei sedna lęków całej Ameryki czasów Kennedy`ego: coraz bogatszej i coraz bardziej sfrustrowanej , tej na pokaz i tej za zamkniętymi drzwiami. Swoistej psychoanalizie poddaje gwiazdy Hollywoodu i pisarzy , ludzi z branży medialnej i z polityki.

Miłośnicy kolorowych gazet znajdą tu wiele pysznych anegdot o swoich ulubieńcach. Ci, którzy szukają czegoś więcej, rozsmakują się w inteligentnych rozważaniach psychologicznych i socjologicznych. Usatysfakcjonowani będą tez pisarze, bo nasz kudłaty bohater, noszący skądinąd obrożę po słynnym piesku Virginii Woolf, układa listę Dziesięciu Psów Wszech Czasów.

Ksiązka jest równiez dostępna w wersji audio w interpretacji Sławomira Orzechowskiego.

Andrew O`Hagan - ur. 1968. w Glasgow. Szkocki pisarz, autor licznych powieści, esejów, reportaży i opowiadań.
Andrew O`Hagan
Rozważania psa Mafa i jego przyjaciółki Marilyn Monroe
Wydawnictwo Świat Książki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje