Reklama

Swoim strojem oburzyła ludzi na siłowni. "Powinnaś się zakryć"

Choć w ostatnich latach jako społeczeństwo poczyniliśmy spore postępy w kwestii akceptacji ciała, ubioru i nienarzucania innym swoich opinii, to w dalszym ciągu zdarzają się sytuacje, w których niektórzy czują się zobowiązani to udzielania rad, o które ich odbiorca nie prosił. W takiej sytuacji znalazła się ostatnio TikTokerka Janelle Clarke. Jej strój sprawił, że inna kobieta na siłowni postanowiła zareagować.

Janelle Clarke to influencerka, która w mediach społecznościowych promuje zdrowy styl życia i aktywność fizyczną. Ma ponad 30 tysięcy obserwujących na Tik Toku, a niedawno wybrała się na siłownię ubrana w obcisły top, jednak spotkała ją tam dość nieprzyjemna sytuacja, którą postanowiła opisać. 

Zobacz również: Przedsiębiorcza 11-latka. Pixie Curtis ma dwie firmy i zarabia miliony

Kobieta z siłowni powiedziała jej, że powinna się zakryć

Kiedy Janelle ćwiczyła na sali treningowej, pewna nieznana jej kobieta, widząc jej strój, uznała, że powinna zainterweniować. Podeszła do niej i kazała zakryć ciało. Janelle miała na sobie wówczas sportowy, obcisły top i legginsy.

Reklama

Ta sytuacja podzieliła internautów. Jeden obóz stanął po stronie nieznajomej kobiety, drugi zaś utrzymywał, że ta nie miała prawa udzielać takich rad Janelle. 

"To było niegrzeczne z jej strony, że tak powiedziała, ale rozumiem...", "Motywujesz innych. A ta kobieta nie wie, o czym mów", "Wyglądasz niesamowicie. Inni są jedynie zazdrośni", Ludzie są dziwni. Ja bym nie założyła tego na siłownię, ale dlaczego miałoby mnie obchodzić, że ktoś inny to robi? Co jej strój ma wspólnego ze mną?" - pisali podzieleni obserwatorzy.

A czy wy byście zareagowali tak, jak nieznajoma kobieta, która postanowiła zwrócić Janelle uwagę?

***

Zobacz również: Adoptowali 7-letnią dziewczynkę. Ich zdaniem była dorosłą psychopatką

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: TikTok | strój na siłownię

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy