Reklama

Reklama

Uratowała liska. Odwdzięczył jej się przyjaźnią

Każdego roku 26 milionów zwierząt jest zabijane na farmach futer. Ayla, mała lisica, pewnie podzieliłaby ich los, gdyby na jej drodze nie stanęła Silje Fjell – młoda dziewczyna, która najpierw zabrała ją z farmy, a potem… w podróż dookoła świata.

Gdyby nie Silje, Ayla miałaby krótkie i smutne życie. Jak wynika z raportów PETA życie lisów hodowanych na futra trwa zwykle 8-9 miesięcy, upływa w ciasnych klatkach, często bez dostępu do świeżego powietrza i światła słonecznego, a kończy się na jesieni, porażeniem prądem elektrycznym.

Reklama

Niewiele brakowało, a małą Aylę, również spotkałby taki los. Jednak po tym, jak przygarnęła ją młoda podróżniczka, Silje Fjell, życia małej lisicy mógłby pozazdrościć niejeden człowiek.

Ayla razem ze swoją opiekunką zwiedza świat, podróżuje i żegluje.  Ich wspólne przygody można oglądać na instagramowym koncie, które śledzi 14,5 tys. osób. Ayla wygląda na nich na niezwykle radosną, a jej zachowanie niczym nie odbiega od tego, do jakiego przyzwyczaili nas "tradycyjni" pupile - tak jak każdy pies czy kot tuli się do swojej opiekunki, pozwala się pogłaskać i jest skora do zabawy.

Aż chciałoby się przygarnąć takiego liska!





Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje